Jarosław N. ocenił stan tygrysów, jako dobry
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 25 Listopada 2019

Prokuratura postawiła zarzuty granicznemu lekarzowi weterynarii. On ocenił stan tygrysów, jako dobry

Jarosław N. został zawieszony w czynnościach służbowych i odpowie na stawiane przez prokuraturę zarzuty. To właśnie on pozwolił na dalszy transport tygrysów z Włoch do Dagestanu, oceniając ich stan, jako dobry. Gdyby nie reakcja białoruskich pograniczników, a następnie zoo w Poznaniu, koty prawdopodobnie nie dojechałyby do celu żywe.

- Stan zdrowia zwierząt nie budził wątpliwości, zarówno podczas przeprowadzanej kontroli dobrostanu przy wyjeździe, jak również podczas oględzin osób posiadających kwalifikacje do oceny stanu zdrowia zwierząt dzikich utrzymywanych w niewoli z Ogrodów Zoologicznych w Poznaniu i Człuchowie. Doniesienia medialne co do tragicznej kondycji zwierząt należy uznać za nieprawdziwe - tak brzmi stanowisko Głównego Inspektoratu Weterynarii ws. tygrysów, transportowanych do Dagestanu. Co ciekawe, pod dokumentem nikt się nie podpisał.

Do tego doprowadził człowiek. Umarł ostatni osobnik gatunku nosorożcaDo tego doprowadził człowiek. Umarł ostatni osobnik gatunku nosorożcaCzytaj dalej

Przypominamy, że graniczny weterynarz, Jarosław N., pozwolił na dalszy transport tygrysów w kierunku Dagestanu. Dopiero po białoruskiej stronie okazało się, że przewożący zwierzęta mężczyźni, nie mają odpowiednich dokumentów. 1 z 10 kotów zmarł na skutek niewłaściwego podawania pokarmu.

Jarosław N. nie przyznaje się do winy

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka, przekazała dziennikarzom RMF FM, że N. zaniechał niezwłocznego sprawdzenia stanu zdrowia zwierząt, mimo posiadania wiarygodnych dokumentów, dotyczących ich transportu.

Z kolei, jak mówiła w rozmowie z nami rzeczniczka ogrodu zoologicznego w Poznaniu, nie miały one dotrzeć do Dagestanu żywe. Część z nich nie była karmiona przez długie dni podróży z Włoch.

Śledztwo, które od Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej przejęła Prokuratura Okręgowa w Lublinie, dotyczy m.in. znęcania się nad zwierzętami. Jarosław N. nie przyznaje się do winy.

Jakiś czas temu weterynarz otrzymał od swoich przełożonych nagrodę za odpowiednią reakcję podczas kontroli transportu tygrysów. To nie pierwszy raz, kiedy działania inspektoratu budzą wątpliwości. Zawodził on zarówno w przypadku akcji ratowania stada dzikich krów z Deszczna, jak i interwencji na fermie futerkowej pod Zambrowem.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Akcja, która przywraca wiarę w ludzi. Tutaj potrzebujący zje za darmo

2. Wiemy, ile brakuje do opłacenia emerytur. Nie mamy dobrych wieści

3. Zwierzęta popełniają samobójstwa w czasie najokrutniejszego festiwalu świata. Niewyobrażalne

4. Dokarmianie ptaków może być bardzo szkodliwe. Większość osób, nadal robi to źle

5. Roztargnieni właściciele zapłacą nawet 5 tys. zł mandatu. Wystarczy wyjść z psem na spacer

6. Ujawniono poszczególne wyniki głosowania na Eurowizji, wiadomo od kogo Polska dostała najwięcej głosów. Niebywałe, nikt by się nie spodziewał

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News