Janusz Korwin-Mikke i jego pies Odi. https://www.youtube.com/watch?time_continue=114&v=D5xMC5vwtb4&feature=emb_logo
Źródło: https://www.youtube.com/watch?time_continue=114&v=D5xMC5vwtb4&feature=emb_logo
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 5 Stycznia 2020

Uczenie psa, by nie bał się fajerwerków we wskazany sposób to okrucieństwo. Trudno o komentarz

Janusz Korwin-Mikke testuje petardy na swoim psie. Zaręcza, że zwierzę to uwielbia.

Sprawa używania fajerkerków w sylwestrową noc coraz mocniej dzieli społeczeństwo. Jedni uważają, że należy zakazać ich w sposób kategoryczny i tym samym oszczędzić niepotrzebnego cierpienia zwierzętom; inni, że tradycja jest w tym aspekcie najważniejsza i nie warto z nią zrywać. Janusz Korwin-Mikke należy z całą pewnością do tej drugiej grupy. Poszedł zresztą o krok – o ile nie kilka kroków – dalej.

Dodi był pięknym berneńskim psem pasterskim, zaginął w sylwestra. Nigdy nie wrócił do swoich właścicieliDodi był pięknym berneńskim psem pasterskim, zaginął w sylwestra. Nigdy nie wrócił do swoich właścicieliCzytaj dalej

Janusz Korwin-Mikke: uczę psa, by nie bał się fajerwerków

W opublikowanym na Youtubie nagraniu widać, jak Korwin-Mikke rzuca w stronę swojego psa odpalone fajerwerki. W ten sposób postanowił wytresować swojego psa i zadać kłam hasłu, że "kiedyś pies jeździł czołgiem, a dziś boi się petard".

– Uczę psa, by nie bał się fajerwerków – przyznał bez krępacji w rozmowie z "Faktem". – Mój pies jest zachwycony. Najchętniej trzymałby je w pysku – zaznacza polityk. Należy dodać, że na nagraniu pies istotnie wygląda, jakby podobała mu się ta zabawa. Warto jednocześnie zauważyć, że użyte przez Korwin-Mikkego fajerwerki są nieporównywalnie mniejsze i mniej głośne od tych, jakich zwykle używa się w sylwestra. Sam pomysł testowania materialów pirotechnicznych na zwierzęciu wzbudza oburzenie obrońców praw zwierząt.

– To jest znęcanie się nad zwierzęciem i sprawianie mu cierpienia! Poseł pokazał swój prymitywny, brutalny stosunek do zwierząt i za to powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Ktoś w tej sprawie powinien złożyć doniesienie do prokuratury – uważa Prof. Andrzej Elżanowski, zoolog, biolog i etyk, cytowany przez "Fakt".

Przypomnijmy, że nie jest to pierwszy raz, gdy Janusz Korwin-Mikke w podobny sposób tresuje swoje psy. – Miałem kiedyś wilczura, który nie bał się niczego. Strzelałem mu nawet z pistoletu nad głową! – chwalił się w rozmowie z "Faktem".

Całość materiału dostępna jest na kanale NPTV na YouTubie. "Już po wszystkim? eee słabo w tym roku! Może w 2020 będzie więcej KONFEDERACJI w TV i więcej strzałów na sylwestra, czego wszystkim życzę", czytamy na koniec nagrania. Narrator miał być zapewne głosem Odiego, psa Korwin-Mikkego.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Świadczenia idą do góry od stycznia. Nawet o 247 zł więcej miesięcznie

2. Wzmacnia serce i opóźnia starzenie się organizmu. Można ją kupić w każdym sklepie za kilka złotych

3. Popularny preparat ma działanie psychoaktywne. GIS ostrzega

4. Ile Polki i Polacy dają księdzu w kopercie? Niespodziewany wynik badania

5. Donald Tusk wyjawił po latach, że był bity przez ojca. "Bałem się go"

6. Media Tadeusza Rydzyka ostro krytykują TVP. Poszło o jedną z gwiazd imprezy sylwestrowej, porażający powód ataku