W siedzibie „Dziennika Wschodniego” stawili się ochroniarze wynajęci przez likwidatora spółki Leszka Kukawskiego.. Facebook
Źródło: Facebook
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 27 Lutego 2021

Likwidator zamknął całą redakcję i odwołał naczelnego, bo byli „niewygodni”? Dziennikarze wchodzą przez okno

W siedzibie „Dziennika Wschodniego” stawili się ochroniarze wynajęci przez likwidatora spółki Leszka Kukawskiego. Wejście do pomieszczeń jest blokowane. Dziennikarze mieli wchodzić do redakcji przez okno. Na miejsce wezwano policję.

Lubelski deweloper Tomasz Kalinowski zamierzał odwołać Krzysztofa Wiejaka z funkcji naczelnego „Dziennika Wschodniego”, ponieważ gazeta ma szkodzić prowadzonym przez biznesmena interesom, wskazywała lubelska „Gazeta Wyborcza”.

Dziennik niejednokrotnie krytykował panującą w Lublinie „betonozę”, zwracając uwagę m.in. na plany zabudowy Górek Czechowskich przez spółkę TBV, będącą biznesowym partnerem Kalinowskiego.

Ponieważ deweloper nie miał wystarczających udziałów, by odwołać Wiejaka, do sądu trafił pozew o rozwiązanie spółki, która wydaje gazetę. Jako kuratora, który miał pomóc właścicielom w dojściu do porozumienia, Sąd Rejonowy Lublin-Wschód wskazał Leszka Kukawskiego.

Dymisja naczelnego dziennika

Na początku lutego zdecydowano jednak o likwidacji gazety, a Kukawskiemu powierzono rolę likwidatora. Decyzja sądu została zaskarżona przez mniejszościowych udziałowców, w tym redaktorów i dziennikarzy dziennika, którzy zwracali uwagę na sprzyjanie lubelskiemu deweloperowi.

Były operator otwarcie opowiedział o pracy w TVN. Co na to nadawca?Były operator otwarcie opowiedział o pracy w TVN. Co na to nadawca?Czytaj dalej

Jak wskazuje „Wyborcza”, mimo że decyzja jest nieprawomocna, w poniedziałek Kukawski wysłał do Krzysztofa Wiejaka maila, w którym poinformował go o odwołaniu z funkcji redaktora naczelnego. Stanowisko zaproponowano dotychczasowemu zastępcy Wiejaka – Pawłowi Buczkowskiemu. Ten jednak odmówił.

Likwidator grozi jednocześnie, że nie zapłaci dziennikarzom wynagrodzeń oraz nie ureguluje składek ZUS. Działania Kukawskiego zostały zaskarżone przez pracowników dziennika, którzy w liście otwartym wskazali, że do czasu rozstrzygnięcia odwołania przez sąd likwidator powinien wstrzymać się od prowadzonych działań.

Jedna z czterech gazet nieprzejętych przez Orlen

„Wyborcza” zwraca uwagę, że sprawą likwidacji spółki wydającej „Dziennik Wschodni” zainteresowała się Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Wskazano, że zamknięcie gazety może wpłynąć na inne regionalne tytuły, które usiłują rzetelnie wywiązywać się z roli lokalnych mediów w demokratycznym państwie.

Rozwiązanie spółki powinno stać się zasadne dopiero wówczas, gdy skorzystanie z innych środków stanie się niemożliwe, znacząco utrudnione albo ekonomicznie niecelowe – wskazał sekretarz zarządu fundacji Piotr Kładoczny.

„GW” zaznacza, że „Dziennik Wschodni” jest jedną z czterech dużych gazet regionalnych, którymi nie zarządza wykupiona przez Orlen Polska Press. Pozostałymi są „Kurier Szczeciński”, „Gazeta Olsztyńska” i „Supernowości” z Rzeszowa.

Likwidator z ochroniarzami w siedzibie dziennika

Lokalny portal lublin24.pl doniósł dziś, że do siedziby „Dziennika Wschodniego” weszli wynajęci przez Kukawskiego ochroniarze, którzy nie pozwalają dziennikarzom wejść do redakcji.

Odwołany naczelny dziennika Krzysztof Wiejak wraz z redaktorami usiłowali dostać się do pomieszczeń, w którym mogliby realizować swoje zadania. Wejście zostało jednak zastawione przez ochroniarzy.

Według portalu na miejsce wezwano policję, która wyprowadziła z sekretariatu gazety dwóch dziennikarzy.

Likwidator poinformował ponadto, że na stanowisko redaktora naczelnego powołano Pawła Puzio, dotychczasowego dziennikarza "Dziennika Wschodniego".

źródło: lublin.wyborcza.pl / lublin24.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: