Dzień dobry TVN Kinga Rusin. (zdj. Il. ) ; TRICOLORS/East News
Źródło: (zdj. Il. ) ; TRICOLORS/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 2 Września 2020

Informator ujawnił kulisy przetasowań w "Dzień dobry TVN". Padły słowa o autocenzurze

"Dzień dobry TVN" zakończyło współpracę z Kingą Rusin i Piotrem Kraśką. Prasa przedstawiła niecodzienne informacje zza kulis telewizyjnego show. Okazuje się, że Agnieszka Woźniak-Starak może wiele zyskać na prowadzeniu popularnego programu śniadaniowego.

Programy śniadaniowe od kilku dni dominują w debacie publicznej. Wszystko za sprawą zmian kadrowych, do jakich doszło w "Dzień dobry TVN" oraz w "Pytaniu na śniadanie". Kinga Rusin wspólnie z Piotrem Kraśką zakończyli pracę na planie programu śniadaniowego. O ich odejściu spekulowano od wielu tygodni. Informator portalu Plejada.pl poinfrormował, co wydarzyło się za kulisami TVN-u. Dowiadujemy się, że znana prezenterka rozpocznie działalność w kompletnie nowym formacie. 

"Dzień dobry TVN" bez Kingi Rusin. Edward Miszczak miał dać jej wolną rękę

Wokół Kingi Rusin narosło wiele plotek oraz wątpliwości. Jeden z portalu sugerował, że jej odejście z "Dzień dobry TVN" wynikało z wpadek na planie. Trudno jednak uwierzyć w podobną wersję wydarzeń. Plejada.pl deklaruje, że Edward Miszczak dał swojej współpracownicy wolną rękę. Zdaniem reporterów medium Rusin po 13 latach chciał stawić czoła nowym wyzwaniom. Wszystko wskazuje na to, że dziennikarka chce poświęcić się działalności społecznej oraz biznesowej. Dzięki branży kosmetycznej prezenterka jest w pełni niezależna od komercyjnej stacji.

Zmiana prowadzących przysłużyła się też Agnieszce Woźniak-Starak. Nagła utrata męża sprawiła, że dziennikarka przestała udzielać się w mediach. Obecność w "Dzień dobry TVN" pozwoli jej na powrócenie do dawnych aktywności zawodowych. Informator portalu Plejada.pl wskazuje, że prezenterka ma zostać największą gwiazdą TVN-u. Wspólnie z Ewą Drzyzgą stanowią nietuzinkowe połączenie. Obie prowadzące mają jednak niemałe doświadczenie w pracy przed kamerą. 

"Dzień dobry TVN" miało też ograniczać Kingę Rusin. Plejada.pl podaje, że dziennikarka nie chciała poddać się "autocenzurze". Warto podkreślić, że nie wynikała ona z wymagań Miszczaka, a ze specyfiki programu śniadaniowego. Produkcje tego typu nie odnoszą się do bieżących wydarzeń społeczno-politycznych. Mogło to przeszkodzić prezenterce w wygłaszaniu swoich poglądów i przekonań. Niewykluczone, że już w najbliższej przyszłości zobaczymy, jak Rusin radzi sobie w nowych projektach.

Źródło: [Plejada]