Dziecko zostało zgwałcone przez swojego wujka. Aktywiści odmówili jej prawa do aborcji.. reddit.com (Brazilian fundamentalists block a 10 year old girl who was raped from getting an abortion. They chant "murderers")
Źródło: reddit.com (Brazilian fundamentalists block a 10 year old girl who was raped from getting an abortion. They chant "murderers")
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 18 Sierpnia 2020

Grupa fundamentalistów blokuje zgwałconej 10-latce wejście do kliniki aborcyjnej. Przerażające nagranie

Dziecko zostało zgwałcone przez swojego wujka. Pomimo ogromnej tragedii, jaką przeżyła wychowana w Brazylii 10-latka, konserwatywni aktywiści odmówili jej prawa do aborcji, tłumnie gromadząc się przed szpitalem, gdzie miał zostać przeprowadzony zabieg i uniemożliwiając dziewczynce dostęp do placówki. Ofiara zmuszona była przelecieć niemal 1500 km.

Jak informuje brytyjski dziennik "The Guardian", brazylijskie kobiety wyszła na ulice, by wyrazić swój sprzeciw wobec prześladowania, jakiego ze strony religijnych ekstremistów doświadczyła 10-latka, która miała przejśc legalny zabieg aborcyjny po tym, jak została zgwałcona przez własnego wujka. Dziewczynka pochodząca z São Mateus, małego miasteczka na południowym-wschodzie Espírito Santo, 7 sierpnia została przyjęta do szpitala, skarżąc się na silne bóle brzucha. Badanie wykazało, że dziecko jest w ciąży.

Dziecko ofiarą protestu konserwatystów

Dziewczynka wyjawiła policjantom, że była seksualnie wykorzystywana przez swojego wujka, odkąd skończyła 6 lat. Ofiara milczała jednak, sparaliżowana przez strach. Zdaniem brytyjskich mediów 33-latek jest uznawany za osobę poszukiwaną. Zbiegł jednak z miejsca zamieszkania. Pomimo straszliwej tragedii, jaką za sprawą mężczyzny doświadczyła 10-latka, silnie konserwatywne środowiska nie zamierzały wykazać się zrozumieniem dla jej sytuacji.

Warto dodać, że niezwykle restrykcyjne prawo aborcyjne, które obowiązuje w Brazylii (większość przepisów powstała w latach 40. ubiegłego wieku), zezwala na aborcję w przypadku gwałtu, zagrożenia życia matki, a także gdy wykryta zostanie wada wrodzona zwana bezmózgowiem (zwykle powstaje między 2. a 3. tygodniem życia płodowego). Pomimo że przypadek dziewczynki wpisywał się w określone ustawą przypadki, dziecko było zmuszone pokonać przeszło 1,4 tys. km, by poddać się zabiegowi w leżącym na wschodzie kraju mieście Recife.

Po dotarciu na miejsce na 10-latkę czekała kolejna przeszkoda. Przed wejściem do placówki czekali już anty-aborcyjni aktywiści oraz politycy, którzy obrzucali obelgami personel szpitala, jak i samą dziewczynkę, blokując jej wejście na teren budynku. "Kiedy widzisz 10-letnią dziewczynkę, która jest karana za przerwanie ciąży będącej wynikiem gwałtu i ponieważ jej życie jest w niebezpieczeństwie, to naprawdę daje ci to poczucie, jak fundamentalizm religijny rozwija się w naszym kraju", wskazała Elisa Aníbal, feministka z Recife.

"To po prostu niewiarygodne, że dzieje się to w Brazylii, a pewna część populacji naprawdę wierzy, że aborcja jest gorsza niż gwałt", wskazała Paula Viana, aktywistka walcząca o prawa kobiet, która poinformowana o planowanych demonstracjach ukryła dziewczynkę w bagażniku samochodu, wprowadzając ją na teren szpitala bocznymi drzwiami. Wieść o protestach ekstremistów szybko rozeszła się po feministycznych środowiskach miasta. Wkrótce pod szpitalem dziewczynkę wspierało przeszło 150 osób.

"Jest bardzo silna – ale jest tylko dzieckiem…", wskazała, cytowana przez theguardian.com, wspomniana Paula Viana. "Będzie potrzebować długoterminowego wsparcia psychologicznego. Rozumie jednak wszystko, przez co przechodzi".

Źródło: The Guardian

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!