wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

"Fabryka dzieci" w prywatnej placówce w Warszawie. Dramatyczne odkrycie dziennikarzy "Newsweeka"

10 Sierpnia 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Dzieci miały być rodzone na zamówienie przez ukraińskie matki zastępcze. Działalność swoistej "fabryki" w prywatnym szpitalu na warszawskim Wilanowie odkryli dziennikarze "Newsweeka". Niemowlęta trafiać miały kolejny do rodzic&o

Szczegóły dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez tygodnik "Newsweek" przytacza Wirtualna Polska. Jak czytamy, reporterom udało się dotrzeć do informacji dotyczących działania prywatnej porodówki na Wilanowie. Z informacji podanych przez dziennikarzy wynika, że ukraińskie surogatki miały nielegalnie rodzić dzieci, które następnie trafiały do rodzin we Francji, Niemczech czy Hiszpanii.

"Dzieci na zamówienie" na warszawskiej porodówce

Wszystkie porody nadzorować miała kobieta imieniem Iryna, która, mimo iż nie jest oficjalnie zatrudniona w szpitalu, figuruje jako tłumaczka ciężarnych. Ów mieszkająca w znajdującym się nieopodal placówki budynku "tłumaczka" zjawia się w szpitalu zawsze, gdy spodziewana jest akcja porodowa. Młode matki w luksusowej porodówce na warszawskim Wilanowie pojawiać mają się kilka razy w miesiącu. Zawsze w towarzystwie wspomnianej kobiety.

Doniesienia "Newsweeka" potwierdzić mieli świadkowie twierdzący, że w szpitalu dochodzić ma do porodów pochodzących z Ukrainy matek zastępczych. Proceder przypomina rzekomo "taśmową produkcję", a niemowlęta trafiają kolejno do zachodnich państw, gdzie czekają już na nich ich nowi rodzice. Za oferowane usługi surogatka otrzymywać ma od 12 do nawet 20 tys. euro.

Kobiety mają zgłaszać się do placówki nad ranem, by już wieczorem, uprzednio przeszedłszy badanie, trafić na porodówkę. Zdaniem tygodnika tłumaczka Iryna ma zawsze nalegać na to, by poród odbył się drogą naturalną. Zabieg cesarskiego cięcia oznacza bowiem dodatkowe (możliwe do uniknięcia) koszty.

O sprawie "Newsweek" poinformował ukraińską Rzeczniczką Praw Obywatelskich. Ta miała zdecydowanie potępić podobne praktyki. Warto zaznaczyć, że według dziennikarzy rynek surogacji w Polsce stale się rozrasta. Dzieje się tak dlatego, że polskie prawo ma nie radzić sobie z problemem handlu ludźmi.

Przypomnijmy, że o podobnym przypadku odkrytym w prywatnym mieszkaniu w Moskwie informowaliśmy przed kilkoma tygodniami. Matki zastępcze miały szykować dzieci dla chińskich obywateli. Tym, ze względu na epidemię koronawirusa, która na kilka miesięcy sparaliżowała świat, nie udało się jednak odebrać noworodków, przez co nadal znajdowały się one w mieszkaniu. Ich krzyki zaalarmowały wówczas sąsiadów.

Źródło: wp.pl / Newsweek

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >