Dino. Wikipedia/Sebastian Drejkarz - own work, https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Market_Dino.jpg
Źródło: Wikipedia/Sebastian Drejkarz - own work, https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Market_Dino.jpg
Wszystkie wideo autora Krystian Mowel
Autor Krystian Mowel - 31 Sierpnia 2020

Popularne, polskie markety okradane w wyjątkowo perfidny sposób. Zdjęcia sklepu Dino martwią

Sieć sklepów Dino to jedna z najdynamiczniej rozwijających się marek w Polsce. Obecnie jej notowania na giełdzie stoją wyżej niż akcje paliwowego giganta PKN Orlen. Sieć musi jednak pomyśleć o zabezpieczeniu swoich sklepów, gdyż dochodzi w nich do zuchwałych kradzieży.

Wygląda na to, że sieć Dino nie uczy się na błędach. Chodzi o sprawę kradzieży w Kołczewie, gdzie złodzieje wykuli dziurę w ścianie budynku sklepu Dino i ukradli towar wart 6 tys. złotych.

Druga dziura w ścianie w sklepie Dino

 
Niespełna tydzień temu doszło do szokującej kradzieży w sklepie sieci Dino w Kołczewie. Aby zabrać cenny towar, przestępcy postanowili wyburzyć dziurę w ścianie, przez którą dostali się do środka budynku. Zabrali papierosy o wartości 6 tys. złotych. Osoby zarządzające placówką zleciły naprawienie ściany budynku, jednak złodzieje nic sobie z tego nie zrobili. Po paru dniach postanowili powrócić na miejsce zbrodni i wywiercili kolejną dziurę, przez którą wynieśli towar należący do sieci sklepów Dino. Dotychczas nie udało się schwytać sprawców. Internauci sugerują, że firma powinna pomyśleć nad wzmocnieniem murów lub instalacją monitoringu, gdyż czyn złodziei będzie się nagminnie powtarzał.

Nie tylko w Dino – statystyki kradzieży w sklepach

Według statystyk, jakie przedstawia raport Crime&tech, wynika że handel w całej Europie traci 49 miliardów euro rocznie z powodu kradzieży. Taka suma oznacza utratę 2 proc. rocznych obrotów. W Polsce branża traci aż 1,7 mld euro rocznie. Aleksandra Robaszkiewicz, rzecznik Lidl Polska w rozmowie z „Rzeczpospolitą” powiedziała:

„W naszych sklepach zdarzają się drobne kradzieże, jednak ich skala jest niewielka i ciągle się zmniejsza. Warto podkreślić, że dążymy do zapobiegania tego typu zdarzeniom, podejmując wiele działań” – tłumaczy. Anonimowy właściciel innego supermarketu dodaje: „Nikt nie chce mówić wprost, że klienci kradną, żeby nie poczuli się urażenie. Tymczasem w jednym hipermarkecie miesięcznie może zniknąć nawet tona żywności, choćby z powodu podjadania owoców” – cytuje go „Rzeczpospolita”.
 
Źródło: [„Rzeczpospolita”, kamienskie.info]

Kradzież w sklepie w Kołczewie

Zdjęcie zostało opublikowane na Facebooku przez profil serwisu informacyjnego kamienskie.info.