wtv.pl
Porzucane psy

https://pixabay.com/pl/photos/bezpa%C5%84skich-ps%C3%B3w-pla%C5%BCa-psy-4504880/

Polki i Polacy zaczęli poświąteczne "czystki". Pozbywają się "niechcianych prezentów", czasami bardzo niehumanitarnie

30 Grudnia 2019

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Zwierzęta, które nierzadko mają służyć za prezent gwiazdkowy, bardzo często nudzą się nowym właścicielom wraz z końcem Bożego Narodzenia. Do schroniska trafia z powrotem ogromna ilość psów. W najbardziej drastycznych przypadkach – martwe szczeniaki są nawet wyrzucane przez okna samochodów.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", do schroniska w Radomiu trafiło już kilkanaście psów. Co więcej, worek z martwym szczeniakiem miał być wyrzucony przez okno samochodu przy głównej drodze wspomnianego miasta. Nie wiadomo, czy niechciany prezent żył jeszcze, gdy został porzucony przy szosie, czytamy na stronie dziennika. Sprawca nie jest znany.

– Wieczorem, będąc na spacerze z psami, zobaczyłam, że ktoś, kogo trudno nazwać człowiekiem, wyrzucił na nowej Trasie N-S w Radomiu torebkę foliową ze szczeniaczkiem. Oczywiście psinka nie przeżyła. Prawdopodobnie nieudany prezent prosto spod choinki. Nawet nie mam jak pochować – pisze na Facebooku pani Anna, cytowana przez miejscową "Wyborczą".

Zwierzęta jako świąteczne prezenty

Najbardziej szokujący jest fakt, że nie był to pojedynczy przypadek. "W tym samym czasie podobny przypadek parę kilometrów dalej odkryli działacze fundacji Straż Ochrony Zwierząt Radom. W Cerekwi koło Radomia kobieta natrafiła na foliowy czarny worek, w którym był martwy pies. Jak podejrzewała, zwierzę zostało uduszone, bo jego ciało obwiązane było sznurem", czytamy. W tym wypadku również nie zidentyfikowano sprawcy. Osoby posiadające jakąkolwiek wiedzę na ten temat proszone są o kontakt z  Fundacją Straż Ochrony Zwierząt Radom bądź z policją.

Mimo że radomskie schronisko dla Bezdomnych Zwierząt wstrzymało adopcję czworonogów już na kilka tygodni przed świętami, by w ten sposób ograniczyć problem wracających do ośrodka niechcianych "prezentów gwiazdkowych", problem pojawił się również 6. grudnia. – W tym roku po raz pierwszy mieliśmy takie zjawisko, że tuż po mikołaju podrzucono do nas na raz dużą liczbę szczeniaków - mówi "Wyborczej" Katarzyna Gromska ze wspomnianego schroniska. Zwierzęta miały być zostawiane pod budynkiem lub nawet zwyczajnie przerzucane przez okalający schronisko płot.

Na koniec garść dość banalnych, jednak, jak się okazuje, absolutnie koniecznych przypomnień: – Taki "prezent", czyli podarowanie pieska czy kotka, trzeba głęboko przemyśleć. Bo to jest żywe zwierzę, za które bierzemy odpowiedzialność na całe jego życie – mówi Katarzyna.

Podobne artykuły

W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >
W Czaczu w Wielkopolsce służby wezwane zostały do samobójcy

Polska

Samobójstwo 27-latka w Czaczu w Wielkopolsce. Mężczyzna powiesił się na drzewie

Czytaj więcej >