wtv.pl
wtv.pl

WTV.pl

Tadeusz Rydzyk ma mroczną przeszłość. Zatrważające fakty, o których nikt nie wiedział

9 Lutego 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Tadeusz Rydzyk to bez cienia wątpliwości jedna z najbardziej barwnych postaci nie tylko polskiego Kościoła, ale i całego społeczeństwa. Mimo że media prześcigają się w doniesieniach dotyczących redemptorysty, w jego życiorysie znajdują się pewne luki oraz

Aspirujący do miana księdza młody Tadeusz Rydzyk, jak się okazuje, nie był przesadnie pilnym uczniem. W efekcie nie tylko nie dostał się do liceum, ale również do katowickiego seminarium. Przyszły dyrektor Radia Maryja trafił do szkoły zawodowej, gdzie uczył się m.in. piłowania metalu.

Rydzykowi ostatecznie udało się dostać do niższego seminarium w miejscowości Braniewo. W znaczący sposób pomogli mu w tym redemptoryści.

Tadeusz Rydzyk, dzidziuś i ciepłe kluchy

"Fakt" przytacza fragmenty wypowiedzi księdza Jerzego Galińskiego znalezione w książce Marcina Wójcika "W rodzinie ojca mego". Duchowny miał spotkać młodego Rydzyka w czasach, gdy ten uczył się we wspomnianym seminarium. "Dawałem mu korepetycje z matematyki. Po kilku lekcjach powiedziałem prefektowi, że Rydzyk nie nadaje się na księdza. Nie chodziło mi tylko o to, że w ząb nie umiał liczyć, ale o to, że był niedojrzały, taki dzidziuś, ciepłe kluchy, podlizywał się komu popadnie. Prefekt powiedział, że może i Rydzyk nie jest mądry, ale przynajmniej pobożny, i że księdzu nie jest potrzebna matematyka".

W 1986 roku Rydzyk wracał do Polski z audiencji u Jana Pawła II. Założyciel Radia Maryja nie dotarł jednak do kraju. "Fakt" wskazuje, że Rydzyk miał wysiąść z autokaru w Austrii, niedaleko granicy z Czechosłowacją. Nie do końca wiadomo, jak ojciec dyrektor spędził kolejne miesiące. Wiadomo jedynie, że odnalazł się w Monachium. "Pobyt za granicą to tajemnicza karta jego życiorysu. Nie wiadomo dokładnie, co tam robił. Pojawiał się i znikał", czytamy na facebookowym profilu "Ateizm przyszłością".

Niezwykle ciekawie przedstawia się również temat święceń ojca dyrektora. W poście zamieszczonym na wspomnianym wyżej profilu, udostępnionym swego czasu przez Krystynę Jandę, czytamy: "ŻADEN kościół na zachodzie ani żadna parafia nie potwierdziła wyświęcenia tego pana na księdza… a wrócił jako ojciec… CUD?". Z oficjalnych informacji wynika, że Rydzyk przyjął święcenia w roku 1971, jednak liczne źródła kwestionuję tę tezę.

Co ciekawe, prawdziwe nazwisko ojca dyrektora to Kordaszewski. Tadeusz Rydzyk przejął nazwisko, pod którym zna go cała Polska, od partnera swojej matki.

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >