Tadeusz Rydzyk. (zdj. Il. ) ; Jakub Kaminski/East News
Źródło: (zdj. Il. ) ; Jakub Kaminski/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 18 Września 2020

Komornik może wejść do imperium Tadeusza Rydzyka. Duchowny ma poważne kłopoty

Tadeusz Rydzyk, założyciel Radia Maryja powinien przygotować się na nadchodzące tygodnie. Komornik może zapukać do drzwi jego uczelni. Wszystko za sprawą przegranego procesu o dyskryminację. Niespłacone zadośćuczynienie może wymusić interwencję komornika.

Toruński redemptorysta nieustannie rozbudowuje swoje imperium. Tadeusz Rydzyk jest nie tylko kapłanem, ale też przedsiębiorcą i założycielem katolickich mediów. Zakonnik zainwestował również w edukację. Jego Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej przegrała proces w sądzie z działaczem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Markiem Joppem. Lokalny aktywista pozwał uczelnię, ponieważ nie został przyjęty na studia. Powodem miał być brak opinii od proboszcza.

Tadeusz Rydzyk powinien przygotować się na wizytę komornika

Jak podaje portal "Onet", pokrzywdzony wygrał proces już w 2019 roku. Uczelnia Tadeusza Rydzyka została zobligowana do wypłaty zadośćuczynienia w wysokość 5 tysięcy złotych. Sąd przychylił się do wniosku Marka Joppa i uznał, że działacz Sojuszu Lewicy Demokratycznej padł ofiarą dyskryminacji wyznaniowej. Sprawa trafiła również do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Skarga wciąż nie została rozpatrzona.

"Onet" poinformował, że przez cały rok Jopp nie uzyskał pieniędzy od uczelni należącej do Tadeusza Rydzyka. Aktywista deklaruje, że całą sprawę chciał zakończyć bez zawiadamiania komornika. Wskazał jednak, że nie jest w stanie nawiązać kontaktu z Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej. Brak reakcji może wywołać rozpoczęcie postępowania komorniczego. - Bardzo żałuję, bo chciałem to wszystko załatwić polubownie, a tak będzie trzeba uruchomić procedury egzekucyjne. Jeśli nic się nie zmieni, sprawą zajmie się komornik - deklaruje członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Tadeusz Rydzyk nigdy nie narzekał na brak pieniędzy. Jego uczelnia najprawdopodobniej dysponuje niemałymi środkami. Toruński uniwersytet wciąż otwiera nowe kierunki. Wstrzymywanie wypłaty zadośćuczynienia zostało odebrane jako złośliwość. - Wysłaliśmy to pismo 3 września i poprosiliśmy o wpłatę do 15 września. Ale nie ma ani pieniędzy, ani jakiegokolwiek kontaktu ze strony uczelni - wskazuje dla "Onetu" Jopp. Niewykluczone, że do drzwi uczelni już w najbliższej przyszłości zapuka komornik.

Źródło: [Onet]