Tadeusz Rydzyk Zenon Grocholewski. (zdj. Il. ) ; ALEX MARCINOWSKI/East News
Źródło: (zdj. Il. ) ; ALEX MARCINOWSKI/East News
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 18 Lipca 2020

Tadeusz Rydzyk w nagłej, głębokiej żałobie. Stracił bardzo bliską osobę, jest zdruzgotany

Tadeusz Rydzyk stracił swojego bliskiego kolegę. Kapłan w ostatniej audycji Radia Maryja wspomniał kardynała Zenona Grocholewskiego. Okazuje się, że był on ważną osobą dla toruńskiego redemptorysty. W "Aktualnościach dnia" przypomniał wiernym zasługi nieżyjącego kardynała.

Przypomnijmy, że ksiądz Zenon Grocholewski zmarł w wieku 80 lat. Był bliskim współpracownikiem trzech papieży. Doniesienia o jego śmierci potwierdzili przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski. Na mszy żałobnej w intencji kardynała zjawił się sam papież Franciszek, który w depeszy kondolencyjnej wyraził ubolewanie po stracie kardynała. 

Tadeusz Rydzyk o Zenonie Grocholewskim: "Był przyjacielem wielu ludzi"

"Wspominam z wdzięcznością zasłużoną pracę, jaką wykonał jako wykładowca prawa kanonicznego na papieskich uniwersytetach Gregoriańskim i Laterańskim, a także jako autor licznych publikacji naukowych" - czytamy w przytoczonym przez "PAP" piśmie papieża Franciszka. Zenona Grocholewskiego wspomniał też sam Tadeusz Rydzyk. Na antenie Radia Maryja przypomniał wiernym zasługi nieżyjącego kapłana.

 - Ks. kard. Zenon Grocholewski był przyjacielem wielu ludzi. On był bardzo szanowany. Otrzymał ponad 20 doktoratów honoris causa na różnych uczelniach. […] On się nie kłaniał okolicznościom. Był bardzo prawy. Nie szukał uznania czy jakichś względów. Bardzo jasny, klarowny, rzeczywiście wielki pasterz - deklarował Tadeusz Rydzyk w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja opowiadał o swojej znajomości z nieżyjącym Zenonem Grocholewskim. - Co roku organizowaliśmy międzynarodowe kongresy. Zawsze były różne problemy, szanse i zagrożenia, te słowa były w tych tytułach kongresów. Pamiętam, że z o. rektorem Krzysztofem Bielińskim CSsR jeździliśmy do Rymu, do księdza kardynała. Zawsze nie tylko pomagał w zorganizowaniu, podpowiadał, jakich prelegentów zaprosić, nawet sam zwracał się do tych prelegentów, żeby przyjeżdżali do nas, żeby wzięli udział w tych kongresach. […] Cenimy sobie bardzo tę przyjaźń - przytaczał redemtorysta w "Aktualnośćiach dnia", nie ukrywając smutku.

Źródło: [PAP/Radio Maryja]