Urna wyborcza. Wikipedia/Eigenes Werk - own work, https://de.wikipedia.org/wiki/Datei:2020_Presidential_election_in_Poland,_ballot_box_in_Tomaszów_Mazowiecki,_Sikorskiego_Street_6A.jpg
Źródło: Wikipedia/Eigenes Werk - own work, https://de.wikipedia.org/wiki/Datei:2020_Presidential_election_in_Poland,_ballot_box_in_Tomaszów_Mazowiecki,_Sikorskiego_Street_6A.jpg
Wszystkie wideo autora Krystian Mowel
Autor Krystian Mowel - 23 Lipca 2020

Głosował potrójnie, a później sam na siebie doniósł. Wszystko w ramach wyborczego protestu

Mieszkaniec Gdyni przeprowadził zaskakujący protest polityczny. Mężczyzna miał znaleźć lukę w systemie i bezwzględnie ją wykorzystać.

Mężczyzna twierdzi, że podczas II tury wyborów pozwolono mu zagłosować aż trzy razy. W ramach protestu zdecydował się to zrobić, a później poskarżył na samego siebie do Krajowego Biura Wyborczego.

Protest wyborczy

Aż 6 tysięcy, tyle skarg wyborczych wpłynęło do Sądu Najwyższego w sprawie przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Większość z nich to zażalenia dotyczące braku odpowiednich pieczątek na kartach wyborczych lub zbyt duże opóźnienie dotyczące wysyłania pakietów do głosowania korespondencyjnego. Jednak jak podaje Wirtualna Polska, to co zrobił mężczyzna w Gdyni całkowicie odbiega od reszty skarg. „12 lipca podczas II tury wyborów głosowałem trzykrotnie jako jedna i ta sama osoba. Pytanie, ile wyborców miało taką możliwość?” – pyta mężczyzna. Jak twierdzi, wykorzystał lukę w systemie rejestrowania wyborców, która pozwalała na jednoczesne oddanie głosu poprzez zaświadczenie do głosowania, dopisanie się do spisu wyborców w innej komisji oraz głosowanie we właściwej komisji wyborczej.

Protest może go słono kosztować

Dzień po wyborach, mężczyzna sam doniósł na siebie do Państwowej Komisji Wyborczej w Gdańsku. Jak sam twierdzi, zrobił to po to, aby pokazać nieprawidłowości w systemie wyborczym w Polsce. Zgodnie z art. 513 Kodeksu wyborczego, głosujący, który odda więcej niż jeden głos podlega karze grzywny w wysokości do 5 tys. złotych. Jak podaje Wirtualna Polska, sprawa trafiła do prokuratury i mężczyzna zostanie przesłuchany jako świadek.

Krajowe Biuro Wyborcze sprawdza natomiast, czy Grzegorz K. faktycznie oddał więcej niż jeden głos w wyborach prezydenckich.

Źródło: [Wirtualna Polska]