Prezydent Andrzej Duda o tym wolałby zapomnieć.. (zdj. Il. ) ; ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTERŹródło: (zdj. Il. ) ; ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 3 Lipca 2020

Ujawniono prawdę nt. ułaskawienia przez Andrzeja Dudę. Skandaliczne fakty ujrzały światło dzienne, wielu może być wściekłych

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił osobę, która dopuszczała się przemocy seksualnej względem nieletniej. Zaskakująca decyzja głowy państwa wywołała niemały skandal wśród Polek i Polaków. Redakcja "Faktu" dotarła do akt sądowych przestępcy. To, z czym musiała zmagać się bezbronna dziewczynka, nie mieści się w głowie. Brutalne czyny, przemoc i strach są tylko częścią piekła, które przeżyła.

Kolejny skandal w obozie Zjednoczonej Prawicy może przełożyć się na poparcie dla Andrzeja Dudy. Od kilku dni sprawa ułaskawionego pedofila nie schodzi z nagłówków największych mediów. Dziennikarze "Faktu" odkryli akta dotyczące śledztwa w sprawie mężczyzny, który wykorzystywał seksualnie nieletnią dziewczynkę poniżej 15 r.ż. Przypomnijmy, że zdaniem kandydata Prawa i Sprawiedliwości prośby o ułaskawienie składała sama ofiara przemocy. Pozytywną opinię w tej kwestii wydali też przedstawiciele Prokuratury Krajowej.

Beata Szydło przerwała milczenie w sprawie jednych z mediów. Beata Szydło przerwała milczenie w sprawie jednych z mediów. "Czas powiedzieć dość. Jestem zbulwersowana, podła manipulacja"Czytaj dalej

Prezydent Andrzej Duda może niedługo pożałować swojej kontrowersyjnej decyzji

Tygodnik "Fakt" przytoczył historię rodzinny ułaskawionego pedofila. Ze śledztwa reporterów wynika, że zarówno wykorzystywana dziewczynka, jak i jej matka musiały mierzyć się z biciem, przemocą seksualną oraz przewlekłym alkoholizmem. Dramat rodziny ciągnął się przez lata. Dziennikarze wyjaśniają, że już w 2013 roku sąd apelacyjny uznał oskarżonego za winnego. Na jaw wyszło też, że do przestępstw w domu wykorzystywanego dziecka dochodziło wielokrotnie.

Jak podaje "Fakt" w najnowszej publikacji "Piotr C. – tak na potrzeby publikacji będziemy nazywać człowieka, którego ułaskawił prezydent Andrzej Duda – był przez lata rodzinnym katem. Upijał się, wszczynał awantury rodzinne, w których czasie znęcał się nad partnerką i córeczką Anią. Dziewczynkę, która nie miała nawet 15 lat, molestował seksualnie. Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku. Sąd apelacyjny, który już jako ostatnia instancja wyrokował w tej sprawie w 2013 roku, stwierdził ponad wszelką wątpliwość, że Piotr C. wykorzystywał seksualnie Anię przez „stosunkowo długi okres” i że robił to wielokrotnie oraz ze znaczną częstotliwością. Sędziowie uznali, że w ten sposób „wyczerpał znamiona art. 197 par. 3 pkt. 2 i 3 kodeksu karnego. W wyroku sądu czytamy między innymi, że Piotr C.".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Dramatyczna relacja pobitej na wiecu Dudy 18-latki. "Jego zwolennicy mnie wyzywali, a on patrzył mi w oczy i nie powiedział nic"
2. Pilny apel Ministerstwa do Polaków. Chodzi o wczasy tysięcy ludzi

2. Pociąg uderzył w samochód pielgrzymów. Co najmniej 20 osób nie żyje, tragedia za granicą

Wyjaśnijmy, że nałożone wyroki zostały już wykonane. Ofiary miały zwrócić się z prośbą o ułaskawienie przez wzgląd na nałożony zakaz zbliżania. Przypomnijmy, że cała rodzina mieszka pod jednym dachem. Jest to jednoznacznym łamaniem postanowienia sędziów. Gazeta Wyborcza ujawniła jeszcze bardziej niepokojące wiadomości. Okazuje się, że skazany znajduje się w rejestrze najgroźniejszych pedofilów. Stało się to przyczyną kontrowersyjnej decyzji Andrzeja Dudy. Głos w tej sprawie zabierała też Prokuratura Krajowa.

Według doniesień "Faktu", "Sąd Okręgowy właściwy dla rozpoznania tej sprawy w kwietniu bieżącego roku otrzymał postanowienie prezydenta o ułaskawieniu w zakresie zakazu zbliżania się do ofiar. Prezydent Duda tak tłumaczy, dlaczego postanowił pomóc pedofilowi: Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). Dorosła już od lat pokrzywdzona z matką prosiły o uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają ze skazanym w jednym domu. To sprawa rodzinna. Wniosek popierały sądy i PG" - podaje tabloid.

"To one same (matka i córka - przyp. red.) wystąpiły z wnioskiem o skrócenie tego zakazu. Pokrzywdzone argumentowały, że mężczyzna pracuje, pomaga finansowo swojej rodzinie i wspiera ją w życiu codziennym. Nie pije również alkoholu, co było wcześniej przyczyną konfliktów rodzinnych. Córka skazanego, dziś już dorosła osoba, deklaruje, że w pełni wybaczyła ojcu, a orzeczony wobec niego zakaz kontaktowania się z rodziną działa na jej niekorzyść." - czytamy w oświadczeniu "PK" ujawnionym w "Fakcie".

Oto, jak prezydent tłumaczył się na Twitterze.

prezydent andrzej duda

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nowy sondaż przedwyborczy. Widać przetasowanie, Duda straci stołek?
  2. Jasnowidz Jackowski znowu ostrzega. Niepokojąca wizja. Zacznie się niedługo
  3. Zakonnica w sierocińcu nieludzko wykorzystała nastolatkę szmatką w kotłowni. Nowy Jork poruszony, porażające wyznanie ofiary, która po latach zaczęła mówić o okropnych przeżyciach
  4. "Wiadomości" TVP znów biją rekordy żenady. Wprost zrównują LGBT z przestępstwem na tle wykorzystywania, nie mają żadnych granic
  5. Ważna, nagła propozycja PiS tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich. Pierwszy podpis złożył Jarosław Kaczyński
  6. Ocieplenie klimatu nie na całym świecie? Jest jedno miejsce, które się ochładza

Źródło: [Fakt: "Fakt dotarł do wyroków na pedofila, któremu pomógł prezydent Duda. Skazany wielokrotnie molestował córkę „przytrzymując rękoma” i „dotykając okolic krocza” - data dostępu 03.07.2020]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News