wtv.pl
Pies był latami maltretowany przez swojego właściciela.

facebook/TOZ Opole

Amstaff był bity i wykorzystywany w nieludzki sposób, potrzebuje pomocy. Właśnie ujawniono jeden z najstraszniejszych przypadków znęcania się nad zwierzęciem w ostatnim czasie

25 Lipca 2020

Autor tekstu:

Konrad Wrzesiński

Udostępnij:

Pies był latami maltretowany przez swojego właściciela. Katowane zwierzę zostało już odebrane mężczyźnie dzięki interwencji Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Opolu. Wśród rozległych obrażeń, jakie poniósł amstaff, znajduje się rana, kt&oa

Szczegóły przerażającego odkrycia przedstawicieli Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Opolu przytacza portal popularne.pl. Jak czytamy, właściciel 14-letniego amstaffa urządził mu prawdziwe piekło. Mężczyzna latami maltretował wystraszone zwierzę, a ze wstępnych oględzin ran poniesionych przez psa wynika, że mógł go nawet gwałcić. Oględziny weterynaryjne wskazują na fatalny stan zdrowia amstaffa.

Pies mógł być gwałcony

Sprawa mogłaby nie ujrzeć światła dziennego, gdyby nie jedna z mieszkanek Opola, która w maju bieżącego roku zwróciła uwagę na skandaliczne zachowanie mężczyzny, jakiego dopuścił się wobec swojego psa. Jak czytamy, właściciel czworonoga nie zdążył do sklepu przed jego zamknięciem, za co zaczął obwiniać wystraszone zwierzę. – Wtedy podszedł ten mężczyzna. Zaczął wyżywać się na psie i krzyczeć, że to przez niego spóźnił się do sklepu. W pewnym momencie podniósł amstaffa na smyczy tak, że ten zaczął skowytać. Później rzucił nim o barierki. Przerażone zwierzę schowało się pod wózkami – mówi pani Roma, cytowana przez wspomniany serwis.

Po zwróceniu uwagi przez kobietę mężczyzna stał się jeszcze agresywniejszy, zaczynając grozić mieszkance Opola. – Powiedział, że to jego pies i jeśli zechce, to go w domu powiesi. Groził śmiercią, mówił, że jego znajomi wiedzą, którędy chodzę – wskazała. Na całe szczęście o zdarzeniu pani Roma poinformowała miejscowe Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. W tym miejscu warto wspomnieć bohaterstwo kobiety. Jak twierdzi, do dziś zmaga się z groźbami ze strony wściekłego właściciela psa.

Odebranego mężczyźnie psa oddano w ręce weterynarza, który stwierdził, że zwierzę było maltretowane miesiącami, a może nawet latami. Amstaff ma wyraźne blizny na pysku, jest wychudzony, a stan jego uszu oraz uzębienia jest niemalże tragiczny. Najbardziej oburzającym faktem jest jednak rana odkryta w okolicach odbytu psa, sugerująca, że mógł być on gwałcony przez właściciela.

Wobec katowania, jakiego doświadczyło zwierzę, jest ono wyraźnie przerażone i boi się kontaktu z człowiekiem. Mimo tego opolski TOZ nie ustaje w staraniach, by przywrócić je do zdrowia. "Jest pod naszą ścisłą opieką i lekarzy weterynarii, dla bezpieczeństwa psa, nie ujawnimy, gdzie przebywa, w każdym razie tam jest zaopiekowany, ma spokój całą dobę, podawane leki i właściwy dostęp do jedzenia. Teraz najważniejszym dla nas jest poprawa warunków życiowych Psa, którego w pierwszej kolejności zmieniliśmy imię na Jogi, aby odciąć wszytko, co było złe", czytam w komunikacie organizacji opublikowanym na Facebooku.

Przypomnijmy, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Przedstawiciele TOZ poinformowali ponadto o planowanym wniosku dotyczącym wydania natychmiastowego zakazu posiadania zwierząt przez właściciela katowanego czworonoga.

Źródło: Facebook / popularne.pl

Podobne artykuły

Google Maps

Polska

Zbrodnia w Borowcach. Sąsiad opowiedział więcej o Jacku Jaworku. Mężczyzna miał spore problemy

Czytaj więcej >
W jednym z mieszkań w Międzyborzu policja odkryła zwłoki kobiety. Obok niej znajdowała się dwójka dzieci

Polska

Rodzeństwo zamknięte w mieszkaniu ze zmarłą matką. Dramat w woj. dolnośląskim

Czytaj więcej >

Polska

Lubelskie. Nie żyje 24-letni motocyklista, policja wydała apel

Czytaj więcej >
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska

Tragiczne skutki sobotniej burzy. Zniszczenia widoczne są w całej Polsce

Czytaj więcej >

Polska

Silne burze i deszcz w całej Polsce. IMGW wydało ostrzeżenia

Czytaj więcej >
W sobotę wieczorem w Poznaniu doszło do tragicznego wypadku. Nie żyją dwie osoby

Polska

W Poznaniu w aucie spłonęły dwie osoby. Wcześniej kierowca uderzył w słup trakcyjny

Czytaj więcej >