Krzysztof Kononowicz. (zdj. Il. ) ; tvp.info (screen programu "Alarm")
Źródło: (zdj. Il. ) ; tvp.info (screen programu "Alarm")
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 22 Sierpnia 2020

Krzysztof Kononowicz znęcał się nad szczeniakiem podczas "patostreamu"? Skandaliczne nagranie

Krzysztof Kononowicz znęcał się nad psem podczas tak zwanego "patostreamu". Nie zwracał uwagi na fakt, że jego wrzaski były transmitowane na żywo. Bez żadnych zahamowań mówił o karze. Internauci alarmują o przemocy wobec zwierzęcia.

Niepokojące doniesienia wobec agresji względem małego szczeniaka zostały przekazane przez internautów. Wyjaśnijmy, że Krzysztof Kononowicz od długiego czasu prowadzi swoją działalność za pośrednictwem transmisji online. Wspólnie ze swoim lokatorem klną, mówią o używkach i zachowują się w skandaliczny sposób. Konwencja "patostreamu" polega na wykonywaniu czynności powszechnie uznanych za patologiczne. Autorzy nagrań pobierają pieniądze za powielanie zachowań nieakceptowalnych społecznie. 

Krzysztof Kononowicz bił psa na wizji? Nagranie wywołało kolejny skandal

21 sierpnia, w godzinach popołudniowych współlokator działacza społecznego organizował "patostream" dla swoich widzów. Podczas gdy anonimowe osoby wpłacały datki na dalszą demoralizację widowni, do pomieszczenia wparował Krzysztof Kononowicz. Wyraźnie zdenerwowany mężczyzna zaczął krzyczeć na szczeniaka, Azorka. Wrzaski były na tyle głośne, że trudno było zrozumieć powody, dla których niewinne zwierzę wyprowadziło byłego polityka z równowagi. Bez względu na przewinienie, nic nie usprawiedliwia przemocy wobec psów, kotów czy innych ssaków.

Przypomnijmy, że działacz społeczny i aktywista lokalny w 2006 roku startował w wyborach samorządowych. Ubiegał się o funkcję prezydenta Białegostoku. Chciał też zasiąść w tamtejszej radzie miejskiej. Radykalne, często skandaliczne poglądy sprawiły, że Krzysztof Kononowicz nie uzyskał wystarczającej liczby głosów. O postawach byłego polityka alarmowały nie tylko polskie, ale też zagraniczne media. Okazuje się, że nawet zrezygnowanie z dalszych aktywności, nie uśpiło czujności internautów, którzy natychmiastowo zaczęli nagłaśniać przemoc, jakiej miał być poddany Azorek.

Krzysztof Kononowicz na wizji krzyczał na psa. Mówił o karze, a w tle było słychać przestraszone zwierzę. Współlokator nie reagował, gdy aktywista w traktował zwierzę w nieludzki sposób. Wciąż nie wiemy, czy mężczyzna poniesie konsekwencje swoich działań. Niewykluczone, że rozpowszechnienie tej informacji sprawi, że służby lub aktywiście porzwierzęcy wezmą sprawy w swoje ręce i podejmą odpowiednią interwencję na terenie Białegostoku. Nagranie można znaleźć tutaj.

Źródło: [YouTube/SZOTEX]

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!