Agata Duda. YouTube.com/WilnotekaLT
Źródło: YouTube.com/WilnotekaLT
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 3 Września 2020

Agata Duda miała powiedzieć matce niepełnosprawnego skandaliczne słowa. "Jestem prezydentową, która nic nie może", przypominamy

Agata Duda w trakcie kampanii prezydenckiej swojego męża przekonywała, że wcale nie jest bierna, a mediów unika ze względu na ich skłonność do manipulacji. Tymczasem, jej aktywność nadal poddawana jest w wątpliwość. W okresie Czarnego Protestu pierwsza dama, w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek, nie chciała zająć stanowiska ws. planów zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Przyzwyczajenia przełamała, gdy doszło do buntu innej grupy społecznej - osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Jakiś czas temu liderka protestujących zdradziła, co powiedziała jej Agata Duda. Przypominamy.

Prezydentowa w 2018 roku przełamała się i za zaproszeniem ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego odwiedziła protestujące w Sejmie osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunów. To właśnie z rąk duchownego otrzymała wcześniej Medal św. Brata Alberta za „działalność społeczną na rzecz osób niepełnosprawnych”. Nie jest bowiem prawdą, że Duda pozostawała kompletnie bierna przez ostatnie kilka lat. Unikała jednak sprawnie sytuacji, w których media nalegały na to, aby ustosunkowywała się do poszczególnych problemów.

Pierwsza dama nie była jedyną, znaną postacią która odwiedziła manifestujących. W budynku zjawił się nawet Lech Wałęsa i sam Andrzej Duda. Największą uwagę mediów przykuła jednak żona ostatniego z wymienionych. Właśnie ze względu na swoją dotychczasową, wycofaną postawę.

Agata Duda miała powiedzieć, że "nic nie może"

Duda pojawiła się w Sejmie po 15 dniach od rozpoczęcia protestu. Jakiś czas temu jego ówczesna przewodnicząca a dziś posłanka na Sejm, Iwona Hartwich zasugerowała, co powiedziała jej pierwsza dama.

 - Podczas protestu odwiedziła nas Pani Agata Duda. Wiecie co powiedziała? „Jestem prezydentową, która NIC nie może”. Doskonale podsumowanie kadencji 2015-2020 w Pałacu Prezydenckim - napisała na swoim Twitterze Hartwich.

40-dniową okupację budynku relacjonowały wszystkie krajowe media. Część z nich utraciła wówczas możliwość wstępu do gmachu. Rząd poszedł z protestującymi wyłącznie na częściowe ustępstwa.

Warto przypomnieć, że na ostatniej kampanijnej prostej, Agata Duda postanowiła przerwać milczenie. - Mam taki apel, ponieważ tutaj jest bardzo dużo mediów. Myślę, że to jest ten moment, kiedy należy powiedzieć, dlaczego tak jak państwo twierdzili się nie wypowiadałam. Uchylę rąbka tajemnicy. Drogie media, drodzy dziennikarze. Mówiliście i pisaliście, że nie wypowiadam się. Zapomnieliście tylko powiedzieć, że nie wypowiadam się do mediów. Przez ostatnie 5 lat rozmawiałam z rodakami na każdym ze spotkań - grzmiała wówczas Agata Duda.