wtv.pl Polska Udusił nieprzytomną kobietę dopuszczając się straszliwego gwałtu. Mężczyźnie grozi dożywocie
PRZEMYSLAW SZYSZKA / SE / EAST NEWS

Udusił nieprzytomną kobietę dopuszczając się straszliwego gwałtu. Mężczyźnie grozi dożywocie

19 marca 2022
Autor tekstu: Anna Dymarczyk
  • Postawiono zarzuty w głośnej sprawie w Wałbrzychu. 4 października 2020 roku w niejasnych okolicznościach zmarła Renata G.

  • Według ustaleń kobieta miała udusić się członkiem swojego partnera podczas seksu oralnego. Była wówczas całkowicie nieprzytomna.

  • Mężczyźnie postawiono zarzut spowodowania śmierci oraz naruszenia wolności seksualnej.

Grozi mu dożywocie.

Wałbrzych: postawiono zarzuty mężczyźnie, który udusił członkiem swoją kochankę

4 października 2020 roku w Wałbrzychu doszło do tragedii. Około godziny 10 rano 60-letni Andrzej U. wyszedł do sklepu kupić piwo. W tym czasie w pokoju leżała upojona alkoholem jego kochanka, Renata G. Mężczyzna po powrocie chciał odbyć z nią stosunek oralny. Próba ta zakończyła się śmiercią kobiety.

Podczas przesłuchania U. twierdził, że kobieta nie protestowała. Renata G. miała być jednak pod wpływem i być całkowicie nieprzytomna. W jej krwi wykryto ponad 5 promili alkoholu.

Po odbytym stosunku dopiero po dłuższym czasie Andrzej U. miał wezwać pogotowie. Było już jednak za późno. Kobieta nie żyła.

9 lutego skierowano akt oskarżenia przeciw Andrzejowi U. do sądu. Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Świdnicy.

Mężczyźnie zarzucono pozbawienie życia Renaty G. w zamiarze ewentualnym oraz naruszenie wolności seksualnej kobiety - nie miała ona szansy zgodzić się na stosunek. Grozi mu teraz dożywocie.

60-letni Andrzej U. w swoim środowisku znany był jako spokojny, dobrze ubrany mężczyzna. Renatę G. miał poznać niedługo wcześniej i wejść z nią w związek.

Seks z osobą nieprzytomną jest gwałtem

W całej sprawie oburza również fakt, że prawdopodobnie gdyby mężczyzna zachował granicę i rozumiał, że kiedy kobieta nie ma możliwości zgodzić się na stosunek, po prostu się go nie podejmuje, do tragedii mogłoby w ogóle nie dojść. Seks z osobami nieprzytomnymi lub śpiącymi wciąż jest bardzo dużym problemem nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

Osoba śpiąca lub nieprzytomna takiej zgody wyrazić nie może - naruszenie wolności seksualnej, o której wspomniał w zarzutach sąd, jest więc jak najbardziej zasadne. Takich przypadków jest jednak wiele, a nie dowiadujemy się o nich ze względu na to, że wciąż traktowane są jak coś normalnego.

W 2014 roku wpisem na ten temat zabłysnął publicysta Rafał Ziemkiewicz, pisząc wówczas, że „kto nie wykorzystał nietrzeźwej niech pierwszy rzuci kamieniem” . Dobrym znakiem jest fakt, że już w tamtym czasie jego słowa uznano za szokujące.

Społeczna świadomość dotycząca tego tematu wciąż się polepsza, ale nie jest idealna. W tym temacie wypowiada się wielu aktywistów. Do zrobienia jest jednak przed nimi jeszcze wiele pracy.

Byłeś świadkiem zdarzenia, które powinniśmy opisać? Napisz maila na adres wtv@iberion.pl. Przyjrzymy się sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

źródło: [walbrzych.wyborcza.pl][wtv.pl]

Obserwuj nas w
autor
Anna Dymarczyk

Redaktorka WTV. Studentka historii, naukowo zajmująca się historią Żydów w Polsce i muzealnictwem. Prywatnie zaangażowana w polski fandom fantastyczny. Bliskie są jej kwestie polskiej edukacji, mniejszości oraz nierówności społecznych.

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@wtv.pl
polska świat polityka gospodarka gwiazdy tv pogoda opinie ekologia