wtv.pl Polska Abp Leszek Sławoj Głódź zeznawał dziś przed sądem. Ksiądz wykorzystywał nastolatkę
WTV.pl

Abp Leszek Sławoj Głódź zeznawał dziś przed sądem. Ksiądz wykorzystywał nastolatkę

19 marca 2022
Autor tekstu: Maria Hędrzak

Abp Leszek Sławoj Głódź pojawił się na rozprawie przeciw Michałowi L. W 2011 r. oskarżony duchowny miał dwukrotnie zgwałcić kobietę, która była wówczas 17-latką. Sprawa ruszyła jednak dopiero 7 lat po tych dramatycznych zdarzeniach, gdy organy ścigania poinformował o nich inny kapłan. Wcześniej odbył bowiem rozmowę z ofiarą, która opowiedziała mu swojej tragedii.

Dlaczego abp Głódź zeznawał w sprawie? Obrona kobiety przekonuje, że przełożeni L. wiedzieli o czynach, których się dopuścił. Zamiast szybko zareagować w sposób stanowczy, przeniesiono go jednak do innej parafii. Z tego też powodu hierarcha musiał najpewniej opowiedzieć przed sądem o tym, co dokładnie wie oraz jakie informacje do niego docierały. Nie wiemy jednak, jakie dokładnie pytania zadano duchownemu, gdyż rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Sam Głódź nie był za to rozmowny, gdy w sądzie zaczepili go przedstawiciele mediów.

- Pierwszy raz moja klientka została zgwałcona na plebanii. Drugi raz w saunie. Została tam zwabiona przez oskarżonego, który rzekomo chciał ją przeprosić, a zamiast tego zgwałcił ponownie. Pokrzywdzona wciąż zmaga się z ogromną traumą, sama nie chciała tej sprawy poruszać, gdyż jeszcze nie uporała się z tymi ciężkimi przeżyciami. Wciąż przechodzi terapię, jest pod opieką psychiatry. Jedyny kontakt Kurii z moją klientką był wówczas, gdy stanęła ona przed Trybunałem Metropolitalnym. Księdza przeniesiono do innej parafii, zamiatając sprawę pod dywan - powiedział mec. Patryk Łukasiak, który reprezentuje ofiarę.

Abp Leszek Sławoj Głódź pojawił się w gdańskim sądzie, gdzie odpowiedział na pytania dotyczące księdza L.

Sama pani Agnieszka, która została skrzywdzona przez Michała L., opowiedziała o przeżytej traumie. Jak przyznała, czas nie uleczył jej ran. Wyznała, iż "gdy tylko widzi księdza Michała, to wszystko znowu do niej wraca, czuje się tak samo jak przy tych gwałtach". Aby spróbować poradzić sobie z dramatycznymi przeżyciami, ofiara uczęszcza na terapię.

- Starałam się, jako osoba wierząca, wybaczyć mu to, co zrobił, ale nie da się. To za każdym razem do mnie wraca. Jest mi bardzo trudno wybaczyć i sądzę, że na dzień dzisiejszy jest to niemożliwe. Ta sytuacja, te dwa gwałty zniszczyły moje życie i życie całej mojej rodziny. Ksiądz Michał znał sytuację mojej rodziny, wiedział, że mam niepełnosprawnego brata. Bezwzględnie wykorzystał nasze zaufanie. To był i wciąż jest dla nas ogromny cios. To, co ja przeżyłam, trudno opisać słowami, tego cierpienia i wylanych łez nie potrafię opisać. Te rany wciąż są rozdrapane - wyznała pani Agnieszka.

Źródło: Fakt

Obserwuj nas w
autor
Maria Hędrzak
Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@wtv.pl
polska świat polityka gospodarka gwiazdy tv pogoda opinie ekologia