wtv.pl
publicystyka

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Szumlewicz: PiS to większe zło

3 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Piotr Szumlewicz

Udostępnij:

Źle się stało, że Lewica spotkała się w kuluarach z PiS-em i zawarła porozumienie odnośnie Krajowego Planu Odbudowy. I to nie tylko dlatego, że nic istotnego nie udało jej się wynegocjować, ale przede wszystkim dlatego, że ociepliła wizerunek partii rządzącej i uwiarygodniła ją jako zwykłego partnera do negocjacji.

W ten sposób ożywiła też obecne u części komentatorów kojarzonych z lewicą przekonanie, że PiS wcale nie jest gorszy od koalicji PO-PSL, a nawet pod pewnymi względami lepszy. Po zawarciu porozumienia między Lewicą i PiS-em wróciła formuła „PiS-PO – jedno zło”. Od tamtego czasu głównym obiektem ataku ze strony znacznej części komentatorów kojarzonych z Lewicą, a nawet części posłów, nie jest już PiS, ale Koalicja Obywatelska , a przede wszystkim PO.

Biorąc pod uwagę politykę władzy ostatnich lat, bardzo trudno to podejście pojąć. Trudno też je zrozumieć, biorąc pod uwagę deklarowany program Lewicy. Skoro ktoś nie uznaje rządów PiS-u za gorszych i bardziej szkodliwych od władzy ich poprzedników, to trudno wyobrazić sobie, co partia Jarosława Kaczyńskiego musiałaby zrobić, aby jej działania zostały uznane za bardziej destrukcyjne dla państwa i społeczeństwa od rządów PO-PSL, a wcześniej SLD.

Po pierwsze, PiS zdemolował kluczowe instytucje państwa prawa, wielokrotnie złamał Konstytucję, w tym już na początku swoich rządów nielegalnie zawłaszczył Trybunał Konstytucyjny. Od tamtego czasu władza przeforsowuje dziesiątki niekonstytucyjnych bubli prawnych, dowolnie kształtuje prawo do obrony swoich interesów, wiedząc, że posłuszny Trybunał zawsze będzie orzekał po jej myśli. Nie jest to abstrakcja nieistotna dla zwykłych obywateli, a furtka do zamordyzmu. Również stopniowe zawłaszczanie Sądu Najwyższego i całkowite upartyjnienie prokuratury prowadzi do tego, by w ostatecznej instancji nominaci władzy byli zawsze wygrani, by mogli ustawiać procesy, skazywać niewygodnych oponentów, bezkarnie kraść, oszukiwać, krzywdzić ludzi niewygodnych dla partii.

Po drugie, PiS brutalnie zawłaszczył media publiczne, czyniąc z nich obszar niespotykanej dotąd, obrzydliwej, kłamliwej, nagonkowej propagandy. Nigdy, nawet w najbardziej autorytarnym okresie Polski Ludowej, Telewizja Polska nie miała tak odrażającego, wstrętnego przekazu jak obecnie. W tym samym czasie PiS stopniowo przejmuje też media prywatne, szczuje przeciwko niewygodnym dziennikarzom, zawłaszcza instytucje kultury. 

Po trzecie, PiS niszczy szkolnictwo i naukę, zamieniając je w indoktrynację narodowo-katolicką. Minister Czarnek dąży do uczynienia ze szkół i uniwersytetów centrów prania mózgów zgodnie z ortodoksją Kościoła i PiS-owskiej wizji historii. W zamyśle jest to wizja bardzo zbliżona do faszystowskiego modelu edukacji generała Franco.

Po czwarte PiS brutalnie pacyfikuje protesty, szuka haków na krytyków, wykorzystuje policję jako swoją bojówkę, brutalnie ogranicza wolność zgromadzeń środowisk mu nieprzychylnych.

Po piąte, PiS doprowadził do absurdu skalę nepotyzmu i kolesiostwa tak, że wszystkie poprzednie rządy wydają się przy partii Jarosława Kaczyńskiego wcieleniem obiektywizmu i transparentności. Zarazem PiS-owskie kadry to niespotykany poziom prymitywizmu i braku kompetencji. Trudno się dziwić, że PiS nie realizuje żadnych istotnych programów społeczno-gospodarczych poza rozdawaniem pieniędzy – po prostu każde subtelniejsze rozwiązanie jest dla partii rządzącej zbyt trudne.

Po szóste, PiS pogorszył jakość usług publicznych, wydłużył kolejki do specjalistów, znacznie wydłużył czas rozpraw sądowych, obniżył jakość szkolnictwa, zmarginalizował usługi publiczne, przyspieszając proces ich prywatyzacji i komercjalizacji. Swoją polityką zburzył elementarne zaufanie do państwa i w całości podporządkował sobie administrację publiczną.

Po siódme, w spółkach skarbu państwa PiS brutalnie łamie prawa pracownicze, inicjując nagonki na niewygodnych działaczy związkowych, zastraszając ich pozwami, zwalniając ich dyscyplinarnie, wykorzystując przeciwko nim aparat medialnej propagandy.

Po ósme, PiS na niespotykaną dotąd skalę podporządkował państwo interesom kleru, przekazując miliardy złotych Kościołowi i umacniając jego skrajne, fundamentalistyczne skrzydło z Ordo Iuris, Markiem Jędraszewskim i Tadeuszem Rydzykiem na czele. Za rządów PiS prokuratura nie walczy z patologiami kleru, tylko otacza je kordonem bezpieczeństwa, chroniąc układ kryjący pedofilów i potężny system przywilejów księży. 

Po dziewiąte, PiS nienawidzi kobiet i skierował przeciwko nim potężny aparat  służb bezpieczeństwa i propagandy. Głównym elementem PiS-owskiej wizji wychowania, edukacji, polityki społecznej jest umacnianie tradycyjnych ról płciowych, reprodukowanie stereotypów, zablokowanie procesów emancypacyjnych, stawianie dobra rodziny ponad aspiracjami, szczęściem, pragnieniami kobiet. Zaostrzanie ustawy aborcyjnej to najbardziej spektakularny wyraz nienawiści władzy wobec kobiet i sprowadzania ich do roli inkubatorów.

Po dziesiąte, PiS nienawidzi LGBT. Obrzydliwa, faszystowska nagonka na osoby nieheteroseksualne była główną osią kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, a czołowi politycy PiS, łącznie z prezydentem, śladem nazistów, dehumanizowali gejów i lesbijki, traktując ich jako ludzi gorszego sortu. To właśnie PiS-owska władza jest bezpośrednio odpowiedzialna za myśli samobójcze, depresje, poczucie winy, alienację LGBT i przemoc wobec nich.

Po jedenaste, PiS cynicznie i okrutnie zorganizował nagonkę przeciw migrantom i uchodźcom, odbierając im człowieczeństwo i pokazując ich jako niebezpieczne, agresywne zwierzęta. Nagonka wobec nich opierała się na kłamstwach, manipulacjach, zmontowanych materiałach, a świadomym celem władzy było wykreowanie w społeczeństwie nienawiści wobec uchodźców podobnej do tej, jaką w Trzeciej Rzeszy Hitler chciał wywołać wobec Żydów.

PiS to nie jest takie samo zło jak PO, PSL czy SLD. PiS-owska władza jest antydemokratyczna, antyhumanistyczna, zamordystyczna, a przy okazji skrajnie nieudolna i ignorancka. Nie warto z nią rozmawiać, nie należy jej uwiarygadniać. Trzeba ją jak najszybciej przegonić.

Podobne artykuły

Opinie

Szumlewicz: KPO – stracona szansa

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Szumlewicz: Wyzysk polskich opiekunek w Niemczech

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Śpiewak: Prawdziwy plan depopulacji Polski

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Hartman: Przed kim klęczy Polak?

Czytaj więcej >
wtv.pl

Opinie

Prima Aprilis: nie wszystkie żarty są śmieszne. A niektóre bywają krzywdzące

Czytaj więcej >

Opinie

Praca seksualna to nie wstyd. A co z pracą hostess i grid girls w Formule 1?

Czytaj więcej >