. Źródło: Brak
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 30 Grudnia 2019

Zenek Martyniuk jest dziś barometrem politycznym

Zenek Martyniuk jest dziś politycznym barometrem. To jak podchodzimy do jego fenomenu i sposobu, w jaki jest gratyfikowany, świadczy o naszym położeniu na światopoglądowej osi. I bynajmniej nie mam tutaj na myśli podziału progresja/zaścianek, a spaczony liberalizm/zrozumienie.

Disco polo od samych początków istnienia wypychane jest poza bańkę gustów, jakie wykształconemu człowiekowi wypada posiadać. Trudno zarazem znaleźć drugi gatunek muzyki o takich zasięgach, który wciąż nazywano by niszą. Dane CBOS z 2018 mówią, że rozpoznaje go 97% (!) Polek i Polaków a lubi, przynajmniej deklaratywnie, 63%.

Nie dziwi więc, że występ Zenka w Filharmonii doprowadził środowisko liberalnych elit do furii. Ta, w ich mniemaniu “profanacja”, stanowi wisienkę na torcie ruiny, do jakiej Prawo i Sprawiedliwość doprowadzić miało Polskę.

Zenek Martyniuk niezrozumiały dla doktora nauk

"Zenek Martyniuk. Wg publicznej TV artysta. Jakie to proste. Wpuścić Zenka do opery i filharmonii, lecieć przekazem, że to sztuka, dopieścić niewysublimowanego muzycznie wyborcę. Społeczeństwo głupieje nam coraz bardziej. Przez te oczy zielone. Na rękę PiS”, “Z niekłamaną przykrością i przerażeniem stwierdzam, że jako naród z roku na rok głupiejemy coraz bardziej. Kiedyś idolami byli Niemen i Czerwone Gitary. Dzisiaj króluje jakiś Martyniuk. O politycznych wyborach nawet nie wspomnę. Dokąd to wszystko nas zaprowadzi wolę nie myśleć” i mój ulubiony “Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś wytłumaczył mi, prostemu doktorowi, tak żebym zrozumiał, na czym polega fenomen Zenka Martyniuka” - tak wygląda Twitter po Benefisie Martyniuka.

Mimo sumarycznie wzrastającego dobrobytu w zachodnim świecie i badań, dowodzących pozytywnych zmian na płaszczyźnie ludzkiej inteligencji (szczególnie w kontekście rozwoju technologii), stara dobra narracja o “kiedyś było lepiej”, siada w najlepsze. O upadku cywilizacji na początku ubiegłego wieku pisał Florian Znaniecki a o Buncie Mas, José Ortega y Gasset. Nihil novi.

Problem polega na tym, że w tych dzikich wybuchach agresji pod adresem Martyniuka kryje się tętniący klasizm i elitaryzm. Nie dziwi, że wśród najgłośniejszych krytyków piosenkarza, znajdują się osoby stawiające walkę o konstytucję, ponad walkę z ubóstwem. Te, które zagłuszały Maję Staśko, gdy próbowała mówić o skandalicznych wyrokach polskich sądów. I, w końcu, te, które bronią Romana Polańskiego. Generalizuję?

- Ani się obejrzymy, a schlebianie niskim gustom, podziwianie głupoty, tolerowanie bezprawia, adorowanie chamstwa, owczy pęd za widzimisię ludu, gnojenie elit, wyśmiewanie, panie tego, yntelygentów będzie należało do dobrego tonu na prawicy i na lewicy. Jak rewolucja, to rewolucja! - to wpis mojego ulubieńca, Przemysława Szubartowicza.

Z boku to naprawdę wygląda jak płacz za utraconymi przywilejami. Podczas gdy konserwatystów lamentujących nad “Europą, której już nie ma”, pytam o tęsknotę za kolonializmem, tak pogrążonych w żałobie przez “adorowanie chamstwa i gnojenie elit” liberałów o to, czy brakuje im feudalizmu?

"Niegdyś w Rzeczypospolitej tylko Sejm mógł nakładać karę infamii. Teraz może na nią skazywać każdy mający dostęp do internetu" - to pierwsze słowa głośnego artykułu w Gazecie Wyborczej, pisanego w obronie Polańskiego.

Żeby nie było - nie potrafię bawić się przy disco polo. Wolałabym promować za publiczne pieniądze kogoś innego, niż Martyniuka. Ale wolę oddać fortunę jemu, niż pedofilowi o wyjątkowej wrażliwości i poczuciu estetyki.

Przestańcie więc płakać nad poczciwym Zenkiem, bo byłby idiotą, nie korzystając ze swoich 5 minut. Na dyskotekach w mojej podstawówce leciała Mandaryna, wasze wnuki też słuchać będą “chłamu”. Tabloidyzacja nie jest zależna od czasu a od przestrzeni.

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco