ZUS kontra matki ubiegające się o zasiłek macierzyński
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 18 Listopada 2019

9 lat składek to za mało, żeby pójść na urlop w 8. miesiącu ciąży. Skandaliczna decyzja

Walka ZUS z kobietami ciężarnymi trwa. Według tego sektora finansów, pieniądze z tytułu zasiłku macierzyńskiego nie należą się aktywnym zawodowo kobietom w ciąży. Do takiego stopnia, że podważa zasadność wypłaty świadczenia kobiecie działającej prawie dekadę w biznesie. Pojawiają się zarzuty pod adresem kobiet, jakoby były niewdzięcznymi wyłudzaczkami, które chcą żyć za państwowe pieniądze.

Dla ZUS-u pobieranie zasiłku macierzyńskiego stało się kilka lat temu wielkim problemem. Uznaje to za sprytne wyłudzanie pieniędzy, a wszystko przez luki prawne, które pozwalały na różne kombinacje, pod postacią założenia działaności na dwa miesiące, a potem cieszenia się przez rok płatnym macierzyńskim na koszt podatnika. System ten uszczelniono, ubezpieczycielowi pozostał jednak niesmak tak duży, że teraz posądza wszystkie przedsiębiorcze kobiety w Polsce o złe intencje.

– W 2019 roku obserwujemy wzmożone działania kontrolne Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, skierowane wobec przedsiębiorców wnioskujących o wypłatę świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaprzecza temu zjawisku, podając statystyki własne, wskazujące na spadek liczby kontroli. Owszem – liczby nie kłamią, ale statystyki te nie uwzględniają postępowań administracyjnych, których jest widocznie więcej niż w latach ubiegłych – mówi dla INN Poland ekspertka z firmy Kobiety na Działalności, prowadząca Centrum Pomocy dla Kobiet Prowadzących Działalność Gospodarczą.

W przyszłym roku nie każdy otrzyma 500 plus. Powodem wzrost emeryturW przyszłym roku nie każdy otrzyma 500 plus. Powodem wzrost emeryturCzytaj dalej

ZUS oskarża matki o wyłudzanie pieniędzy?

Szokującą sprawą jest fakt, że o wyłudzanie odszkodowania od ZUS posądzana jest pewna Amerykanka, od 9 lat sukcesywnie prowadząca w Polsce firmę i od 9 lat karnie opłacająca składki.

Pani Leah M. mieszka w Polsce od 9 lat i z powodzeniem uczciwie prowadzi działalność gospodarczą w naszym kraju – uczy języka angielskiego. Obecnie jest w 8. miesiącu ciąży i zmuszona względami zdrowotnymi i troską o swoje nienarodzone jeszcze dziecko musi do tego czasu usunąć się z aktywnego życia zawodowego – dostała skierowanie od lekarza na zwolnienie L4. ZUS na dwa tygodnie przed porodem poddaje jej dotychczasową działaność w wątpliwość. Czy takie reagowanie jest słuszne i na miejscu?

– Na mojej długiej liście biurokratycznych koszmarów pojawił się nowy. Urodzę dziecko za 2 tygodnie. Zamiast relaksować i przygotowywać się na przyjście na świat dziecka, stresuję się - muszę udowodnić ZUS (który chętnie przyjmował moje płatności składek co miesiąc przez ostatnie 9 lat), że prowadzę legalną działalność i nie jestem przestępcą – skarży się Leah w poście w serwisie Facebook na profilu Polonization.

– Leah została poinformowana, że musi udowodnić, że faktycznie prowadzi działalność gospodarczą. Oczywiście to tylko pretekst, żeby nie wypłacić jej L4 i zasiłku macierzyńskiego. Jak myślicie, jak czuje się kobieta, która na dwa tygodnie przed porodem otrzymuje takie newsy? Jak bardzo moralnie upodloną instytucją trzeba być, że robić coś takiego kobiecie, która za chwilę będzie mamą? Czy sądzicie, że kserowanie 5000 faktur z ostatnich 4 lat i uczestniczenie w przesłuchaniach przez urzędników ZUS to jest to, co powinna robić kobieta, która za chwilę ma rodzić? – pyta mąż ciężarnej kobiety.

Jesteś przedsiębiorczą kobietą? Jesteś też wrogiem ZUS!

Niestety, takich przypadków jak Leah jest więcej. Kobiety uczciwie ubiegają się o zasiłek macierzyński, a ZUS się burzy. Nie jest to żadnym ewenementem i takie historie są w naszym kraju na porządku dziennym.

– ZUS sprawdza istnienie firmy dopiero po złożeniu wniosku o wypłatę świadczenia, mimo że złożenie tego wniosku najczęściej poprzedza kilkuletni okres opłacania przez przedsiębiorcę składek. Podczas takich postępowań ZUS weryfikuje, czy działalność istnieje, czy przedsiębiorcę stać było na opłacenie składek. Często postępowania te przybierają kuriozalną postać. Urzędnicy zadają pytania, których treść jasno wskazuje, że o prowadzeniu działalności gospodarczej nie mają pojęcia. I to właśnie ci urzędnicy mają wyrokować, czy prowadzona przez nas firma istnieje – wyjaśnia ekspertka z firmy Kobiety na Działalności.

Na facebookowym profilu na grupie Matka kontra ZUS: Ruch Społeczny Kobiety na Działaności Gospodarczej kontra ZUS, można przeczytać wiele emocjonujących wpisów kobiet, które spotkały się z podobnym problemem ze strony tej państwowej jednostki. Tam kobiety dzielą się swoimi przygodami i zażaleniami.

Sąd Najwyższy kontra ZUS

Głos w tej sprawie zabrał nawet Sąd Najwyższy, przyznając słuszność ubiegającym się o zasiłki macierzyńskie przedsiębiorczym kobietom. W 2010 r. pojawiło się orzeczenie SN, które mówi, że ZUS nie ma prawa podważać uprawnień kobiet do tych świadczeń.

„Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest uprawniony do kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli mieści się ona w granicach określonych ustawą z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych” - ogłoszono.

ZUS nieugięty

Zakład Ubezpieczeń Społecznych pozostaje w tej kwestii nieugięty i wciąż toczy wojny z ciężarnymi kobietami biznesu, pozostawiając je na lodzie i pozbawiając wszelkich praw, kiedy już zostają matkami. W efekcie często kobiety te zamiast w pełni zająć się swoim nowonarodzonym dzieckiem, które jak wiadomo wymaga stałej opieki i obecności matki, zmuszone są wrócić do pracy, gdyż brakuje im wystarczających środków do życia.

Dlaczego w kraju, w którym tyle mówi się o polityce prorodzinnej i konserwatywnych rodzinnych wartościach, jako te najważniejsze, jest przyzwolenie na takie sytuacje i tak bezduszne traktowanie matek?

ZOBACZ TAKŻE:

1. "Gryź szybciej i na kasę!". Praca w dyskontach potrafi przypominać piekło

2. Jerzy Owsiak nagłaśnia tragedię w jednym z polskich szpitali. Rusza na pomoc

3. Abp Marek Jędraszewski: homoseksualista może zostać zbawiony. Nie zgadniecie, gdzie jest haczyk

4. Jeden z uratowanych tygrysów przeżył wyjątkową gehennę. Zoo w Poznaniu ujawnia