Żubr Mruk. ratujemyzwierzaki.pl/mrukŹródło: ratujemyzwierzaki.pl/mruk
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 29 Stycznia 2020

Nastolatka walczy o życie żubra. Wydano na niego wyrok, każdy może pomóc

Żubr Mruk skradł serce nastoletniej Mai, uczennicy jednego z warszawskich liceów. Pogodne, łagodne zwierzę znalazło się w niebezpieczeństwie. Hodowca, wbrew zapewnieniom, podtrzymał decyzję o odstrzale Mruka i jego przyjaciół.

W Kiermusach koło Tykocina od 10 lat znajduje się prywatna hodowla żubrów. Turyści są bardzo związani z tymi majestatycznymi i łagodnymi zwierzętami. Szczególną miłością do nich pała nastoletnia Maja. Licealistka z Warszawy nawiązała niepowtarzalną więź z żubrem, któremu nadała imię Mruk.

- Tak naprawdę nasza przyjaźń zaczęła się wtedy, gdy postanowiłam, że nadam mu imię. Właściwie sam je sobie nadał. Zapytałam go pewnego dnia ,,Jak masz na imię?”. Nie oczekiwałam odpowiedzi. Natomiast on obrócił łeb i wydał z siebie głośny pomruk, który nie przypominał niczego, co dotychczas słyszałam. Nie potrafię dokładnie opisać tego dźwięku, ale to właśnie od tamtej pory Mruk stał się Mrukiem. Później, za każdym razem, gdy przyjeżdżaliśmy do Kiermus, pierwsze co robiłam, to szłam, by się z nim przywitać. W końcu nadszedł dzień, w którym po raz pierwszy Mruk podszedł do mnie i dał się pogłaskać. Trudno opisać to uczucie - pisze Maja.

Prowadzący Dzień Dobry TVN są skończeni. Telewizja się odcina, dziennikarka obnaża kulisyProwadzący Dzień Dobry TVN są skończeni. Telewizja się odcina, dziennikarka obnaża kulisyCzytaj dalej

Od tamtej pory dziewczyna czuje się odpowiedzialna za zwierzę. Mruk dzięki niej zaufał również innym zwiedzającym hodowlę. Pozwala im się głaskać i zachwyca ich swoim wdziękiem.

Niestety, jakiś czas temu hodowca wystąpił o zgodę na odstrzał trzech żubrów. Przez naciski, deklaratywnie wycofał się z tej decyzji, o czym poinformował na łamach "Gazety Współczesnej". Niestety, działania przeczą jego słowom.

Żubr zostanie zamordowany?

Aby uratować zwierzę, potrzebna jest pomoc w postawieniu wymaganej przepisami zagrody. Na ten cel powstała już zbiórka.

- Dokumenty oraz działania, jakie podejmuje obecnie hodowca, przeczą złożonej przez niego deklaracji. Właściciel hodowli w Kiermusach podtrzymał wniosek do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie zezwolenia na odstępstwo od umyślnego zabicia 3 osobników, podyktowanego likwidacją hodowli żubrów i sprzedażą firmy. Wg dokumentów hodowlanych są nimi Katiusza, Katja oraz Powijak urodzony w 2008 roku. Powijak to właśnie Mruk, ulubieniec Mai. Generalny dyrektor ochrony środowiska wystąpił do podmiotów mogących przyjąć żubry, o złożenie deklaracji co do dania im domu. Dwie dziewczynki, Katiusza i Katja, znajdą dom w Dzikiej Zagrodzie w Jabłonowie, natomiast Powijak, zwany w mediach Mrukiem, który jest starym samcem, nie ma szansy na dołączenie do istniejącego stada - czytamy na stronie zbiórki.

Stowarzyszenie BENEK zaoferowało przyjęcie żubrów. Pomocy potrzebuje nie tylko Mruk. Pod tym adresem znajdziecie więcej informacji i wskazówki, jak uratować zwierzę.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Szykuj się na nową opłatę samochodową. Od wczoraj już obowiązuje

2. 10 tys. zł na rękę i loty luksusowymi samolotami. Prestiżowa linia lotnicza otwiera rekrutację w Polsce

3. Z ostatniej chwili: silne trzęsienie ziemi za granicą. Są ostrzeżenia, może być jeszcze gorzej

4. Politycy chcieli przepchnąć uchwałę przeciwko LGBT. Udało się, ale pomylili skróty

5. Tadeusz Rydzyk przekroczył granicę smaku. Ordynarne słowa i groźby

6. Słowikowa przerywa milczenie ws. Piotra Woźniaka-Staraka. Nikt się nie spodziewał, ujawniła wszystko

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News