Zoo w Poznaniu. facebook/Zoo Poznań Official SiteŹródło: facebook/Zoo Poznań Official Site
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 25 Grudnia 2019

Uratowane tygrysy nie miały przeżyć. Wstrząsające Informacje o zoo w Dagestanie

Zoo w Poznaniu, dzięki zapałowi dyrektorki oraz pracowników placówki, dokonało bohaterskiego czynu. Tygrysy podróżujące z Włoch do Dagestanu, zatrzymane w granicznym Koroszczynie, zostały uratowane. Jeszcze przed transportem do Poznania, jedno ze zwierząt padło. Gdyby nie postawa Ewy Zgrabczyńskiej, jego los podzieliłaby zapewne reszta tygrysów. Teraz na światło dzienne wychodzą kolejne informacje na temat ogrodu w Dagestanie.

O tym, że zwierzęta najpewniej nie miały dojechać do celu żywe, informowała w mediach sama dyrektorka zoo, a w rozmowie z nami - rzeczniczka. Część tygrysów nie była karmniona wcale, a reszcie podawano, bezwartościowe dla ich układu pokarmowego, kurczaki.

Przywraca wiarę w ludzi. Leśnicy okryli potrąconego przez samochód wilka kocem termicznym i dokonali cuduPrzywraca wiarę w ludzi. Leśnicy okryli potrąconego przez samochód wilka kocem termicznym i dokonali cuduCzytaj dalej

Oficjalnie transport miał dotrzeć do miasta Derbent w Dagestanie. Okazuje się, że tamtejsze, prywatne zoo, według Ministerstwa Zasobów Naturalnych i Ekologii nie istnieje.

Zoo w Poznaniu uratowało tygrysy, które nie miały przeżyć

Okazuje się, że trzy lata temu dziennikarze, wraz z aktywistami, dotarli do domniemanego ogrodu "Bajka".

- Zwierzęta nie dostawały właściwego jedzenia, były trzymane w ciasnych klatkach. Poraziło nas to, że pracownicy zoo uważali, że wszystko jest w porządku i zgodnie z prawem, chociaż dokumentów i licencji w rzeczywistości nie było - to relacja dziennikarki, która nagłośniła wówczas sprawę zoo.

Od samego początku o tygrysach mówiono, że najprawdopodobniej miały zostać wykorzystane w medycynie chińskiej. Proceder przewożenia ich zwłok w tym celu na terenie Rosji, nie jest niczym nowym.

Handel dzikimi zwierzętami to bardzo opłacalny biznes. Bywa, że duże partie dzikich zwierząt są transportowane pod przykrywką cyrków i ogrodów zoologicznych – powiedziała Anastazja Simidonowa z Federalnej Służby Celnej Rosji.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Mikołaj ze sporymi zarobkami. Przebierana praca naprawdę się opłaca

2. Mamy łzy w oczach. Ksiądz odmówił chrztu umierającego dziecka z jednego, podłego powodu

3. Abp Marek Jędraszewski odlatuje na święta. Wymyślił nowe zagrożenie, już nie LGBT

4. Nieprawdopodobny wygląd. Sprytna owca ukrywała się w jaskini, bo nie lubiła strzyżenia

5. Świnka morska i wódka z trzciny cukrowej. Najdziwniejsze bożonarodzeniowe zwyczaje

6. Ostatecznie przegrał walkę z chorobą. Rodzina przekazała smutne wieści, nie żyje Bogdan Bujak

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News
Chcesz wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach? Kliknij i dołącz za darmo do ekskluzywnej listy czytelników informowanych na bieżąco