Zbigniew Wodecki
Źródło:Uwaga! TVN
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 10 Listopada 2019

Wiedzieliście, że Wodecki był za legalizacją? Jego starsi fani mogą się bardzo zdziwić

Zbigniew Wodecki został zapamiętany, przede wszystkim, jako niezwykle utalentowany muzyk, multiinstrumentalista z niespotykaną skalą głosu. Każdy zna intro do "Pszczółki Mai", czy utwór "Chałupy Welcome to", ale nie wszyscy wiedzą, jakie artysta miał poglądy. A te były zaskakująco progresywne.

Wspominaliśmy już, że Zbigniew Wodecki zaangażował się w akcję "Ramię w ramię po równość" Kampanii Przeciwko Homofobii. Progresywne podejście do życia muzyka nie ograniczało się jednak, wyłącznie, do bycia sojusznikiem osób LGBT. Wodecki był również za legalizacją marihuany!

Obrazy WTV"Co mają zrobić dwie kobiety, jeśli się kochają?". Czerwińska nie bała się tego wyznaćCzytaj dalej

Zbigniew Wodecki za legalizacją

Muzyk w wywiadzie dla "Cannabis News" ujawnił, jakie jest jego podejście do narkotyków. Wodecki uważał, że marihuana jest znacznie bezpieczniejszą używką niż alkohol, po którym ludzie robią się agresywni.

- Zapaliłem kiedyś marihuanę, bo byłem bardzo ciekaw, jak to wygląda. Są takie używki, które bardziej szkodzą, jak gorzała, której się nie tępi, bo jest biznes - powiedział w wywiadzie muzyk.

Na marihuanie eksperymenty Wodeckiego się jednak nie skończyły. W tej samej rozmowie ujawnił, że spróbował również kokainy, po której czuł się wspaniale.

- Wziąłem kokainę. Okazało się, że świetna była. Nic nie czułem. Wypiliśmy do tego butelkę koniaku. Wciągnąłem - nic. Drugi raz - nic. Poszedłem do łazienki, zobaczyłem, że mam wielkie, piękne oczy. Czego wcześniej nie miałem - powiedział.

Wodecki podkreślił jednak, że nadużywanie kokainy może być bardzo niebezpieczne.

- Kokaina zniosła działanie alkoholu. Czułem się świetnie, miałem apetyt. Ludzie, to przesadzona sprawa. Kokaina niektórym pomagała. To kwestia, żeby nie nadużywać, żeby nie wpaść w nałóg - podkreślił.

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News