Wirtualna Polska dotarła do maila wysłanego przez WUM do ARM. Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 7 Stycznia 2021

Polecą kolejne głowy? WP dotarła do korespondencji WUM z Agencją Rezerw Materiałowych

Portal Wirtualna Polska opublikował treść maila, którego Agencja Rezerw Materiałowych miała otrzymać od WUM w sprawie szczepień. Uczelnia utrzymywała, że to ARM dostarczył jej tak dużą liczbę szczepionek, iż ta obawiała się o ich ewentualne zmarnowanie. Zgodnie z ujawnionymi informacjami to Warszawski Uniwersytet Medyczny poprosił o zwiększenie zamówionej wcześniej liczby dawek.

  • Dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do informatora mówiącego, że to WUM poprosił o zwiększenie ilości dostarczanych dawek szczepionki
  • Portal opublikował treść maila wysłanego do ARM przez uczelnię
  • Z treści pisma wynika, że WUM poprosił o dostarczenie nie 75 a ponad 400 dawek szczepionki

Wszystko wskazuje, że przybrana wcześniej przez WUM strategia obrony przed krytyką traci właśnie jedną z ważniejszych podwalin. Dziennikarze Wirtualnej Polski dotarli do maila wysłanego przez uczelnię do Agencji Rezerw Materiałowych.

Zgodnie z informacjami zawartymi w ujawnionym piśmie to nie ARM a WUM poprosił o znaczne zwiększenie liczby zamówionych szczepionek. Informator WP zdradza dodatkowo nieznane dotąd fakty w sprawie.

WP ujawnia nowe informacje, które stawiają WUM w niekorzystnym świetle

Po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się, że w przychodni przy WUM poza kolejnością zaszczepione zostały osoby związane z branżą rozrywkową, wybuchła prawdziwa burza. Rozpoczęła się kontrola wewnętrzna, a ewentualne nieprawidłowości badać miało również NFZ skierowane przez Ministerstwo Zdrowia.

Od początku w sprawie pojawiało się dość sporo niejasnych informacji i sprzecznych komunikatów. Teraz, dzięki informacjom pozyskanym przez Wirtualną Polskę, niektóre z nich zostają obalone. Okazuje się bowiem, że to nie Agencja Rezerw Materiałowych skierowała do Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dodatkową pulę szczepionek.

990 zł na pierwsze i drugie, a 1000 na trzecie dziecko. Tysiące Polaków skorzystają z podwyżki Kindergeld990 zł na pierwsze i drugie, a 1000 na trzecie dziecko. Tysiące Polaków skorzystają z podwyżki KindergeldCzytaj dalej

- Dzień dobry. W nawiązaniu do rozmowy proszę o zmianę zamówienia na dostawę szczepionek na COVID-19 z liczby 75 na 450 dawek do wyszczepienia w dniach 29 do 31 grudnia 2020. Dostawa ma dotrzeć do Centrum Medycznego WUM ul. Nielubowicza 5 w Warszawie. Proszę potraktować sprawę jako pilną. Oczekujemy odpowiedzi - przeczytać można w mailu ujawnionym przez Wirtualną Polskę.

Nadawcą wiadomości do ARM była dr n. med. Ewa Trzepla, która w związku z wybuchem afery szczepionkowej pożegnała się z dotychczasową posadą na WUM. Informator portalu przekazuje jeszcze kilka istotnych informacji w tej sprawie.

WUM

Źródło: Wirtualna Polska

Prośba o dodatkowe dawki szczepionki i rejestrowanie przez WUM nieuprawnionych do ich przyjęcia osób

Wzrost z 75 do ponad 400 dawek szczepionki to spory przeskok, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż był to okres świąteczno-noworoczny, gdzie z zasady organizacja jakichkolwiek przedsięwzięć jest nieco trudniejsza.

Mail - zgodnie z informacjami WP - miał zostać wysłany przez Ewę Trzeplę o godzinie 14:50 28 grudnia 2020 r. i to właśnie również tego dnia w systemie pojawiły się osoby, które nie otrzymały obecnie prawa do przyjęcia szczepionki. Tłumaczono to tym, iż osoby związane z show-biznesem miałby wziąć udział w akcji promocyjnej. Część osób wskazywała jednocześnie, że otrzymali oni od WUM informację, że w przypadku ich odmowy szczepionki zostaną zutylizowane z powodu przekroczenia daty ważności.

- Nikt nie naciskał na spółkę, by wzięła szczepionki, bo się zmarnują. To spółka zgłosiła się po kolejne dawki. Później słyszeliśmy, że WUM obawiał się, że nie uda się wykorzystać w pełni wszystkich dawek szczepionki w okresie świąteczno-noworocznym. Tyle, że to władze spółki zwiększyły pulę z 75 do 450 - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską informator posiadający nieznane dotąd fakty na temat kulis afery szczepionkowej.

ARM komentuje działania władz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

- Okazało się, że część osób nienależąca do grupy zero została wskazana przez WUM jako personel niemedyczny szpitala do rejestracji w Centrum e-Zdrowia już 28 grudnia. Tego samego dnia do CEZ została przekazana lista, a pierwsze szczepienia celebrytów miały miejsce 29 grudnia ok. godziny 12 - dodał informator Wirtualnej Polski. Mail wysłany do Agencji Rezerw Materiałowych rzuca cień na prezentowaną dotychczas wersję wydarzeń.

Sprawę skomentował również Michał Kuczmierowski, pełniący funkcję prezesa Agencji Rezerw Materiałowych. Na antenie RMF FM odniósł się do ujawnionego maila i przekazał opinię na temat działań uczelni w sprawie szczepień i zwiększania ilości zamawianych dawek.

- Jeżeli WUM planował szczepienia od 4 stycznia, to nie wiem na jakiej podstawie wysłał do nas specjalnego maila z prośbą o przyspieszenie dostaw szczepionek jeszcze w 2020 roku. Pierwsze zlecenie WUM złożył na 75 dawek, po czym zorientował się, że chciałby tę liczbę zwiększyć, specjalnie podjął interwencję u nas, aby ta dostawa pojawiła się właśnie jeszcze z tą dostawą potwierdzoną do dostarczenia w tym dniu, kiedy ją odebrał. W 100 proc. uczelnia miała wiedzę, kiedy ta dostawa dojdzie - stwierdził prezes ARM.

Źródło: Wirtualna Polska

Artykuły polecane przez redakcję WTV: