Incydent podczas wizyty w prywatnej przychodni w Opolu. Lekarka przesadziła. flickr.com/worakŹródło: flickr.com/worak
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 6 Grudnia 2019

Wizyty u lekarki nie zapomni do końca życia. "Nazwała mnie bezbożnicą"

Wizyta u lekarza potrafi zamienić się w prawdziwą traumę. Do pewnego nieprzyjemnego incydentu doszło w prywatnej przychodni w Opolu. Podczas wizyty padło wiele oburzających słów ze strony lekarki do swojej pacjentki. Reakcja przychodni była błyskawiczna i kontrowersyjna doktor już tam nie pracuje.

Do incydentu doszło podczas wizyty pacjentki u specjalisty w medycynie pracy. Prywatna wizyta odbyła się w przychodni Medrem-Poliklinika w Opolu. Z początku wszystko przebiegało normalnie, a lekarka wydawała się być nawet bardzo miła. Jednak gdy Pani doktor dowiedziała się, że pacjentka zażywa pigułki, miała nazwać ją bezbożnicą i próbować nawracać. Przychodnia postanowiła zakończyć współpracę z lekarką.

- Czegoś takiego nigdy nie przeżyłam - mówi oburzona Pani Karolina Waksmańska z Opola. - Pomyślałam, że pomyliłam gabinety, bo ta wizyta przypominała raczej rozmowę z księdzem, a nie z lekarzem - wspomina.

Obrazy WTV"Nie chcemy, żeby cierpiał". Jarosław Kaczyński przyjmuje bardzo mocne lekiCzytaj dalej

Incydent u lekarza. Poszło o antykoncepcję

- Na początku pani doktor wydawała się sympatyczna. Skomplementowała nawet moje nazwisko... - wspomina opolanka.

Pacjentka relacjonuje, że przestało być miło z momentem, gdy przyszedł czas na konkrety.

- Padło pytanie o leki, więc powiedziałam, że biorę pigułki antykoncepcyjne - opowiada Pani Karolina. - Wtedy doktorka popatrzyła na mnie zza okularów z surową miną i rzuciła: „Chodzi do kościoła i dzieci zabija?”. Zamurowało mnie - relacjonuje dalej.

Oburzona pacjentka miała ochotę czym prędzej uciec z gabinetu i już nigdy tam nie wracać.

- Oczywiście, wiązałoby się to z tym, że musiałabym zapłacić za wizytę u innego specjalisty, dlatego zacisnęłam zęby i liczyłam w duchu, że na tym się skończy - opowiada. - Odpowiedziałam tylko, że nie chodzę do kościoła, ale też nikogo nie zabiłam. Lekarka nazwała mnie „bezbożnicą z pięknym nazwiskiem”, między pytaniami o stan zdrowia i warunki pracy rzucała cytaty z biblii, próbowała też mnie nawracać i mówiła, że będzie się za mnie modliła. Byłam zszokowana tym, jak mnie potraktowała. Napisałam skargę do przychodni w tej sprawie, bo uważam, że to było złamanie etyki. - mówi Pani Karolina.

Przychodnia podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z lekarką. Przez swoje niestosowne zachowanie kobieta pożegnała się z tą pracą.

ZOBACZ TAKŻE:

1. KRRiT potwierdza informacje o skargach na Filipa Chajzera. Dziennikarz poniesie konsekwencje swojego zachowania

2. Tadeusz Rydzyk zawstydził wiernego na oczach całego kościoła. "Prawda, że jeszcze ładny?"

3. Pomnik Lecha Kaczyńskiego zbezczeszczony? Kuriozalna sytuacja

4. Rząd opodatkuje artykuł, z którego korzysta dosłownie każdy. Celem jest walka z rakiem

5. Lodówkę lub pralkę kup przed nowym rokiem. Potem ostro przepłacisz

6. Polsat podaje porażające szczegóły tragedii, w której zginął Janusz Dzięcioł. Wyjątkowo straszna śmierć

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News