Wirus zabił mu matkę?. Pixabay/geraltŹródło: Pixabay/geralt
Wszystkie wideo autora Pamela Obuchowska
Autor Pamela Obuchowska - 22 Marca 2020

“Nie mogła oddychać. Nie wiem, czy mamę zabrał wirus”. Tragiczny wpis obiega Facebooka, wstrząsające

Wirus zabił mu matkę? Mężczyzna umieścił na Facebooku dramatyczny wpis, który budzi wiele pytań i daje dużo do myślenia. Pan Tomek Ssak Sikora dzieli się w nim ostatnimi chwilami z życia jego mamy, która zmarła kilka dni temu. Opowiada, że kobieta umarła dusząc się. Jednak nieznana jest bezpośrednia przyczyna jej śmierci i nie wiadomo czy był to koronawirus, natomiast jest to niewykluczone i wiele na to wskazuje. Za przypuszczalną przyczynę zgonu podawana jest niewydolność układu krążenia. "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia". Zastanawiające i niezwykle niepokojące, prawda?

Dużą popularność w mediach społecznościowych w ostatnich dniach zdobył wpis pana Tomka Ssaka Sikory. Mężczyzna żali się w nim, że rząd nie wyposażył ratowników medycznych w odpowiedni sprzęt, który mógłby pozwolić dowiedzieć się, czy ratowana przez nich osoba jest lub nie jest zakażona koronawirusem. Kiedy dochodzi do zgonu nieznana jest bezpośrednia jego przyczyna lub podaje się inną. Niewykluczone jednak, że osoba ta mogła ponieść śmierć właśnie na wskutek zarażenia wirusem SARS-CoV-2. W takiej sytuacji w "zastępstwie" ustalana jest i podawana inna przyczyna zgonu, jednak bez stuprocentowej pewności, czy na pewno ta, a nie wirus. Wpis pana Tomasza dotyczy śmierci jego matki.

Nie tylko seniorzy. Naukowcy ustalili, kto powinien szczególnie chronić się przed zakażeniemNie tylko seniorzy. Naukowcy ustalili, kto powinien szczególnie chronić się przed zakażeniemCzytaj dalej

Wirus zabił mu matkę?

"Moja mama umarła dusząc się. Nie ma procedury, żeby zbadać, czy był to koronawirus" - pisze pan Tomasz Ssak Sikora.

Mężczyzna w niezwykle przejmującym oraz dającym dużo do myślenia wpisie na Facebooku opowiada o swoim dramacie związanym ze śmiercią jego mamy i dzieli się swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami. Jego mama zmarła kilka dni temu podczas akcji ratowników medycznych. Nie wiadomo jednak, czy z powodu koronawirusa, czy z innych przyczyn, jak zostało ustalone przed medyków. I ustalić będzie to niestety ciężko.

Czy może dochodzić do podobnych sytuacji pośród innych rodzin i ich bliscy umierają, nie wiedząc, że mieli koronawirusa i że tak naprawdę to on jest sprawcą tragedii? Stąd też statystki śmiertelności z powodu COVID-19 w Polsce nie są jak na razie aż tak dramatyczne? Wpis pana Tomasza budzi wiele pytań i niepokoju. Ze względu na długość wpisu, pozwoliliśmy sobie na jego skrócenie i wybranie najważniejszych fragmentów z treści.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Agata Duda postawiona pod ścianą. Mocna, krytyczna odpowiedź na apele pierwszej damy trafiła do sieci
2. "Kobieta wjechała pod ciężarówkę, zginęła na miejscu". Śmiertelny wypadek na ważnej drodze na Mazowszu

"Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego.
Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus. Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo. Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył. Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie" - żali się na Facebooku pan Tomek Ssak Sikora.

"Urząd stanu cywilnego, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników. Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej. Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami. Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem - "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama". W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę” - czytamy w dalszej części wpisu.

"PS. Post nie powstał w celu podzielenia się moim bólem, który jestem zdecydowany przeżyć prywatnie. Wolałbym uniknąć czytania kondolencji i patrzenia na reakcje łezki. Celem postu jest podzielenie się moimi doświadczeniami, których przebieg odbiega radykalnie od obrazu rzeczywistości kreowanego przez polski rząd, zwrócenia państwa uwagi na metody oszukiwania opinii publicznej, oraz wykazania zagrożenia jakie niesie ze sobą zarządzanie poprzez specustawę a nie konstytucyjny stan nadzwyczajny" - czytamy w końcówce postu.


ZOBACZ TAKŻE:

  1. Reprezentant Polski był w centrum trzęsienia ziemi. Poruszające wyznanie. "Myślałem, ze to koniec świata"
  2. Przestępcy znaleźli wyjątkowo perfidny sposób na okradanie mieszkań. Uważaj, kto do Ciebie puka
  3. Dwóch Polaków próbowało dostać się do Czech. Wskoczyli do rzeki, kuriozalny finał sprawy
  4. Selfie albo szybka wizyta policji. Rusza aplikacja dla osób w kwarantannie, jej szczegóły zaskakują
  5. Stanowcza opinia polskiego nauczyciela. Wytknął wszystkie problemy polskiej szkoły, wpis stał się hitem
  6. Włochy opublikowały porażający raport. Nie wszyscy, którzy zmarli na koronawirusa, wcześniej chorowali, smutna prawda

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News