Wirus starosta. Flickr / GastroyPolitica By FBŹródło: Flickr / GastroyPolitica By FB
Wszystkie wideo autora Wiktor Ćwikliński
Autor Wiktor Ćwikliński - 18 Kwietnia 2020

Polityk opublikował w sieci miejsca zamieszkania zakażonych. Teraz chce znakować ich domy

Wirus SARS-Cov-2 wywrócił nasze życie do góry nogami. Spowodował również ogromny lęk w kontaktach międzyludzkich. Kontrowersyjne rozwiązanie zaproponował starosta z Wysokiego Mazowieckiego na Podlasiu.

Koronawirusowa panika dalej postępuje. W powiecie Wysoka Mazowiecka starosta chciałby oznaczać domy zakażonych. Wcześniej polityk zasłynął tym, że podawał na tyle dokładne informacje na temat miejsca zamieszkania chorych, że każdy z łatwością byłby w stanie ich namierzyć.

Sanepid poszukuje osób, które robiły zakupy w Lidlu. Mogło dojść do zarażeniaSanepid poszukuje osób, które robiły zakupy w Lidlu. Mogło dojść do zarażeniaCzytaj dalej

Wirus w domu - kartka na drzwiach

W rozmowie z Radiem Białystok starosta tłumaczył sens dokładnego podawania miejsc zakażeń - To nie jest pokazywanie z imienia i nazwiska, ale staram się to realizować w taki sposób, żeby wskazać przynajmniej miejscowość, z której dana osoba pochodzi. A ludzie, którzy w tej miejscowości mieszkają, oni już doskonale wiedzą sami, kto jest właśnie na przykład osobą zakażoną, bo to jest małe środowisko - mówił starosta, jak widać świadomy ryzyka rozpoznania chorych. 

DZISIAJ GRZEJE: 1. TVN odpowiada na kolejny atak TVP. Niespodziewane oświadczenie na antenie "Faktów"
2. Tragedia w Legionowie. Dwuletnie dziecko leżało na chodniku, walczyło o życie 

Urzędnik uważa jednak, że to za mało. Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłoby oznakowanie domów zakażonych. - Mamy tutaj służby komunalne, które odbierają śmieci, mamy weterynarię, która jeździ po gospodarstwach, mamy straż pożarną, która w razie czego musi interweniować w danym gospodarstwie, jeżeli na przykład się coś tam zapali, mamy chociażby skupy mleka, gdzie jest kierowca, który przyjeżdża po odbiór tego mleka, mamy jeszcze osoby, które przywożą zakupy - też nie wiedzą, do kogo jadą - tłumaczył. - Nie możemy w ten sposób postępować, że będzie na przykład sytuacja, że ogłosimy że jest jakaś osoba zarażona na terenie danego powiatu i to jest wszystko, i więcej nikt nic nie wie. Narażamy siebie i swoich bliskich - dodał. 

Starosta przedstawił już swój pomysł wojewodzie podlaskiemu. Na ten moment nie wiadomo, czy zyska on przychylność władz.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szanowany epidemiolog uważa, że wirus zostanie z nami już na zawsze
  2. Lidl montuje specjalne urządzenia we wszystkich sklepach. Dobra wiadomość dla klientów w obecnym czasie
  3. Zaskakujący wpis Moniki Olejnik. Ujawniła ważne wspomnienie o Marii Kaczyńskiej
  4. Polsat wyemituje jutro program, który wielu osobom się nie spodoba. Nagrania z porażających interwencji wstrząsnęły internetem
  5. Ojciec wywiesił przed szpitalem dziecięcym niezwykły baner. Trudno powstrzymać wzruszenie
  6. Będzie druga fala koronawirusa, włoski ekspert WHO jest pewien. Podał termin

Źródło: gazeta.pl