Wielka Brytania. Polacy zostali zaatakowani w pubie.. twitter/@officialdvaderŹródło: twitter/@officialdvader
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 7 Lipca 2020

Polacy zaatakowani w pubie. Mieli zbyt głośno mówić po polsku

Wielka Brytania coraz skuteczniej radzi sobie z epidemią, wobec czego zdecydowano się m.in. na otwarcie pubów. W trakcie wizyty w jednej z knajp zaatakowana została grupa polskich obywateli. Jak twierdzą, agresja miejscowych miała mieć związek ze zbyt głośnym prowadzeniem rozmowy w języku polskim, co wyraźnie nie spodobało się pozostałym klientom.

Polacy mieli zostać zaatakowani w barze w Bristolu. Z relacji pani Anny, kobiety pracującej na co dzień w brytyjskiej służbie zdrowia, do której udało się dotrzeć Polsat News, wynika, że powodem agresji pary siedzącej przy sąsiednim stoliku było zbyt głośne prowadzenie rozmowy w języku polskim przez grupę.

Dziennikarka nagle zasłabła, Trzaskowski rzucił się na pomoc. Polityczka PiS nie mogła się powstrzymać, padły oskarżycielskie słowaDziennikarka nagle zasłabła, Trzaskowski rzucił się na pomoc. Polityczka PiS nie mogła się powstrzymać, padły oskarżycielskie słowaCzytaj dalej

Wielka Brytania. Atak na grupę Polaków

– Byłam ze znajomymi w pubie w pierwszy dzień otwarcia, po prawie czterech miesiącach. Powodem ataku było to, że za głośno rozmawialiśmy po polsku i że teraz jesteśmy w Anglii – twierdzi cytowana przez polsatnews.pl kobieta. Jak czytamy, nie skończyło się bynajmniej na agresji słownej.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Najnowszy, zaskakujący ranking przed II turą. Rafał Trzaskowski dopiero na 3. miejscu
2. Tragedia w Ustroniu Morskim. Czarny scenariusz się spełnił, 19-latek nie żyje

Wobec powstałej kłótni wkrótce wywiązała się szarpanina. Zdaniem pani Anny siedząca w pobliżu para rzuciła się na jedną z koleżanek kobiety. – Ja tylko nagrywałam, zostałam wyzwana od najgorszych – wskazuje rozmówczyni wspomnianego serwisu.

Kobieta dodaje, że na zajście nie zareagowała ochrona. Sprawę zgłoszono już jednak na policję. – Kazali nam zdjąć film z Facebooka – zaznacza pani Anna. – Miał już prawie milion wyświetleń, a ja nie miałam spokoju. Przychodziło po kilkaset wiadomości, ale wszystkie pozytywne – dodaje. Krótką relację ze zdarzenia odnaleźć można pod tym LINKIEM.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Już nie tylko pouczenie, a mandat do 500 zł. Wjazd bez uprawnienia do jednej ze stref może słono kosztować
  2. Ogromny rój pszczół w restauracji. Czegoś takiego nigdy nie widzieliście
  3. Beata Szydło gościła u Tadeusza Rydzyka. Nie miała litości
  4. Eksperci ostrzegają przed zbliżaniem się. Katastrofa ekologiczna w Polsce, zdjęcia mówią same za siebie
  5. U Tadeusza Rydzyka już się nie patyczkują. Biskup wprost o wyborach
  6. Wielka Brytania rezygnuje z sieci 5G od chińskiego giganta

Źródło: Polsat News / twitter

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News