Ekonomista podważa tezy publikowane przez Wiadomości TVP. Wiadomości TVPŹródło: Wiadomości TVP
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 11 Grudnia 2020

Wiadomości TVP przekonywały o rzekomych stratach Polski w UE. Mocna opinia ekonomisty

Ekonomista dr Sławomir Dudek wskazuje, że materiał "Wiadomości" TVP prezentował nieprawdziwe informacje wprowadzające widza w błąd. Postanowił udowodnić, że dane oraz wykresy pokazane w głównym wydaniu serwisu informacyjnego nijak mają się do praw ekonomicznych i służą jedynie manipulacji. Opinia specjalisty nie pozostawia złudzeń co do rzetelności prezentowanej przez Telewizję Polską.

  • Ekonomista dr Sławomir Dudek krytycznie wypowiedział się na temat danych udostępnionych przez "Wiadomości" TVP
  • Krytykowany materiał dotyczył "strat" związanych z obecnością Polski w Unii Europejskiej
  • Na stronie Pracodawcy RP można zapoznać się z dokładną analizą i przedstawieniem poprawionych wykresów

Po problemach z praktycznie nieodczuwalnym wzrostem widowni "Wiadomości" TVP ponownie mają powód do zmartwień. Ekonomista dr Sławomir Dudek wytknął dumie TVP prezentowanie widzom zmanipulowanych informacji z podstawowymi błędami ekonomicznymi.

wtv.pl - portal informacyjny"Fakt": W środku pandemii rząd rozdaje gigantyczne pieniądze. Idą na nagrody w ministerstwachCzytaj dalej

Nie jest wiadome, czy "Wiadomości" TVP zdecydują się na odniesienie do krytycznej opinii ekonomisty. Materiał podważany przez specjalistę w tej dziedzinie dotyczył wydania, gdzie analizowane były "straty" wynikające z partycypowania Polski we wspólnocie Unii Europejskiej, w tym głównie budżetu.

Zobacz także: Nastolatek zrobił traktor i urządził kulig. Nie spodziewał się finału

Unia Europejska, budżet i przekonywanie o racji PiS, tak orientowane były materiały "Wiadomości" TVP

Coraz mniej osób zdziwionych jest, kiedy "Wiadomościom" TVP zarzuca się stronniczość oraz bycie propagandową tubą Prawa i Sprawiedliwości. W ostatnim czasie materiały prezentowane przez publicznego nadawcę miały przekonać społeczeństwo, że plan weta w sprawie ustalanego budżetu UE to nic innego, jak pokaz siły i mocarstwowości polskich rządów.

Chociaż opinia ekonomisty otwiera zupełnie nowy rozdział w dyskusji na temat standardów prezentowanych przez główny serwis informacyjny Telewizji Polskiej, to już wcześniej "Wiadomości" TVP znalazły się pod lupą.

Zobacz także: Sprytnie wyłudzają dane. Oszustwo na cienkich nogach, ale wielu się nabiera

Po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny kontrowersyjnego wyroku w sprawie terminacji ciąży, do końca października do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji skierowano 5 skarg na prezentowane przez "Wiadomości" TVP treści. Dotyczyły one m.in. absurdalnego stwierdzenia, że "lewacki faszyzm niszczy Polskę" w odniesieniu do tłumów zgromadzonych na ulicach, protestujących przeciwko pozbawianiu Polek praw człowieka.

Teraz sprawą zajął się ekspert, którego opinie trudno puścić mimo uszy. Dr Sławomir Dudek postanowił odnieść się do jednego z materiałów dotykających ekonomii i bez skrępowania wytyka telewizji błędne używanie definicji, złe zestawianie danych oraz ogólne wprowadzanie widzów w błąd.

W czasie, gdy Polska i Węgry próbowały podważyć zasady o praworządności w zapisie unijnego budżetu, publiczny nadawca dwoił się i troił, aby wpływać na opinię społeczeństwa w tej sprawie i przekonywać, że to nie kto inny, a właśnie Mateusz Morawiecki oraz Jarosław Kaczyński mają rację.

Dr Sławomir Dudek krytykuje "Wiadomości" TVP

- W związku z procesem negocjacji budżetu unijnego i warunkiem praworządności w wykorzystaniu tych funduszy w Polsce rozpoczęto narrację kwestionującą w ogóle korzyści dla Polski z członkostwa w UE. Pojawiły się wręcz twierdzenia, że Polska straciła na członkostwie w UE - rozpoczyna swoją wypowiedź ekonomista, który przystąpił do szczegółowej analizy. Znaleźć ją można chociażby na stronie Pracodawców RP, których dr Dudek jest głównym ekonomistą.

wtv.pl - portal informacyjny

Źródło: screen TVP ; Pracodawcy RP

- Na wykresie pierwszym (Wykres 1) pokazane są wyniki analizy autorstwa prof. Mion i dra Ponattu, opublikowanej przez fundację Bertelsmanna. Autorzy oszacowali wpływ funkcjonowania wspólnego rynku na produktywność, przepływy ludności i tzw. bogactwo, czyli abstrakcyjną, modelową kategorię ekonomiczną. Na planszy pokazano zmianę „bogactwa”, ale wyrażoną nominalnie w euro na 1 mieszkańca. Takie podejście jest absurdem metodologicznym - punktuje na samym początku swojej analizy dr Sławomir Dudek.

Ekspert wyjaśnia, że nie można mówić o startach w momencie, gdy oba kraje zyskują, a kwestia bogactwa jest wyjątkowo sprzeczna, gdyż zależna jest od wielkości gospodarki oraz jej stanu. Sami autorzy wykresów wskazują, że biorąc już pod uwagę PKB na mieszkańca Polski i Węgier to wskaźnik dobrobytu wzrósł w górę wyjątkowo mocno. Pod lupę wzięto jeszcze inne wykresy pokazane widzom "Wiadomości" TVP.

Inne dane prawdziwe, bo nie trzeba było nimi manipulować?

Wspomniane wcześniej PKB również otrzymało swój specjalny czas na antenie TVP. Wykresy prezentowały, zgodnie ze zdaniem dr Dudka prawdziwe dane, jednak w tym przypadku błędna okazała się zastosowana metoda.

wtv.pl - portal informacyjny

Źródło: screen TVP; Pracodawcy RP

- Niektórzy politycy zestawiają właśnie korzyści Polski ze wspólnego rynku z korzyściami innych krajów i mówią, że tamte kraje w przypadku POLEXIT mają więcej do stracenia. To nie tylko kolejna nieprawda, ale wręcz absurd. [...] Przecież POLEXIT to wyjście tylko Polski. Pozostałe kraje zostają przecież na wspólnym rynku, a korzyści z wymiany zostają - kontynuuje swoją wypowiedź na podstawie wykresów "Wiadomości" TVP dr Sławomir Dudek.

W poście Pracodawców RP oraz artykule przygotowanym przez właśnie dra Dudka, zapoznać się można z "poprawionymi" wykresami, których nie powstydziłby się rzetelny ekonomista. Pozostaje mieć nadzieję, że słowa eksperta zostaną usłyszane w korytarzach na Woronicza i nastąpi mocne zreflektowanie danych dostarczanych milionom widzów.

Źródło: Gazeta.pl / Pracodawcy RP / TeleShow Wirtualna Polska

Zobacz także w naszych serwisach: