wiadomości. Pickpik.comŹródło: Pickpik.com
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 27 Lutego 2020

Konie w skandalicznych warunkach były zmuszane do pracy do utraty przytomności. Oprawcy znad Morskiego Oka nareszcie ukarani

Wiadomości o wyroku Sądu Rejonowego w Zakopanem przekazała Fundacja Viva!. Wraz która wraz z Tatrzańskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami oskarżyli właścicieli zwierząt.

– Naszym zdaniem kara jest niewspółmierna do stwierdzonej przez Sąd winy. Rozważamy, czy nie wnieść apelacji w zakresie zasądzonej przez Sąd kary – mówiła Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva!

Atak nożownika w Krakowie. Nie żyje 40-latekAtak nożownika w Krakowie. Nie żyje 40-latekCzytaj dalej

Wiadomości o wyroku w sprawie koni znad Morskiego Oka

DZISIAJ GRZEJE: 1. Za niepozorny SMS zapłacisz majątek. Uwaga na naciągaczy
2. Zwrócił mu uwagę, w odwecie pokiereszował twarz. Policja szuka młodego człowieka z autobusu 186

Mężczyzna, który został uznany winnym znęcania się nad chorym zwierzęciem, zmuszał go do pracy ponad siły. Koń Maks pracował do 2013 roku, a gdy w 2016 roku skończył 7 lat, pracował z pękniętym kopytem. Było to tak bestialskie, że jedna z turystek zrozpaczona poinformowała o tym wszystkie służby, jakie zdołała.
Jan W. wątpliwej jakości furman, zmuszał zwierzę do pracy, zdając sobie sprawę z jego cierpienia, bólu i wysiłku. Choć tłumaczył, że nie wiedział o tym, że dla konia uraz może być bolesny, sędzia nie wziął tego pod uwagę.

– Sąd podzielił nasze stanowisko, że furman wiedział lub powinien wiedzieć, że koń ma pęknięte kopyto. Dla nas od początku było to jasne, że osoby, które od lat wmawiają opinii publicznej, że są specjalistami od koni i znają się na nich jak nikt inny, powinny bez trudu oceniać stan koni. Tymczasem ten furman po prostu zaniechał pomocy zwierzęciu, a wręcz zaprzęgł go do wozu i kazał mu pracować - mówiła Anna Plaszczyk z Fundacji Viva!

Po zgłoszeniu Tatrzański Park Narodowy od razu potwierdził u konia straszliwy uraz. Momentalnie stwierdził i zakazał mu pracy oraz poddał leczeniu. Po dwóch dniach na miejscu stawili się funkcjonariusze Straży Parku TPN i lekarz weterynarii.

– Od początku wiadome było, że koń nie był leczony. Rana nie była opatrzona, zwierzę cierpiało. Tu nie można było mówić o niewiedzy i niecelowym zaniechaniu – mówiła mecenas Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva!

Tatrzański Park Narodowy zawiesił licencje Janowi W. i zakazał wykonywanie transportu zaprzęgiem konnym na okres 6 miesięcy. Niestety nie zgłoszono tego organom ścigania, a biedny koń został sprzedany w trakcie leczenia. Jego dalsze losy są już nieznane.

Drugim skazanym oprawcą jest Wojciech Ch., właściciel dwóch koni, zmuszanych do pracy ponad ich siły. 5 lutego 2016 roku do sań zostały zaprzągnięte dwa konie: Shann i Okaz. Po całym dniu pracy Shann z braku sił, przepracowania i zmęczenia, ledwożywy upadł na ziemię, rżąc, jakby płakał. Zabrano go autem do przewozu koni, a sanie musiał dociągnąć sam Okaz, bez niczyjej pomocy.

- Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadków, że furman nie wymienił koni podczas kolejnych kursów, nie zapewnił im wymaganych przerw w pracy, a dodatkowo zwierzęta biegły kłusem na odcinku, na którym jest zakaz pracy koni w takim chodzie. Kiedy koń się przewrócił, wjechał na teren parku autem i zabrał go.

Wojciech Ch. przekłamał wszystkie możliwe dokumenty, pisząc przypadkowe nazwy koni. Monitoring wskazał, że konie nie zmieniły się za żadnym razem, nie dostały żadnej przerwy, nikt się nimi nie zaopiekował. Ostatecznie ich losy pozostają również nieznane.
Sąd Rejonowy w Zakopanem stwierdził, że obaj mężczyźni są winni przestępstwu znęcania się nad zwierzętami. Zostali skazani na karę grzywny i zasądzono nawiązkę na rzecz Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje legenda wśród polskich trenerów. Przegrał ze straszną chorobą, smutne informacje
  2. Małżeństwo może zyskać nawet 106 tysięcy. Wystarczy tylko w sprytny sposób wypełnić deklarację
  3. Okrzyknięto go „ulicznym weterynarzem”. Uratował ponad 400 zwierząt, nie chciał pieniędzy
  4. ZUS poniżył chorego na raka. "Kazała mu czytać kartkę na drzwiach"
  5. Radio Maryja promuje oburzające tezy na temat księży wykorzystujących dzieci. "Trzeba powiedzieć dość"
  6. Polak prowadził relację z włoskiej izolatki. Zwykła poczekalnia i robaki [FILM]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News