Wiadomości o liście, którego adresatem jest straszący LGBT Andrzej Duda, obiegły internet.. Zuma / SplashNews.com/East NewsŹródło: Zuma / SplashNews.com/East News
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 15 Czerwca 2020

Mocny, poruszający list do Andrzeja Dudy. Sprawmy, aby pilnie dotarł do prezydenta

Wiadomości o liście Daniela Lisa, którego adresatem jest atakujący osoby LGBT Andrzej Duda, coraz szybciej obiega internet. Autor prosi o jego udostępnianie w nadziei, że dotrze on do walczącego o reelekcję prezydenta. Ważny i wzruszający komunikat udostępniono już przeszło 1,6 tys. razy, a użytkownicy sieci gratulują odwagi młodemu mężczyźnie.

"Szanowny Panie Prezydencie, nie było mi łatwo napisać ten list. Nie jestem osobą publiczną, nie jestem aktywistą, w życiu nie byłem na żadnym marszu równości, nie jestem wyznawcą żadnej ideologii. Tak naprawdę, gdy widzę w jednym miejscu dużo tęczowych flag, czuję się trochę nieswojo. Nie mam też w zwyczaju dzielić się ze światem swoim życiem prywatnym. Ale Pan najwyraźniej nie wie, co to znaczy być gejem w naszym kraju, więc zrobię dla Pana wyjątek", czytamy na wstępie listu Daniela, jedną z osób LGBT, których od kilku nazywa się "ideologią".

Polska aktorka obraźliwie i kontrowersyjnie do Andrzeja Dudy. Puściły jej nerwy, bo boi się, że jest do Polska aktorka obraźliwie i kontrowersyjnie do Andrzeja Dudy. Puściły jej nerwy, bo boi się, że jest do "odstrzału"Czytaj dalej

Wiadomości z kraju. "To naprawdę może ocalić komuś życie"

Autor zaznacza, że wychował się w małym miasteczku, z jednym gimnazjum, w którym każdy zna każdego. Mówi o radości, która w pewnym momencie zniknęła z jego życia. "Pierwsze myśli samobójcze miałem w wieku mniej więcej trzynastu lat. To był czas, kiedy zrozumiałem, że nie jestem taki, jak większość kolegów z klasy. Pięknie byłoby powiedzieć, że pomogli mi przyjaciele albo najbliższa rodzina, ale to nie byłaby prawda. Nie dałem im nawet szansy", pisze Daniel, wspominając o przerażeniu, które spowodował fakt, że o swojej odmienności bał się powiedzieć zarówno rodzicom, jak i przyjaciołom.

"Proszę sobie wyobrazić, że pewnego dnia wszyscy przyjaciele się od Pana odwracają, że rodzina wyrzuca Pana z domu, że ksiądz w kościele, do którego chodzi pan od zawsze, zaczyna straszyć swoich wiernych takimi jak Pan. Ten lęk każdego dnia towarzyszy tysiącom młodych ludzi w naszym kraju. Nie mija po dniu, tygodniu czy miesiącu. Trwa latami. Nigdy do końca nie znika", zapewnia autor listu do prezydenta Andrzeja Dudy. W dalszej części pisze, że w wieku siedemnastu lat był przekonany, iż jego jedynym wyjściem jest samobójstwo.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Zadziwiająca awantura tuż po Wiadomościach TVP. Prowadzący nie wytrzymał
2. Zła wiadomość na lato dla Polaków. Smutne słowa Szumowskiego 

"O tym, że wszystko ze mną w porządku i że tak naprawdę niczym szczególnym nie różnię się od wszystkich innych ludzi, dowiedziałem się z amerykańskich filmów i książek. To dzięki nim odkładałem to nieuniknione, aż okazało się możliwe do uniknięcia. Na myślach się skończyło, nie miałem prób samobójczych", pisze. Nie wszyscy mają jednak tyle szczęścia. Ostatecznie, jak zaznacza, uważa się on bowiem za szczęściarza.

"My – geje, lesbijki, osoby biseksualne i transseksualne – bardzo wcześnie uczymy się ukrywać nasze lęki i problemy przed światem, obudowywać się pancerzami, w każdych warunkach udawać, że nic nas nie dotyka, reagować śmiechem lub kpiną". Budowaną pewność zniszczyć może jednak jeden komentarz. "Wystarczy, że któraś matka powie: »O, ten Duda ma rację, to ideologia« i świat jej syna czy córki właśnie rozpada się na kawałki".

Daniel zapewnia, że da sobie radę. Ma wspierającą rodzinę, partnera i przyjaciół. "Proszę jednak pamiętać, że nastolatków nie chroni jeszcze żaden pancerz. Są przerażeni. Uważnie nasłuchują, w panice przyglądają się wszystkim wokół, szukają pomocy i wsparcia. Ich życie zależy teraz tylko od tego, czy znajdą przy sobie kogoś, kto im powie: »Nie martw się, kocham Cię bez względu na wszystko«". Dodaje, że wyciągnięta dłoń może uratować czyjeś życie.

"Nie przywróci Pan życia ani zdrowia młodych ludzi i ich bliskich oświadczeniem, że Pana wypowiedź wyjęto z kontekstu. Te rany się nie goją. Zrozumiałby to Pan, gdyby choć przez chwilę, tak po ludzku, spojrzał na Polskę z naszego punktu widzenia", pisze na koniec autor poruszającego oświadczenia, które przeczytały już tysiące osób. Każdy z nas, udostępniając wpis, może dołożyć cegiełkę, by list zobaczyli straszący złą, neobolszewicką "ideologią" politycy. Zainteresowani znajdą go pod tym LINKIEM.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W Polsce stanie elektrownia jądrowa. Minister podał datę rozpoczęcia budowy
  2. Tragedia w Warszawie. Nastolatka spadła z dachu wieżowca. Nie żyje
  3. Polityk PiS nagle w programie na żywo w poniżających i pogardliwych słowach obraził społeczność LGBT. Uniżał im, jak tylko potrafił
  4. Zakochana w Andrzeju Dudzie internautka zaatakowała Martę Kaczyńską. Wyciągnęła fakty z jej przeszłości
  5. Ksiądz znany na całą Polskę bez żadnych skrupułów wykorzystywał dzieci. Ujawniono porażające zwierzenia kolejnej ofiary
  6. Przełom w temacie sieci 5G w Polsce? Jest oficjalne rozporządzenie

Źródło: facebook/Daniel Lis