wiadomości. Needpix.com/K WhitefordŹródło: Needpix.com/K Whiteford
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 15 Marca 2020

Nie żyje 30-letnia Andżelika, osierociła 7 dzieci. Niewyobrażalnie tragiczne informacje z centralnej Polski

Wiadomości z Włocławka. 30-letnia Andżelika zmarła po ciężkich zmaganiach z chorobą. Odeszła w zeszłym tygodniu, a pogrzeb odbył się w czwartek. Obecnie prawnym opiekunem siedmiorga osieroconych dzieci jest ich ojciec.

Lokalna społeczność jest wstrząśnięta. Najbardziej sąsiadom szkoda jest dzieci, które czeka reszta życia bez wsparcia ukochanej mamy.

Córka pierwszej ofiary wirusa zabrała głos. Oskarża prezydenta Poznania, “kłamał”Córka pierwszej ofiary wirusa zabrała głos. Oskarża prezydenta Poznania, “kłamał”Czytaj dalej

Wiadomości. Matka nie żyje, zostawiła siedmioro dzieci

Rodzina z Włocławka na co dzień zamieszkuje skromne mieszkanie socjalne o bardzo niskim standardzie. To tylko 36 metrów kwadratowych. Dwa pokoje to stanowczo za mało dla ośmiu osób.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Córka pierwszej ofiary wirusa zabrała głos. Oskarża prezydenta Poznania, “kłamał”
2. Baza karetek w Warszawie w kwarantannie. Pogotowie pojechało do pacjenta, nie dostali informacji o koronawirusie

Jak podaje Gazeta Pomorska, przyjaciółka rodziny opisuje ich sytuację następująco: - Stoją trzy łóżka, dzieci śpią po kilkoro na jednym. Jest również łóżeczko najmłodszego syna. Nie ma szans, aby w domu biurko się zmieściło.

Rodzina nie miała problemów z alkoholem, a w domu nigdy nie było przemocy.

- Nie pracowała, bo zajmowała się dziećmi. Kilka miesięcy temu zaczęła chorować, ale ociągała się z wizytą u lekarza. Wreszcie się odważyła. Myślała, że to przeziębienie, najwyżej grypa, ale okazało się, że to coś znacznie gorszego - wspomina znajoma na łamach GP.

Okazało się, że był to nowortwór złośliwy.

- Trafiła do szpitala. Było prawie za późno - dodaje znajoma.

Pani Monika zorganizowała pomoc dla potrzebującej rodziny razem z panią Marzeną ze Stowarzyszenia Mieszkańcy Śródmieścia Włocławek: - W minioną sobotę zaczęłyśmy zbiórkę na rzecz ojca i jego dzieci. Naszym celem jest 20 000 złotych. W ciągu pierwszych 5 dni ludzie dobrej woli wpłacili prawie 3 000. Odzew jest spory. Piszą do nas darczyńcy także spoza miasta i regionu, choćby z Łodzi. Nawet ktoś z Oslo zaoferował pomoc - relacjonowały kobiety.

Piotr Grudziński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku komentuje: "Ustawa o pomocy społecznej zobowiązuje nas do nieujawniania informacji na temat niesienia pomocy dla konkretnych rodzin. W związku z tragedią, która dotknęła rodzinę, objęliśmy pana i jego dzieci pomocą psychologiczną. Jesteśmy w stałym kontakcie z pedagogiem szkolnym oraz kuratorem społecznym".

W pomoc zaangażował się również prezydent Włocławka. Dziecom jest potrzebne wszystko, od ubrań, przyborów szkolnych i zabawek, po środki kosmetyczne i detergenty.

- Prezydent Włocławka zadeklarował pomoc. Miasto postara się znaleźć większe mieszkanie dla tej rodziny - wspomniały organizatorki.

Link do zbiórki znajdziecie: tutaj.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Epidemia zbiera śmiertelne żniwo. Nie żyje młody trener, miał całe życie przed sobą
  2. Rząd ze specjalnym apelem do mieszkańców miast a także władz miejskich
  3. Wybory prezydenckie zostaną przesunięte przez wirusa? Jest oficjalna odpowiedź na plotki, Duda zabrał głos
  4. Czy Polacy ufają ministrowi zdrowia? Są wyniki sondażu, pierwsze miejsce okupuje ktoś inny
  5. Pacjent z podejrzeniem zakażenia uciekł ze szpitala. Policja znalazła go dopiero w Austrii
  6. Porażający raport WHO. W Europie jest prawie tak źle, jak w Chinach

Źródło: [Gazeta Pomorska, wloclawek.naszemiasto]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News