wiadomości. East News/Jan BieleckiŹródło: East News/Jan Bielecki
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 6 Kwietnia 2020

Zakażony minister spędził noc pod tlenem. Teraz ostrzega Polaków, że koronawirus to nie żarty

Wiadomości dotyczące stanu zdrowia ministra środowiska nie są optymistyczne. Choć już dziś jego stan jest stabilny, to jeszcze niedawno było naprawdę źle. Michał Woś udzielił wywiadu dla Polsat News, z którego możemy się dowiedzieć większej ilości szczegółów.

Michał Woś zorientował się, że może mieć koronawirusa po spotkaniu z zakażonym leśnikiem.

Jest kolejny, nowy projekt ws. wyborów prezydenckich. Chcą zmienić przepisyJest kolejny, nowy projekt ws. wyborów prezydenckich. Chcą zmienić przepisyCzytaj dalej

Wiadomości dotyczące ministra środowiska

"Pierwsze objawy łagodnego kaszlu miałem w piątek, 13 marca. Od rana w sobotę kaszel zaczął narastać i wtedy też dowiedziałem się, że leśnik, z którym miałem spotkanie, poszedł na test do szpitala zakaźnego" - mówił Woś w wywiadzie z Piotrem Witwickim

DZISIAJ GRZEJE: 1. Prymas Polski nie idzie na kompromis przed Wielkanocą. Wielu wiernych nie będzie zadowolonych
2. Dwa ciała w mieszkaniu, na miejscu prokurator i policja. Nieoficjalnie: siostra zabiła brata, potem siebie?

Początkowo minister uważał, że to zwykłe przeziębienie, głównie dlatego, że wcześniej widział się z przeziębioną żoną i córką. Ostatecznie jednak zaczął się niepokoić, gdy dowiedział się o zarażonym leśniku. 

" To był już moment, gdy dużo mówiliśmy o koronawirusie, a osoba, z którą miałem kontakt, właśnie przechodziła test. O jego pozytywnych wynikach dowiedziałem się w niedzielę, gdy miałem już gorączkę" - wspominał minister środowiska.

Zapytany o to, kiedy doszło do zakażenia powiedział jasno: "To było trzyosobowe spotkanie w ministerstwie. Chorował leśnik, zachorowałem ja, a trzecia osoba jest zdrowa. Z przenoszeniem wirusa może być różnie. W czasie, gdy nie wiedziałem, że jestem zakażony, brałem udział w kilku spotkaniach. W tryb zdalnej pracy urząd przeszedł ok. 11–12 marca. Wcześniej byłem w Raciborzu na konferencji z samorządowcami, a w Katowicach spotkałem się z zarządem województwa. Szczęśliwie nikt nie został zakażony. Wtedy też pół niedzieli i noc spędziłem u moich rodziców – oni też już przeszli kwarantannę bez żadnych objawów".

Koronawirus wydawał być się najgorszym scenariuszem. Młody ojciec i świeżoupieczony mąż miał zbyt wiele do stracenia, a jak wiadomo zakażenie w najgorszym wypadku może skończyć się śmiercią. Jego najbliższe osoby, łącznie z dwuletnim dzieckiem też zostały poddane testom. 

Córeczka niestety podczas badania dostała krwotoku przy pobieraniu wymazu z gardła i nosa. 

Choć minister myślał, że przejdzie koronawirusa lekko, prawda była inna: "Gorączka była poważna, a duszności się nasilały. Był problem, żeby odetchnąć pełną piersią i nabrać tchu. Gdy przeszedłem w szpitalu pół piętra po schodkach, to czułem się jak po poważnym biegu, a kondycji nie mam najgorszej. Był to w zasadzie żaden wysiłek fizyczny, a sapałem jak po jakimś biegu. Badania później wykazały, że rzeczywiście saturacja spadała".

Na szczęście obecnie Michał Woś jest już zdrowy, a wynik testu na koronawiursa negatywny. Udało się go wyleczyć, ale mogło skończyć się różnie. Minister ostrzega wszystkich przed poważnymi konsekwencjami zakażenia nawet u młodych osób.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka
  2. Nie musisz łamać kwarantanny, by dostać mandat na 500 zł. Wystarczy niepozorne kłamstwo
  3. KRRiT odpowiada na udawany atak paniki Filipa Chajzera. Do TVN trafiło specjalne pismo
  4. Przeżył dwie wojny światowe i hiszpankę, został zakażony. 104-latek wygrał z COVID-19, niezwykła historia
  5. Duda opowiedział u Rydzyka, co robił tuż po katastrofie smoleńskiej. Niewielu pamięta, że dostał specjalną “misję”
  6. Gwałtowny wzrost zakażonych, Japonia wprowadzi stan wyjątkowy. Wiążą się z nim kolejne zakazy

Źródło: Polsat News "Michał Woś: Noc pod tlenem, wirus to nie żarty" -05.04.20