wiadomości. Wikimedia Commons/Warszawska róg Szerokiej w Tomaszowie Mazowieckim, w województwie łódzkimŹródło: Wikimedia Commons/Warszawska róg Szerokiej w Tomaszowie Mazowieckim, w województwie łódzkim
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 1 Marca 2020

Dramat we Wrocławiu. Odwiozła ją karetka, zmarła pod pustym mieszkaniem

Wiadomości z Wrocławia są dramatyczne. Pacjentka chora na nowotwór zgłosiła się po pomoc na SOR przy ul. Fieldorfa. Następnego dnia po jej udzieleniu i zapewnieniu leków, kobieta została wypisana i odwieziona do swojego domu. Niestety w drodze do pustego mieszkania zmarła.

Rodzina w czasie transportu nie była świadoma wypisania ze szpitala chorej kobiety. Bliscy myśleli, że czekają na wyniki badań, gdy karetka jechała do pustego mieszkania.

Protest przeciwników abp Jędraszewskiego podczas mszy świętej. Interweniowała policjaProtest przeciwników abp Jędraszewskiego podczas mszy świętej. Interweniowała policjaCzytaj dalej

Wiadomości z Wrocławia: Kobieta została wypisana ze szpitala i chwilę później zmarła

DZISIAJ GRZEJE: 1. Monika Olejnik jednym wpisem straciła w oczach fanów. "Nie wierzę, że pani tak napisała"
2. Pociąg potrącił pieszego. Policja przyjechała, ofiary nie było

- Wychodząc z SOR-u wieczorem, poprosiłam, żeby wpisano mój numer telefonu. Był już zapisany numer męża i córki. O 21.30 wyszliśmy i jeszcze pytałam, o której najwcześniej możemy przyjść rano, żeby zobaczyć mamę - mówiła w rozmowie z telewizją Echo24 synowa.

- Następnego dnia nie dali nam wejść, zobaczyć jej. Poinformowana została tylko moja córka, że mamy czekać, pan doktor do nas wyjdzie, bo teraz trwa zmiana dyżuru i lekarz musi się zapoznać z pacjentką, żeby nam powiedzieć, co się dzieje - dodała.

W czasie powrotu do pustego lokum, bliscy chorej kobiety czekali na nią na szpitalnym korytarzu. Nikt nie wiedział, że za chwilę dojdzie do tragedii. Personel medyczny z karteki pogotowia najpierw zadzwonili do lokalu, w którym nikogo nie było. Później próbowali dostać sie do sąsiadów. Pacjentka przebywała w tym czasie w ambulansie, gdzie rozgrywał się prawdziwy dramat. Mimo próby reanimacji, zmarła. Mogła być w tym czasie w szpitalu pod profesjonalną opieką. 

Za przewóz odpowiada spółka transportowa Luxury Medical Care.

"W trakcie całego transportu pacjent ma zapewnioną opiekę zgodnie z zaleceniami lekarza zlecającego transport. Spółka zwraca uwagę, że transporty »do domu« z reguły zlecane są jako transporty bez asysty medycznej, w obsadzie kierowcy i sanitariusza posiadającego wymagane przeszkolenie z pierwszej pomocy. Lekarz wystawiający zlecenie na transport decyduje, jaka karetka w kontekście obsady i wyposażenia ma transportować pacjenta" - napisano w oświadczeniu dla "Gazety Wyborczej". 

- Po konsultacji lekarze podjęli decyzję o wypisaniu pacjentki do domu, ponieważ kwalifikowała się ich zdaniem wyłącznie do leczenia paliatywnego - powiedziała Agnieszka Czajkowska, specjalistka ds. kontaktów z mediami w Dolnośląskim Szpitalu Specjalistycznym im. Marciniaka.

Źródło: Gazeta Wyborcza

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Życiowa szansa Adama Kownackiego. Polski bokser o krok od hitowej walki
  2. Obowiązkowa opłata za auto może kosztować nawet kilkanaście tys. złotych. Wielu Polaków będzie oburzonych
  3. Porusza się na wózku i pracuje na lotnisku. Piesek podbija serca podróżnych z całego świata
  4. Przerażony 3-latek utknął w windzie w przejściu podziemnym. Pomoc przybyła w samą porę
  5. Rydzyk wpadł w nagłą furię. "Zboczenia, wprowadzanie w nienormalność"
  6. Koronawirus w kolejnym kraju graniczącym z Polską. Reuter: pierwszy przypadek zakażenia