Juliusz Paetz
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 3 Grudnia 2019

Duchowni wiedzieli o skłonnościach Paetza! Druzgocące zarzuty

Watykan miał wiedzieć o "skłonnościach" zmarłego niedawno arcybiskupa Juliusza Paetza, twierdzi Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny KAI (Katolicka Agencja Informacyjna). Jego zdaniem władze watykańskie chciały łatwym sposobem pozbyć się niewygodnego duchownego – owym sposobem było uczynienie go ojcem diecezji w Łomży.

Debata w sprawie zmarłego przed przeszło dwoma tygodniami Juliusza Paetza oraz zachowaniem Kościoła w jego sprawie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – po ostatniej wypowiedzi prezesa KAI temat stał się niezwykle interesujący. Przeciszewski powiedział bowiem, że Watykan miał doskonałe rozeznanie w sprawie arcybiskupa oskarżanego o molestowanie seksualne kleryków i księży. Co wiecej, zdecydował się na specyficzny rodzaj "kary".

Watykan ukarał arcybiskupa, czyniąc go ojcem łomżańskiej diecezji

W 2002 roku przeciwko arcybiskupowi zostały wystosowane oskarżenia o molestowanie seksualne kleryków. Paetz zaprzeczał zarzutom, jednak w Wielki Czwartek tegoż roku złożył rezygnację z funkcji metropolity poznańskiego, do czego miał go zresztą namawiać papież Jan Paweł II. Następnie zakazano mu również udzielania święceń i bierzmowania, jak również głoszenia kazań czy przewodniczenia publicznym uroczystościom. Zdaniem szefa KAI o problemie wiedziano jednak znacznie wcześniej.

Twoje dziecko chodzi do podstawówki? Według podstawy ksiądz zada mu intymne pytaniaTwoje dziecko chodzi do podstawówki? Według podstawy ksiądz zada mu intymne pytaniaCzytaj dalej

Watykan miał wiedzieć o skłonnościach Paetza już w latach osiemdziesiątych, gdy w ramach kary, chcąc usunąć niewygodny problem, nakazano mu objąć diecezję w Łomży.

– Abp Paetz miał naprawdę wysokie stanowisko w Watykanie i do Łomży pojechał na zesłanie. To był podstawowy błąd, bo te jego skłonności zostały już rozpoznane w Watykanie. Watykan chciał się go pozbyć – zaznaczył Przeciszewski podczas 35. Ogólnopolskiego Forum Młodych we Wrocławiu.

Mówi się, że Paetz skrzywdził co najmniej 20 kleryków.

Po niedawnym pogrzebie arcybiskupa list do wiernych wystosował arcybiskup metropolita poznański Stanisław Gądecki, w którym przeprasza oraz prosi o modlitwę.

"Przepraszam za zgorszenie, jakie miało miejsce w archidiecezji. Z głębi serca przepraszam osoby, które czują się skrzywdzone", napisał w liście zatytuowanym "Oczyszczenie".

Do sytuacji odniósł się również katolicki publicysta Tomasz Terlikowski, który we wpisie na Facebooku napisał, że "sprawa musi być wyjaśniona do końca i do bólu. Jeśli bowiem w Watykanie uznano, że z kogoś, kto jest zgorszeniem w Watykanie można - za karę - uczynić ojcem diecezji - to znaczy, najdelikatniej rzecz ujmując, że coś nie tak było z nominacjami biskupimi. I ktoś za to odpowiada. Coś nie tak było też z myśleniem eklezjalnym i teologicznym, bo uznano, że karą dla kogoś jest uczynienie go następcą apostołów, biskupem ordynariuszem".

ZOBACZ TAKŻE:

1. Tadeusz Rydzyk nie spoczywa na laurach. Jego nowy biznes wygeneruje prawdziwą fortunę

2. Jak podłym człowiekiem trzeba być? Z grobu 8-latka skradziono figurkę, jego Anioła Stróża

3. Jędraszewski u Rydzyka, jak zawsze "wesoło" o LGBT. "Tylko ci ludzie nie zginą"

4. To nie żart - Black Friday w polskim Kościele. Darmowe sakramenty

5. Księża nie płacą, jak reszta Polaków. Obowiązuje ich specjalny system podatkowy

6. Błyskawiczne w wykonaniu ciasto z twarogiem. Każdy kawałek rozpływa się w ustach