Wuhan
Źródło: Youtube.com/New China TV
Wszystkie wideo autora Weronika Szatkowska
Autor Weronika Szatkowska - 6 Lutego 2020

W Wuhan co noc rozbrzmiewają przeraźliwe wrzaski. Wstrząsający powód

Wuhan co wieczór budzi grozę. Nie tylko z powodu panującego tam koronawirusa, ale również z powodu przeraźliwych okrzyków co noc. Wśród mieszkańców cały czas panuje panika. Nie ma w tym nic dziwnego w obliczu takiego zagrożenia.

Wuhan jest objęty kwarantanną z powodu koronawirusa. Ulice świecą pustkami, ponieważ większość mieszkańców nie opuszcza swojego lokum, chyba że jest to wyjątkowo niezbędne. Inna część Chińczyków zapełnia pobliskie szpitale. Obecnie wszystko to wygląda jak 10-milionowe miasto widmo. Wieczory budzą jednak wiele grozy.

Mieszkańcy objęci kwarantanną bardzo się nudzą. Mają stały dostęp do internetu, grają w gry wideo czy oglądają filmy. Ci, którzy mają możliwość, pracują zdalnie. Jednak nuda jest niewyobrażalna, a przerażenie i strach przed wirusem z dnia na dzień rośnie.

W epicentrum wybuchu koronawirusa, co noc słychać na ulicach przeraźliwy krzyk tysięcy: ,,jiāyóu". Internauci są zdezorientowani, a w sieci można znaleźć wiele filmików przedstawiających te sceny. Co oznaczają te słowa i dlaczego są wykrzykiwane co noc?

Rydzyk dostał pół miliona zł od rządu na straszenie heavy metalem i in vitro. Absurdalny wydatekRydzyk dostał pół miliona zł od rządu na straszenie heavy metalem i in vitro. Absurdalny wydatekCzytaj dalej

Wuhan: Nocne okrzyki wsparcia

Okazuje się, że ,,jiāyóu" oznacza nic innnego jak ,,damy radę, powodzenia". Wykrzykiwane między blokami słowa mają dodać wsparcia personelowi medycznemu i innym obywatelom. W obliczu kryzysu mieszkańcy podświadomie szukają solidarności. Wszystko zostało zainicjowane przez internautów, którzy w mediach społecznościowych prosili o podejście do okna i złączenie sił.

Apokaliptyczny strach uniemożliwia normalne funkcjonowanie 10-milionów Chińczyków. Co na to władze? Są do ruchu solidarnościowego bardzo źle nastawione. Również przeszkadza im promowanie krzyków na chińskim odpowiedniku Facebooka - ,,weibo''. Podobno okrzyki mogą sprzyjać rozprzestrzenianiu się wirusa drogą kropelkową i zwiększają częstotliwość dezynfekowania bloków i osiedli. Wołanie naprawdę dla osób niezwiązanych z lokalną społecznością może wydawać się przerażające.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Teraz prawo jazdy stracisz od ręki. Wystarczy popełnić jeden błąd

2. Pracownica hostelu nie wytrzymała. Opowiedziała o najbardziej żenującej sytuacji, jaką przeżyła

3. Ku przestrodze, mrożące krew w żyłach nagranie. Kobieta w ciąży wbiegła na tory

4. 500 plus w obecnej formie funkcjonować będzie tylko do przyszłego roku. Niepewny los świadczenia

5. Ksiądz nagradza hojnych parafian. Wiemy, na co wyda datki zebrane po kolędzie

6. Dramatyczne doniesienia o mamie Madzi. Kwestią czasu było, aż do tego dojdzie