Violetta Villas. MACIEJ KULCZYNSKI/East News
Źródło: MACIEJ KULCZYNSKI/East News
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 12 Lutego 2020

Koniec skandalicznej historii Elżbiety B. Opiekunka doprowadziła Violettę Villas do śmierci w zaniedbaniu

Violetta Villas mimo niepowtarzalnego talentu i międzynarodowej rozpoznawalności, zmarła w koszmarnych warunkach. Gwiazda mogłaby dziś żyć gdyby nie zaniedbania, izolowanie od świata i rozpijanie, którego dopuszczała się jej opiekunka. Historia Elżbiety B. właśnie się skończyła.

Opiekunka diwy została skazana na 1,5 roku więzienia. To kolejny wyrok w jej sprawie. B. odsiedziała już 10 miesięcy w 2015 roku za nieudzielenie pomocy umierającej Villas. Znana na całym świecie gwiazda zmarła 5 grudnia 2011 roku w swoim rodzinnym domu.

Był dziecięcą gwiazdą PRL-u, zmarł jako bezdomny. Widok jego grobu chwyta za serceBył dziecięcą gwiazdą PRL-u, zmarł jako bezdomny. Widok jego grobu chwyta za serceCzytaj dalej

Po odbyciu kary opiekunka usłyszała kolejny wyrok - tym razem za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad swoją podopieczną. Kobieta odwoływała się do wyższych instancji ale te utrzymywały wyrok. B. uciekała przed odbyciem kary. Ukrywała się przed policją. Teraz dowiadujemy się, że została osadzona.

– Elżbieta B. odbywa karę od 17 stycznia tego roku – powiedziała rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy Marzena Rusin-Gielniewska na łamach "Faktu".

Violetta Villas zmarła w strasznych okolicznościach

B. początkowo była fanką Villas. Pewnego razu znajoma gwiazdy poleciła jej opiekunkę.

– Z Elżbietą B. jeździłam po całej Polsce na koncerty Violetty Villas. Po drugim koncercie Villas powiedziała mi, że szuka gosposi. I wtedy Elżbieta się zgłosiła, bardzo chciała, ale Violetta nie była ufna i nie od razu się zgodziła. Mieszkała wtedy w Magdalence. Elżbieta B. zaczęła ograniczać jej kontakty ze światem. Kiedyś dodzwoniłam się do Violetty Villas, a ona mi wykrzyczała do słuchawki: „Przez panią się to stało, bo pani mi ją naraiła. Elżbieta mnie okradła i ja ją wyrzuciłam z domu” - tak relację kobiet wspomina, cytowana przez "Wyborczą", 81-letnia Janina Trepczyńska.

B. wykorzystywała problemy Villas ze zdrowiem psychicznym. Gwiazda cierpiała na ostrą psychozę urojeniową, miała wrażenie że jest śledzona. Opiekunka coraz mocniej izolowała ją od świata i rodziny. W domu odbywały się również libacje.

Opiekunka nie wezwała pomocy do umierającej Villas. Ta była odwodniona, cierpiała na miażdżycę i marskość wątroby z niewielką żółtaczką. Miała powiększoną śledzionę a na płacie potylicznym prawej półkuli mózgu znajdowała się duża jama udarowa. W dniu śmierci jej opiekunka miała 3 promile alkoholu we krwi.

ZOBACZ TAKŻE:

1. Emerytura stażowa coraz bardziej realna. Tysiące Polaków skończy pracować w wieku 53 lat

2. Pokazali, jak wygląda samolot po wyjściu niektórych pasażerów. Tragedia, gorzej niż w chlewie [FOTO]

3. Porażające odkrycie w żołądku psa. Niewyobrażalnie co zrobił mu właściciel

4. Rodzice przerywają milczenie ws. koszmarnych warunków na dziecięcym oddziale. "Trudno wytłumaczyć 2-latkowi, że mama śpi w hotelu"

5. Ohydne żarty polityków PiS. Homofobiczny atak na Roberta Biedronia

6. Krzysztof Cugowski nagle chwycił mikrofon na pogrzebie Lipki. Wszyscy usłyszeli jego słowa, bliscy zalali się łzami