"Uwaga! TVN". Rodzina przygarnęła wychowanka domu dziecka. Dziś sami potrzebują pomocy.. uwaga.tvn.pl
Źródło: uwaga.tvn.pl
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 30 Sierpnia 2020

Mieszkał w 10 osób na 20 metrach, jadł ze śmietników. Patryk w wieku 12 lat zarabiał na jedzenie dla rodzeństwa, teraz prosi o pomoc

"Uwaga! TVN" opowiedziała historię Patryka oraz rodziny państwa Piotrowskich. Ta przygarnęła chłopaka, gdy wyszedł z domu dziecka i nie miał się gdzie podziać. Dzieciństwo Patryka było koszmarem, a po opuszczeniu przez niego placówki rodzice nadal nadużywali alkoholu. Dziś państwo Piotrowscy sami potrzebują pomocy.

Reporterzy "Uwagi" dotarli do pana Patryka, którego przed dwunastoma laty państwo Piotrowscy przyjęli pod swój dach. Wobec alkoholizmu obojga rodziców chłopiec trafił do domu dziecka. Po opuszczeniu placówki nie miał żadnych perspektyw na przyszłość. Wówczas bezinteresownie pomogła mu rodzina jego bliskiego kolegi. – Poznaliśmy się z Patrykiem dzięki harcerstwu. Widać było, że potrzebuje pomocy. Pogadałem z mamą – wskazuje po latach syn państwa Piotrowskich, Łukasz.

Agnieszka Woźniak-Starak przeżywa kolejny dramat. Jej mąż zginął w tragicznych okolicznościach, a teraz spokoju nie daje jej sądAgnieszka Woźniak-Starak przeżywa kolejny dramat. Jej mąż zginął w tragicznych okolicznościach, a teraz spokoju nie daje jej sądCzytaj dalej

"Uwaga! TVN". Pomoc dla nowej rodziny Patryka

Moment, gdy Patryk pojawił się w życiu rodziny, po latach wspominają bohaterowie materiału telewizji TVN. – Była zima, Łukasz przyprowadził Patryka w podartych tenisówkach. Zaprosiliśmy go na herbatę. Potem znów przyszedł na kolację. Mówił, że pochodzi z patologii, że ma rodziców alkoholików. Że ma dużo rodzeństwa. Że wyszedł dopiero z domu dziecka. Jak opowiadał o tym, to łzy same płynęły z oczu. Tego się nie da opowiedzieć – opowiada pani Agnieszka.

Ogromny marsz idzie ulicami Warszawy. Ludzie mają już dość, tłumy wyszły na uliceOgromny marsz idzie ulicami Warszawy. Ludzie mają już dość, tłumy wyszły na uliceCzytaj dalej

Fatalna sytuacja, jaka panowała w rodzinnym domu, zmusiła chłopca do szukania jedzenia po śmietnikach. – Jak przyniósł jedzenie do domu zamiast wódki, to dostał od rodziców lanie – mówi pan Dariusz Piotrowski. Patryk miał bowiem siedmioro rodzeństwa. Dziesięcioosobowa rodzina mieszkała na 20 metrach kwadratowych. – Część spała na łóżkach, a część na podłodze. Libacje były praktycznie codziennie. Jak miałem 12 lat zacząłem na rynku handlować warzywami i owocami od zaprzyjaźnionej pani, żeby dzieciaki miały, co jeść – mówi dorosły dziś mężczyzna.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Bardzo smutna wiadomość sprzed kilku chwil. Śmierć uderzyła nagle, fani w żałobie
2. Będą przyspieszone wybory parlamentarne? Ujawniono kulisy sporu w obozie władzy
3. Gang Fajniaków ma nie tylko przyciągnąć dzieci. Biedronka ma drugi, mniej popularny cel akcji

Dzięki pomocy rodziny Piotrowskich życie Patryka uległo drastycznej zmianie. – Do tej pory się wzruszam, jak były pierwsze święta i dostałem pierwszy w życiu prezent. Teraz to może wydawać się błahostką, ale były to buty, o których marzyłem. Podczas świąt był stół, normalna choinka. To było tak jak w telewizji – wspomina po latach jeden z bohaterów reportażu "Uwagi".

Rodzina, która pomogła chłopcu, sama popadła w poważne kłopoty finansowe. Jak przekazano, podczas budowy domu mężczyzna, z którym zawarto jedynie słowną umowę, nie wywiązał sie z niej i zażądał zapłaty za pracę, mimo że dom pozostawił w stanie surowym. W efekcie oszust przejął nieruchomość. Zaciągając niewielką pożyczkę, państwo Piotrowskim udało się kupić niewielką działkę z domem. Budynek wymaga jednak natychmiastowego remontu. Zakupiony dom nie miał okien, drzwi, wody czy ogrzewania. – Był luty, osiem stopni ciepła. Serce mi pękało, jak musiałam na to wszystko patrzeć – przekazuje pani Agnieszka.

Patryk, który przed laty otrzymał pomoc od rodziny, postanowił zrewanżować się za okazaną bezinteresowność i zorganizować internetową zbiórkę. Choć przez pierwsze cztery miesiące nikt nie wspomógł sprawy, obecnie do państwa Piotrowskich zgłasza się coraz więcej wolontariuszy. Osoby chcące dołożyć cegiełkę mogą odwiedzić GRUPĘ poświęconą pomocy rodzinie. – Bardzo dziękuje za wszystkie rzeczy, które dostajemy – zaznacza bohaterka programu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczne informacje z Mazowsza. Nie żyją dwie osoby, cztery zostały ranne
  2. 296 zmarłych bez chorób współistniejących? Tak, to prawda
  3. Pacjent upadł z bólu i wyszedł na czworaka. Po kilku godzinach czekania został wypisany
  4. Tadeusz Rydzyk jest chroniony przez prokuraturę? Dziennikarze dotarli do zdumiewających informacji
  5. "Czy minister sobie bimbał?" Ostre starcie na antenie Polsat News
  6. Polacy są na liście. Kolejny kraj zamyka się na cudzoziemców. Nie wpuszczą prawie nikogo

Źródło: uwaga.tvn.pl