Uwaga! TVN. Uwaga! TVN/16.10.20/ScreenŹródło: Uwaga! TVN/16.10.20/Screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 17 Października 2020

Gdzie byli dorośli? Olek nie żyje, został znaleziony martwy w sali ośrodka wychowawczego

Program "Uwaga! TVN" opublikował porażający materiał. 14-letni Olek został przeniesiony do ośrodka wychowawczego. 4 dni później już nie żył. Sprawcą okazał się "kolega z izolatki". Czy wychowawca zmarłego poniesie odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków?

Reporterzy pojechali z interwencją do Łańcuta. "Uwaga! TVN" postanowiła nagłośnić wydarzenia, do których doszło w tamtejszej placówce opiekuńczej. - Zadzwonił do mnie wychowawca Olka i powiedział, że ma przykrą wiadomość, syn nie żyje – mówi matka Olka i dodaje: Moją pierwszą myślą było, że pewnie się powiesił. Wychowawca nic nie tłumaczył, nie mówił, co się stało - zdradza matka zmarłego chłopca dla "Uwagi! TVN".

14-letni Olek przejawiał problemy z agresją. Budził lęk u swojego młodszego rodzeństwa. Jak podaje "Uwaga! TVN" zachowanie zmarłego mogło wynikać z sytuacji, jaka miała miejsce w domu. Dzieci zmagało się z ADHD i przyjmowało leki psychotropowe. - Dwa lata temu sąd zadecydował, że muszę syna oddać do placówki wychowawczej. Nie dawałam sobie z nim rady, był agresywny, uciekał z domu, młodsze rodzeństwo się go bało - deklaruje pani Agnieszka w rozmowie z dziennikarzami "Uwagi! TVN".

Tragedia bohaterki Tragedia bohaterki "Nasz nowy dom" Polsatu. Z dymiącego pieca zaczął wydobywać się czad, rodzina się zatrułaCzytaj dalej

Program "Uwaga! TVN" przedstawił dramat rodziny z Łańcuta

14-latek otrzymał negatywny wynik testu na wirusa, co pozwoliło na uruchomienie procedury przyjęcia do ośrodka. Dziecko następne 7 dni miało spędzić na obserwacji. "Uwaga! TVN" relacjonuje, że 4. dnia wychowawca powiadomił matkę o śmierci ucznia. Niezbędne było zawiadomienie służb. Wstępne ekspertyzy wykazały, że śmierć została wywołana uduszeniem. - Wstępne ustalenia pozwalają stwierdzić, iż do zgonu Aleksandra M. doszło przez uduszenie. Szersze wyjaśnienia będą możliwe, po przeprowadzeniu badań toksykologicznych oraz histopatologicznych - komentuje przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie dla "Uwagi! TVN". Głównym podejrzanym był "kolega z izolatki". Chłopiec podczas przesłuchanie nie chciał przyznać się do winy. Zrobił to dopiero po dwóch tygodniach od popełnienia przestępstwa.

Zwykła, papierowa 10-złotówka może być warta fortunę. Przyjrzyj się dokładnie swoim banknotomZwykła, papierowa 10-złotówka może być warta fortunę. Przyjrzyj się dokładnie swoim banknotomCzytaj dalej

Reporterzy wskazują, że oprawcą był 15-latek, pochodzący z Myszkowa. Co więcej, przestępca miał być przenoszony z placówki do placówki. "Uwaga! TVN" ujawniła, że nastolatek wymuszał pieniądze, zdewastował plac zabaw oraz rysował swastyki w miejscach publicznych. - Ze złożonych przez 15-latka wyjaśnień wynika, że do zabójstwa dopuścił się w godzinach wieczornych, także potem kilka godzin spędził w pokoju z ciałem kolegi - zdradza Tomasz Mucha z Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Brat zmarłego obwinia o tragedię pracowników ośrodka, którzy nie upilnowali dzieci. - Chłopak, który go dusił, moim zdaniem zrobił to z premedytacją. Przyduszał go łokciami, później prześcieradłem, wkładając mu kulki z papieru do nosa i ust, to nie jest normalne zachowanie - komentuje brat Olka dla "Uwagi! TVN".

Dyrektor placówki tłumaczy, że nie ma dokładnych przepisów, które wskazywałyby, ile razy należy stawić się w izolatce. Innego zdania jest ekspert z dziedziny pedagogiki resocjalizacyjnej. Profesor Marek Konopczyński, bo o nim mowa, zadeklarował dla "Uwagi! TVN", że działanie wychowawcy było zaniedbaniem. - Jeżeli w izolatce umieszcza się młodego człowieka, który nie jest znany kadrze ośrodka, to powinien on być bacznie obserwowany. Co kilkanaście minut, co pół godziny wychowawca powinien zaglądać do izolatki. Umieszczono dwóch chłopców w izolatce z myślą, że sprawa jest załatwiona - ocenia specjalista. Wychowawca miał jednak nie słyszeć krzyków lub hałasów.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Początek końca Tadeusza Rydzyka? Wszczęto procedury, których finał może być bolesny
2. Sprowokują, będą udawać kogoś innego. A potem nałożą gigantyczną karę
3. Stan polityka PiS zakażonego koronawirusem pogorszył się. Jest pod tlenem

Mama zmarłego w rozmowie z "Uwagą! TVN" wyznała, że nie oczekuje odszkodowania. Chce jedynie sprawiedliwości. Zarzuty odpiera dyrektor placówki. - Nadzór nad nimi był sprawowany, wychowawca tam zaglądał i stwierdził, że oni śpią. Więc nie wchodził tam, nie budził ich i nie zapalał światła. Nie słyszał, żadnych odgłosów - ocenia Robert Tendaj. Wymiar sprawiedliwości może wymierzyć przestępcy karę do 25 lat pozbawienia wolności, jeśli uzna, że 15-latek może odpowiadać jak dorosły.

Jak można tak potraktować osoby starsze? Tadeusz Rydzyk mógł narazić zdrowie wiernych, przejrzano jego sklepJak można tak potraktować osoby starsze? Tadeusz Rydzyk mógł narazić zdrowie wiernych, przejrzano jego sklepCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Piotr Żyła skomentował obostrzenia w związku z pandemią. Jego reakcja absolutnie nas rozbroiła (FOTO)
  2. "Taniec z gwiazdami": decyzja w sprawie Sylwestra Wilka zdumiała fanów. Wiemy, z czym zmierzy się dziś na parkiecie
  3. Czy kary za śmiecenie w lesie muszą być wyższe, aby przemówić ludziom do rozsądku? Najnowsze odkrycie leśników zatrważa
  4. Polska przez homofobię bez dostępu do kolejnej usługi. Jesteśmy na liście z Afganistanem, Białorusią i Kirgistanem
  5. Ksiądz myślał, że nikt nie zobaczy, co robi w internecie? OMZRiK nagłaśnia niewiarygodnie skandaliczne wpisy
  6. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło wytyczne dotyczące pogrzebów. Wielu Polaków jest oburzonych

Źródło: [Uwaga! TVN]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News