Reporterzy „Uwagi! TVN” dotarli do pani Agnieszki, kobiety po amputacji nóg, która od lat jest uwięziona w niewielkim pokoju na pierwszym piętrze.. uwaga.tvn.plŹródło: uwaga.tvn.pl
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 16 Lutego 2021

Uwaga! TVN: Kobieta po amputacji nóg przebywa zamknięta w 14-metrowym mieszkaniu

Reporterzy „Uwagi! TVN” dotarli do pani Agnieszki, kobiety po amputacji nóg, która od lat jest uwięziona w niewielkim pokoju na pierwszym piętrze. Bohaterka materiału od dawna bezskutecznie walczy o zamianę mieszkania.

Ostatni raz na dworze byłam w 2017 roku – wskazuje Agnieszka Misiak, bohaterka materiału „Uwagi”. 61-latka nie ma obu nóg. Straciła je w wyniku miażdżycy. – Po amputacji nóg siadłam na wózku, pojawiły łzy i płacz. I myśl, co ja dalej sama zrobię? – wspomina.

Walcząca z niepełnosprawnością kobieta od pięciu lat pozostaje uwięziona na pierwszym piętrze jednej z łódzkich kamienic. Pani Agnieszka nie opuszcza 14-metrowego pokoju, w którym nie ma toalety i ciepłej wody.

„Uwaga! TVN”. Brak toalety i zimna woda

Cała sprawa się tak naprawdę zaczęła w momencie, kiedy amputowano jej drugą nogę. Wszystkie działania ze strony MOPS-u to była bieżąca pomoc m.in. zakupy węgla, żywności – wskazuje Agata Karpińska, opiekunka socjalna Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi.

Rozmówczyni TVN przyznaje, że warunki mieszkaniowe, szczególnie dla osoby niepełnosprawnej, są skandaliczne. – Nie ma toalety, ogrzewanie jest węglowe. Woda jest tylko zimna, i do dyspozycji jest tylko umywalka – wskazuje.

Kamil Bortniczuk wysłuchał kobiety, której odmówiono aborcji po wyroku TK. OdpowiedziałKamil Bortniczuk wysłuchał kobiety, której odmówiono aborcji po wyroku TK. OdpowiedziałCzytaj dalej

Mimo licznych przeciwności pani Agnieszka nie zamierza się poddawać. – Jest strasznie dzielna i bardzo dobrze sobie radzi w tym wszystkim. Zakres usług opiekuńczych, które są przez nas świadczone, to dwie godziny, trzy razy w tygodniu. Byłaby możliwość zwiększenia tego, ale pani Agnieszka nie chce – mówi Karpińska.

Kobieta straciła matkę w wieku 4 lat. Wraz z bratem została wychowana przez ojca. – Potem małżeństwo trochę mi nie wyszło. I nastąpiła śmierć dziecka – wspomina. Po śmierci męża i utracie pracy opłacanie dużego, komunalnego mieszkania okazało się niemożliwe. Wobec zaległości w płaceniu czynszu panią Agnieszkę eksmitowano do lokalu socjalnego.

Amputacja nóg uwięziła ją w kilkunastometrowym pokoju. 61-latka jest zmuszona myć się w misce, co, jak sama przyznaje, wymaga od niej niemałej gimnastyki. Toaleta znajduje się na korytarzu.

Walka o nowe mieszkanie

Od kilku lat bohaterka materiału „Uwagi” stara się o zamianę mieszkania na takie, które umożliwi jej normalne funkcjonowanie. Choć 61-latka spełnia wszystkie niezbędna warunki, na jej drodze stanęła biurokracja.

Za każdym razem jest coś nie tak. A to nie było orzeczenia o niepełnosprawności, później był argument, że ma już prawo do lokalu socjalnego, więc nie ma się, co ubiegać. Kolejne rzeczy to brak aktu małżeństwa, różnych innych dokumentów. I kolejny raz odsyłanie. I tak się za każdym razem odbijałyśmy. Nikt się tą sytuacją szczególnie nie interesował – zaznacza opiekunka socjalna Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi.

Sytuację zmieniła interwencja Miejskiego Rzecznika Osób Niepełnosprawnych. Zaznaczono, że pani Agnieszka nie jest osobą roszczeniową i jest zdeterminowana do tego, by walczyć ze swoimi słabościami.

W trakcie realizowania materiału do 61-latki dotarły pierwsze dobre wiadomości. Zarząd Lokali Miejskich przygotował dla kobiety dwa lokale, które mają być odpowiednie dla osób niepełnosprawnych. – Możliwe, że pani Agnieszka uzna, że to większe mieszkanie jest za duże. Sam czynsz wynosi około 450 zł, do tego dochodzą opłaty – mówi „Uwadze” Jolanta Baranowska z Urzędu Miasta Łodzi.

źródło: uwaga.tvn.pl

Artykuły polecane przez redakcję WTV: