Uwaga! TVN. Uwaga! TVN/08.10.20/ScreenŹródło: Uwaga! TVN/08.10.20/Screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 10 Października 2020

Uwaga! TVN. Walczą od prawie 15 lat o własne mieszkanie. Nie mogą go odzyskać, nieprawdopodobna historia

Program "Uwaga! TVN" przedstawił przykrą sytuację małżeństwa, które od 14 lat nie ma wstępu do własnego mieszkania. Wszystko za sprawą bliskich, okupujących lokum. Co więcej, spadkobiercy muszą regulować czynsz i rachunki za posiadaną nieruchomość.

Problemy pana Krzysztofa zaczęły się zaraz po śmierci jego teścia. Ojciec jego żony przed śmiercią przekazywał bliskim działkę w Milanówku oraz mieszkanie. "Uwaga! TVN" wskazała, że małżeństwo wyjechało poza granicę Polski, by zarobić na loku, należące do pani Ewy. - Wcześniej pytał, kto chce działkę w Milanówku, a kto mieszkanie. Mieszkanie trzeba było sobie wykupić. Ponieważ nie mieliśmy wtedy pieniędzy, to pojechaliśmy za granicę, żeby je uzbierać. Przesłaliśmy ojcu i on je wykupił, dlatego w testamencie zapisał mieszkanie żonie - opowiada bohater programu "Uwaga! TVN". Bliscy, którzy nielegalnie przebywają w mieszkaniu, nie muszą płacić za dach nad głową. Do regulowania zaległości zobowiązani są prawdziwi właściciele obiektu.

Hanna Lis nie wytrzymała, puściły jej nerwy. Podobnie szczerego, krytycznego wpisu jeszcze nie byłoHanna Lis nie wytrzymała, puściły jej nerwy. Podobnie szczerego, krytycznego wpisu jeszcze nie byłoCzytaj dalej

Program "Uwaga! TVN" przedstawił rodzinny dramat pana Krzysztofa

Okazuje się, że chciwi bliscy zajęli lokal, zanim pan Krzysztof powrócił do kraju. - Oni, mając klucze, wpadli do mieszkania, wprowadzili i nie chcieli otwierać drzwi - deklaruje mężczyzna dla "Uwagi! TVN". Po 4 latach walki udało się wyegzekwować wyrok, który nakazuje przeprowadzenia natychmiastowej eksmisji. Decyzja sądu nie zmieniła jednak sytuacji małżeństwa. - Mamy wyrok eksmisji z rygorem natychmiastowej wykonalności. Od 10 lat nie można tej natychmiastowej wykonalności wykonać - wskazuje rozmówca "Uwagi! TVN". Od 14 lat mężczyzna pomieszkuje u swoich znajomych. Jego żona pracuje jako pielęgniarka za granicą. Oboje nie mogą ułożyć sobie życia, ponieważ muszą opłacać rachunku za lokum, do którego nie mogą się dostać.

Rzecznik Izby Komorniczej w Warszawie nie może wykonać wyroku sądu. Ciągłe skargi oraz próby zablokowania czynności komorniczych całkowicie sparaliżowały sądy. Jak wskazują reporterzy "Uwagi! TVN" pan Krzysztof nie wierzy już w skuteczność polskich sądów. - Odbyły się trzy próby eksmisji. Za każdym razem kończyło się skargą na czynności komornika. Albo wnioskiem o wyłączenie komornika. Oczywiście dłużnik ma prawo składać skargi na czynności komornika. Niemniej jednak, jeżeli dłużnik składa ich kilka na raz, do różnych sądów, może to powodować, tak naprawdę paraliż całego postępowania - komentował rozmówca programu interwencyjnego. Przedstawicielka wymiaru sprawiedliwości zgodziła się na wywiad dla "Uwagi! TVN". Wyznała, że warszawskie sądy nie są w stanie skrócić okresu rozpatrywania spraw.

Obrazy WTV"Godziny dla seniorów" już nie tylko dla osób po 65. roku życia. Może ty też jesteś na liścieCzytaj dalej

Bliscy pana Krzysztofa i pani Ewy obrali skuteczną strategię, która polega na przeciąganiu procesów. Wszelkiego rodzaju wnioski lub skargi wymagają odpowiedniego rozpatrzenia oraz odpowiedzi. - Nie odbierali listów z sądu, nie przychodzili na sprawy. Składali nieprawdziwe informacje. Nie podawali swojego stanu majątkowego. Prosili, żeby zwolnić ich z wszelkiego rodzaju kosztów. Każdą sprawę przeciągali tak, że zajmowało prawie dwa lata zanim się to uprawomocniło - relacjonuje pan Krzysztof dla "Uwagi! TVN".

DZISIAJ GRZEJE: 1. Niepokojący komunikat Ministerstwa Zdrowia na temat zgonów. Co czeka nas w najbliższych tygodniach?
2. Gotowała uwielbiane uszka do barszczu. Gdy jej mama zobaczyła białą pianę, kazała natychmiast wszystko wyrzucić, powód poraża
3. Jest ponad prawem? Marta Kaczyńska przyłapana na gorącym uczynku

Program "Uwaga! TVN" wskazał, że pan Krzysztof wszedł do lokum przy wsparciu wyspecjalizowanej firmy. Okazało się, że bliscy pani Ewy zupełnie zdewastowali nieruchomość. Jedna z sąsiadek opowiedziała, że społeczność lokalna przez miesiąc nie mogła pozbyć się karaluchów i smrodu. - Pamiętam sytuację, kiedy te rzeczy były wynoszone – karaluchy biegały po windzie. Smród utrzymywał się jeszcze przez miesiąc. Ciężko wyobrazić sobie taką sytuację, żeby ludzie aż tak zapuścili swoje, czy nie swoje, mieszkanie - komentuje rozmówczyni "Uwagi! TVN". Małżeństwo uzyskało kolejny, prawomocny wyrok sądu, który zezwala na eksmisję. Nie kończy to jednak dramatu pana Krzysztofa. - Jeśli komornik wyznaczy termin eksmisji, taka czynność również podlega zaskarżeniu. [...] To może trwać od kilku do kilkunastu miesięcy - ocenia przedstawiciel Izby Komorniczej w Warszawie.

Na zdjęciu wyróżniającym widzimy ujęcie z programu "Uwaga! TVN" z 8 października.

B. premier pokazał prywatną wiadomość od Andrzeja Dudy. Prezydent raczej wolałby, aby nigdy nie wyciekłaB. premier pokazał prywatną wiadomość od Andrzeja Dudy. Prezydent raczej wolałby, aby nigdy nie wyciekłaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nieprawdopodobne odkrycie w Chinach. Naukowcy nie mogli uwierzyć własnym oczom
  2. Ważna zmiana w robieniu zakupów. Zmieniają się godziny otwarcia sklepów
  3. W twoim domu może być niepozorna moneta, warta prawdziwą fortunę. Niewielu wie, gdzie jej szukać
  4. Mąż wprowadził nową partnerkę z 4 dzieci do domu, a z panią Haliną ma 3, wszystkie chore. Interwencja Polsatu
  5. Wiadomości TVP wysoko ponad chmurami? Kuriozum, opowiadają o rzekomej serii "ataków", szczują na mniejszości
  6. Firma rozda pracownikom ponad 4 tys. samochodów. Wydadzą ponad 70 mln

Źródło: [Uwaga! TVN]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News