"Uwaga! TVN. "Uwaga! TVN/05.01.21/Screen programuŹródło: "Uwaga! TVN/05.01.21/Screen programu
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 6 Stycznia 2021

Uwaga TVN: 87-letnia pani Alina przyjęła syna pod swój dach. Teraz panicznie się boi i potrzebuje pomocy

Dziennikarze programu "Uwaga! TVN" udali się z interwencją do 87-letniej seniorki. Pani Alina nieustanie zmaga się z przemocowym synem. Jak sama deklaruje, codziennie boi się o swoje bezpieczeństwo. "Kiedyś zmiażdżył nade mną szklankę".

  • Dramat pani Aliny ma miejsce od 1986 roku. Od tego czasu każdej zimy nachodzi ją jej syn
  • "Zamykam się, bo się boję. On jest w stosunku do mnie agresywny" - wyznaje kobieta
  • W sprawę włączono sąd, organy ścigania. Niestety, problem nieustanie nawraca

- Problemy zaczęły się, jak zgodziłam, żeby przyszedł do mnie mieszkać. Rozstał się z jakąś panią i powiedział, że potrzebuje lokum na 3-6 miesięcy. To było w 1986 roku - deklaruje pani Alina dla "Uwagi! TVN".

Dziennikarze nawet nie mogli dostać się do domu seniorki. Jej syn rozkręcił zamki tak, żeby kobieta nie mogła opuścić lokum. 

"Uwaga! TVN": 87-letnia ofiara przemocy nie ma dokąd uciec

Syn seniorki wiosnę, lato, a także jesień spędza w nadmorskiej miejscowości. Dom nie jest jednak przystosowany na zimowe temperatury. Wówczas mężczyzna ponownie nachodzi Panią Alinę, domagając się udostępnienia mieszkania. 

Jak podaje ofiara przemocy, niejednokrotnie dochodziło do interwencji policji. Wielokrotnie zakładano też niebieską kartę. Sprawa kończyła się po 6 miesiącach, gdy oprawca powracał nad morze.

990 zł na pierwsze i drugie, a 1000 na trzecie dziecko. Tysiące Polaków skorzystają z podwyżki Kindergeld990 zł na pierwsze i drugie, a 1000 na trzecie dziecko. Tysiące Polaków skorzystają z podwyżki KindergeldCzytaj dalej

- Awanturuje się, jest agresywny. Używa okropnych przekleństw. Mówi, żebym zdechła. Że już dawno powinnam być dwa metry pod ziemią. A słowa mogą być gorsze niż by mnie trzasnął - wymienia pani Alina. 

"Uwaga! TVN" informuje o aż 4 interwencjach policji w 2020 roku. Przedstawicielka służb wskazała, że funkcjonariusze są bezradni. Żadna ze stron nie ma zakazu zbliżania się, bądź nakazu opuszczenia mieszkania.

- Policjanci podczas interwencji informowali jedną i drugą stronę o możliwości złożenia zawiadomienia o przestępstwie w sytuacji, gdyby zachowanie którejś ze stron wyczerpywało znamiona przestępstwa - deklarowała dla medium rzeczniczka Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.

Kobieta tłumaczy, że nie ma pojęcia, co wywołuje agresję syna. 

Kilkanaście miesięcy temu seniorka skierowała sprawę do wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie nie mieli żadnych złudzeń. "Uwaga! TVN" informuje, że w uzasadnieniu wyroku mówiono o uporczywym znęcaniu, znieważaniu, a także groźbach użycia przemocy. 

Okazuje się jednak, że o uprawomocnieniu wyroku pani Alina dowiedziała się kilka miesięcy po czasie. Przedstawiciele sądu tłumaczą, że przekazanie informacji leżało w gestii wyznaczonego z urzędu pełnomocnika. 

- Jeżeli zapada wyrok, że starsza pani jest ofiarą przemocy, to sąd powinien dołożyć wszelkich starań, żeby ona ten wyrok miała jak najszybciej w garści, bo to jest jej tarcza. Gdyby ona mogła pokazać ten wyrok policjantom, to telewizja nie musiałaby tutaj przyjeżdżać - komentował Piotr Ikonowicz.

Artykuły polecane przez redakcję WTV:

Źródło: ["Uwaga! TVN"]