TVP wciąż zaskakuje "poczuciem humoru". commons.wikimedia.org
Źródło: commons.wikimedia.org
Wszystkie wideo autora Paweł Sekmistrz
Autor Paweł Sekmistrz - 29 Października 2020

TVP usunęło już skandaliczny odcinek programu, ale w sieci nic nie ginie. "Żarty" tylko dla osób o mocnych nerwach

Na skandaliczny żart postanowili sobie pozwolić twórcy jednego z odcinków programu "Rodzinny ekspres", emitowanego przez TVP. Po burzy jaką wywołali internauci, telewizja postanowiła usunąć odcinek ze swojego serwisu VOD. Włodarze stacji zapomnieli jednak, że w internecie nic nie ginie.

Ci, którzy choć raz mieli okazję zetknąć się z programami informacyjnymi TVP, mają świadomość, że są one dość specyficzne. Nikt nie spodziewał się jednak, że podobny ton telewizja wprowadzi do programów popularnonaukowych, w dodatku skierowanych do całych rodzin. W jednym z odcinków "Rodzinnego ekspresu" emitowanego na antenie publicznej telewizji pojawiła się skandaliczna wypowiedź.

Nagłe, specjalne oświadczenie marszałka Senatu. Chodzi o aborcję i TK, padły mocne słowaNagłe, specjalne oświadczenie marszałka Senatu. Chodzi o aborcję i TK, padły mocne słowaCzytaj dalej

Szowinistyczny "żart" w TVP

Zaczęło się niewinnie. Jeden z odcinków programu, reklamowanego przez TVP jako skierowanego do całych rodzin, opowiadał o średniowiecznym Helu. Lektor aksamitnym głosem snuł opowieść o dawnych. Wydawałoby się, że do niczego nie można się przyczepić.

Problem pojawił się, gdy program TVP poruszył temat prawa panującego tam w wiekach średnich. Powiedziano, że normy społeczne regulowane były przez tzw. wilkierze, czyli uchwały rady miejskiej. Dotyczyły one m.in. zasad higieniczno-sanitarnych - nie można było "trzymać w obejściu zwierząt hodowlanych ani też wyrzucać wprost na ulicę rybich głów."

Później odniesiono się do tego, w jaki sposób karane były kobiety za kłótnie przeprowadzane na forum publicznym. Lektor opowiedział o środku represyjnym polegającym na nakazie obejścia całego rynku z przywiązanym do szyi kamieniem. W opowieści tej nie byłoby nic złego, średniowieczne obyczaje rządziły się swoimi prawami i na szczęście odeszły już w zapomnienie. Prawdziwym skandalem okazało się to, co lektor przeczytał w programie TVP następnie.

Chyba nikt się nie spodziewał. Gwiazda TVP Info nagle wsparła protesty, jak zareaguje stacja?Chyba nikt się nie spodziewał. Gwiazda TVP Info nagle wsparła protesty, jak zareaguje stacja?Czytaj dalej

"Mało wysublimowany żart"

"Kto wie czy podobnych zasad nie byłoby warto wprowadzić w życiu publicznym obecnie?" - tak sformułowane pytanie mogli usłyszeć widzowie emitowanego przez TVP "Rodzinnego ekspresu". Sytuacja nabiera dodatkowego wymiaru, gdy uzmysłowimy sobie, że odcinek został wyemitowany 24 października, czyli 2 dni po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia, godzącego w prawa polskich kobiet.

Po fali oburzenia, jaka przelała się przez internet, TVP postanowiło usunąć program ze swojego serwisu VOD. Było już jednak za późno, bo wielu widzów zdążyło nagrać odcinek i udostępnić go innym za pośrednictwem portali społecznościowych. W tej sytuacji Telewizja Polska nie mogła zlekceważyć tej sprawy i wydała oświadczenie, w którym tłumaczy, że program został nagrany na długo przed orzeczeniem Trybunału i nie ma z nim nic wspólnego. Zasugerowano również, że autorką tekstu audycji była kobieta, więc... wszystko jest w porządku?

DZISIAJ GRZEJE: 1. Nieoficjalnie: Wiadomo, kiedy może nastąpić całkowity lockdown w Polsce. Padły konkretne informacje
2. Jest prognoza na zimę 2021. Wizja najbliższych miesięcy może wielu wprawić wielu w kiepski nastrój
3. Nikt nie jest w stanie pomóc, stan Maryli Rodowicz się pogorszył. Najnowsze słowa artystki niepokoją

"Treść audycji nie ma (...) żadnego związku z najnowszymi wydarzeniami w kraju. Zastosowany przez autorkę audycji mało wysublimowany żart, osadzony był w kontekście ciekawostek historyczno-kulturowych, całkowicie bez związku z obecną sytuacją społeczną. Felieton, którego autorką jest kobieta, ma charakter lifestylowy, a nadany mu w przestrzeni publicznej sens jest niezgodny z jej intencjami" - czytamy w oświadczeniu.

TVP powiadomiła również, że odcinek został usunięty nie z powodu chęci "posprzątania po sobie", a z uwagi na krytykę internautów:

"W związku z pojawiającymi się informacjami prasowymi dotyczącymi programu "Rodzinny ekspres" TVP informuje, że Kierownictwo Spółki zażądało wyjaśnień od redaktora odpowiedzialnego za emisję tej audycji i poleciło usunięcie odcinka "Rodzinnego ekspresu" z serwisu vod.tvp.pl" - napisano w oświadczeniu.

Na koniec podkreślono, że winy nie ponosi telewizja, a Redakcja Audycji Katolickich, która była odpowiedzialna za ten konkretny program. Internauci nie kryją oburzenia. Nagranie przedstawiające fragment programu wciąż jest przekazywane dalej, a "mało wysublimowany żart" budzi coraz większe emocje.

Marta Kaczyńska nie chce przerwać milczenia. Jej opinia ws. aborcji sprzed lat mówi wszystkoMarta Kaczyńska nie chce przerwać milczenia. Jej opinia ws. aborcji sprzed lat mówi wszystkoCzytaj dalej

źródło: twitter.com/mycielski, onet.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Następna choroba może nadciągać do Polski z Rosji i Wschodu. GIW bije na alarm, wydali ostrzeżenia
  2. Kiedy czeka nas szczyt zachorowań? Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego podali konkretny termin
  3. Krystyna Pawłowicz miała wypadek samochodowy. Informacje napływają z mediów
  4. Wstrząsające doniesienia TVN. Ustalono, kim jest mężczyzna, który wjechał w protestujące kobiety
  5. Kradł na niespotykaną skalę. Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku
  6. Podjedziesz pod dystrybutor i się porządnie zdziwisz. Wpływ pandemii jest jeszcze większy
  7. Uważano ją za najpiękniejszą na świecie, a dla zachowania urody używała produktu, który każdy ma w kuchni. Jego właściwości zachwycają