TVP: prowadzący miał problemy z prawem. Program "Kasta" / tvp.infoŹródło: Program "Kasta" / tvp.info
Wszystkie wideo autora Konrad Wrzesiński
Autor Konrad Wrzesiński - 21 Marca 2020

Prowadzący program TVP ma problemy z prawem? Zaskakujące informacje wyszły na światło dzienne

TVP zachwala program "Kasta", w którym "reporterzy przedstawią historie ludzi pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości i kontrowersyjne wyroki sądów". Z informacji przekazanych przez "Wyborczą" wynika jednak, że prowadzący program sam miał problemy z prawem.

Miłosz Kłeczek, obecnie prowadzący program "Kasta" w TVP Info, został bohaterem artykułu "Wyborczej". Zanim poprowadził produkcję Telewizji Polskiej, był reporterem sejmowym oraz biznesmenem – i właśnie na jego karierze jako przedsiębiorca skupia się publikacja "GW".

W 2010 roku prowadzący "Kastę" miał założyć firmę Dixon specjalizującą się w kontaktach z Chinami. Klient, do którego dotarł dziennik, miał skorzystać z usług firmy Kłeczka w celu sprowadzenia z Azji elektrycznych samochodów. Konto firmy Dixon zasiliło wówczas przeszło 30 tys. zł zaliczki. Informator "Wyborczej" nigdy nie otrzymał jednak pojazdu. Jak czytamy, samochody nie posiadały bowiem homologacji na polski rynek.

Firma Kłeczka nie zamierzała jednak zwrócić zaliczki. Co więcej, zażądała dodatkowej zapłaty od klienta.

Rzeczy, które robili z jej ciałem są po prostu straszne. Koszmar 30-latki z mazowieckiego, tylko dla ludzi o mocnych nerwachRzeczy, które robili z jej ciałem są po prostu straszne. Koszmar 30-latki z mazowieckiego, tylko dla ludzi o mocnych nerwachCzytaj dalej

TVP. Prowadzący odpowiedział przed gdańskim sądem

Spór musiał zostać rozstrzygnięty przez Sąd Rejonowy w Gdańsku. Jak czytamy, Dixon miał zapłacić spółce UrbanCar 8118 dol. plus odsetki oraz pokryć koszty sądowe. Przedsiębiorstwo nie oddało jednak pieniędzy. W efekcie sprawę przekazano komornikowi.

Co ciekawe, to również nie pomogło. Na koncie firmy Kłeczka nie było wówczas środków. Sprawę ostatecznie umorzono. Powodem była niemożność ściągnięcia długu, który urósł do niemal 52 tys. zł. Jeszcze przed wejściem komornika Kłeczek sprzedał swoje udziały w firmie i przestał być jej prezesem. Warto dodać, że prowadzący program Telewizji Polskiej nie zrezygnował z prowadzenia biznesu i już wkrótce założył kolejną firmę.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Przez pandemię przełożą Wielkanoc? Watykan wydał specjalne zalecenia, dla wielu katolików będą ogromnym ciosem
2. "Kobieta wjechała pod ciężarówkę, zginęła na miejscu". Śmiertelny wypadek na ważnej drodze na Mazowszu

Dziennikarze "Wyborczej" próbowali uzyskać komentarz dotyczący sprawy od biura prasowego telewizji publicznej oraz samego zainteresowanego. Ich zdaniem przeszłość Kłeczka może stanowić problem wobec prowadzenia przez niego programu, w którym ocenia on kondycję polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Kłeczek nareszcie odniósł się do informacji przekazanych przez dziennik. Zrobił to za pośrednictwem Twittera. "W odpowiedzi na doniesienia medialne #wyborcza sugerujące, iż uciekałem przed prawem lub mam problemy z prawem , oświadczam iż publikacje dotyczące mojej osoby nie przedstawiają prawdziwych informacji", czytamy (pisownia oryginalna).

Miłosz Kłeczek na Twitterze

W kolejnych wpisach zaznaczył, że nie posiada żadnego długu, a doniesienia "Wyborczej" są fałszywe. Dodał, że nie pełni już funkcji prezesa w posiadającej długi spółce. "Zwracam uwagę, że przepisy kodeksu spółek handlowych przewidują możliwość, aby członkowie zarządu odpowiadali solidarnie za zobowiązania spółki. W moim przypadku nie zdecydowano się mnie pociągnąć do odpowiedzialności na zasadzie art. 299 ksh, co jednoznacznie potwierdza, iż długu nie można łączyć z moją osobą", zaznaczył.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Hertha Berlin podała wyniki testów na wirusa. Co z Krzysztofem Piątkiem?
  2. Przestępcy znaleźli wyjątkowo perfidny sposób na okradanie mieszkań. Uważaj, kto do Ciebie puka
  3. Naukowcy odkryli właśnie nowe, nieznane dotąd objawy zakażenia. Niepokojące informacje
  4. Porażające słowa Jarosława Kaczyńskiego: "Wybory prezydenckie nie zostaną przełożone"
  5. Czy to rozsądne zachowanie? Ksiądz spowiada wiernych na parkingu w Maryland
  6. Umierał i nawet nie wiedział, że przed nim odszedł jego brat, siostra i mama. Wszystko przez jeden obiad, tragedia w USA

Źródło: wyborcza.pl / wp.pl / tvp.info

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News