TVP. Piotr Molecki/East NewsŹródło: Piotr Molecki/East News
Wszystkie wideo autora Julian Bakuła
Autor Julian Bakuła - 21 Stycznia 2021

TVP w ostatniej chwili zrezygnowało z emisji filmu o Smoleńsku. "Przegrała wolność słowa"

Wbrew zapowiedziom TVP nie wyemitowała w środę, 20 stycznia, filmu dokumentalnego Ewy Stankiewicz dotyczącego katastrofy smoleńskiej. Powodem wycofania się TVP z transmisji filmu miały być "zastrzeżenia natury formalno-prawnej" związane z wykorzystaniem w filmie "materiałów prawnie chronionych". Reżyserka "Stanu zagrożenia" twierdzi jednak, że to wymówka, a faktycznym powodem były naciski polityczne.

  • "Stan zagrożenia" Ewy Stankiewicz opowiada o katastrofie smoleńskiej
  • Film miał zostać wyemitowany przez TVP w środę, 20 stycznia, o godzinie 21
  • Emisję wstrzymano ze względu na "zastrzeżenia natury formalno-prawnej"
  • Reżyserka twierdzi, że TVP ugięło się pod naciskami politycznymi
  • TVP zapowiada jednak, że wyemituje film 10 kwietnia 2021 roku

Wyreżyserowany przez Ewę Stankiewicz film dokumentalny "Stan zagrożenia" opowiada o katastrofie smoleńskiej, w wyniku której 10 kwietnia w Smoleńskuzginęło 96 pasażerów samolotu Tu-154, w tym prezydent RP Lech Kaczyński wraz z żoną. 

Stankiewicz jest zwolenniczką teorii, według której do śmierci prezydenta Kaczyńskiego i wielu prominentnych polskich polityków, przedstawicieli sił zbrojnych oraz innych wysoko postawionych postaci życia publicznego doszło w wyniku rosyjskiego zamachu.

"Mój film dokumentalny, do którego materiały gromadziłam przez 10 lat, podsumowujący wiedzę o śmierci polskiego Prezydenta na terenie Rosji, z podaniem źródeł informacji - b. poważnych, zapraszam. Najbliższa środa, 20 stycznia g. 21ta" - pisała Stankiewicz jeszcze w sobotę, zapowiadając emisję dokumentu na antenie TVP.

Transmisja filmu została jednak w ostatniej chwili odwołana. "Do Telewizji Polskiej wpłynęły zastrzeżenia natury formalno – prawnej, stwarzające poważne wątpliwości co do ryzyka użycia w filmie materiałów prawnie chronionych" - napisało Centrum Informacji TVP w oficjalnym komunikacie przywoływanym przez onet.pl.

Napad pod Biedronką. Konwojent został uderzony i obezwładniony, przestępcy mogli ukraść miliony złotychNapad pod Biedronką. Konwojent został uderzony i obezwładniony, przestępcy mogli ukraść miliony złotychCzytaj dalej

TVP podkreśliło zarazem, że ubolewa nad opóźnieniem emisji filmu, podając zarazem nową datę premiery dokumentu Ewy Stankiewicz, którą wyznaczono na 10 kwietnia 2021 roku. Tymczasem w środę zamiast dokumentu TVP transmitowało mecz piłki nożnej.

Ewa Stankiewicz mówi o cenzurze w TVP

Ewa Stankiewicz potraktowała jednak wstrzymanie premiery dokumentu o katastrofie smoleńskiej jako wyraz ulegania TVP "naciskom politycznym". Reżyserka wystosowała w tej sprawie oświadczenie, w którym zwraca uwagę, że data premiery filmu była przez TVP już kilka razy zmieniana.

"Po zapewnieniach dyrekcji TVP że film zostanie wyemitowany 10 kwietnia ubiegłego roku (2020), potem w maju 2020, potem 11 stycznia 2021, w końcu 20 stycznia 2021 – nie mam nadziei, że film zostanie wyemitowany w ogóle" - czytamy w oświadczeniu reżyserki.

Stankiewicz stwierdziła również, że po liczbie odsłon zapowiadającego film wpisu na Twitterze (150 tys.) można wnosić, że dokument cieszył się ogromnym zainteresowaniem. "Pod wpływem potrzeby uzyskania wiedzy na temat Smoleńska i szukania nowych źródeł informacji, a także w wyniku promocji w telewizji, radiu i mediach społecznościowych, czy też prywatnego rozprzestrzeniania wiadomości – bardzo wiele osób nastawiało się na obejrzenie Stanu Zagrożenia. Wiem, że niektórzy całymi rodzinami zasiedli przed telewizorami. Całkowicie ich zignorowano (...)" - napisała Stankiewicz.

Zdaniem reżyserki ani TVP, ani inne "instytucje i organy Państwa Polskiego" nie są zainteresowane poznaniem i przedstawieniem prawdy na temat śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 95 innych polskich obywateli. "Nie godzę się na żadną cenzurę treści filmu. A zarzuty skierowane w opisanych okolicznościach wyglądają na pretekst i otwierają furtkę do dalszej blokady. (...) Przegrała wolność słowa – zwyciężyły naciski polityczne" - czytamy w oświadczeniu Ewy Stankiewicz.

Źródło: onet.pl, TVP

Artykuły polecane przez redakcję WTV: