TVP wydało pilne oświadczenie w sprawie debaty w Końskich.. TVP/ screenŹródło: TVP/ screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 8 Lipca 2020

TVP odpowiedziało na zarzuty czytania z promptera przez Andrzeja Dudę podczas debaty prezydenckiej. Będziecie zdumieni

TVP wydało pilne oświadczenie w sprawie debaty w Końskich. Telewizja Polska odpowiedziała na zarzuty w sprawie promptera, z którego miał czytać Andrzej Duda. Przedstawiciele publicznego medium uważają, że padli ofiarą masowej dezinformacji. Zaskakujące stanowisko z pewnością wywoła kontrowersje.

W ostatnich dniach odbyły się dwie, osobne debaty z kandydatami na urząd prezydenta Polski. W wyniku konfliktów między największymi stacjami telewizyjnymi nie udało się dojść do porozumienia w sprawie wspólnego wydarzenia. Jedno z nich odbędzie się w Lesznie. To właśnie tam Rafał Trzaskowski w ramach "areny prezydenckiej" będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy kilkunastu mediów. W Końskich natomiast odbędzie się spotkanie organizowane przez TVP.

Naprawdę? Sztab Andrzeja Dudy opublikował w sieci skandaliczną grę. Rafał Trzaskowski jako główna postać z tragicznym finałemNaprawdę? Sztab Andrzeja Dudy opublikował w sieci skandaliczną grę. Rafał Trzaskowski jako główna postać z tragicznym finałemCzytaj dalej

TVP odpowiada na zarzuty: "Typowy przykład fake newsów"

Gazeta.pl poprosiła TVP o odpowiedź na liczne zarzuty w sprawie promptera, z którego miał korzystać Andrzej Duda podczas debaty w Końskich. "Rozpowszechniane w internecie insynuacje, jakoby prezydent Andrzej Duda korzystał podczas debaty z prompterów, stanowią typowy przykład fake newsów godzących w dobre imię Telewizji Polskiej" - czytamy w oświadczeniu publicznego medium. Dziennikarze stacji dodają, że promptery miały pomóc Michałowi Adamczykowi.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Okropny gest, wulgarne słowa wobec osoby ze środowiska LGBT. Na pomoc rzucili się obcy ludzie
2. Tragiczny skutek żywiołu, 18 osób nie żyje. Zdjęcia z Japonii wywołują łzy w oczach

TVP wyjaśnia przyczynę, dla której umieszczono prompter na debacie w Końskich. "Dwie pozostałe, umieszczone za plecami kandydatów, przeznaczone były do wyłącznego użytku prowadzącego debatę. Dla utrzymania płynności debaty prowadzący ma możliwość korzystania z prompterów umieszczonych w tych właśnie, zlokalizowanych za plecami kandydatów" - wyjaśnia biuro prasowe TVP dla Gazety.pl.

Nie są to jednak jedyne oskarżenia, jakie padają w stronę medium. Widzowie poza prompterami odkryli, że jedną z "przypadkowych mieszkanek w Końskich" była Anna Serek, radna powiatowa z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. W sprawie obecności polityków PiS-u na debacie stacja TVP nie wydała oświadczenia.

Na umieszczonym zdjęciu wyróżniającym widzimy ujęcie z debaty TVP w Końskich emitowaną przez Telewizję Polską 6 lipca.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Poczta Polska pozwana. Zarzuca się jej nielegalne przetwarzanie danych osobowych
  2. Armagedon nad Zegrzem, miasto wysyła ostrzeżenie. Tłumy ludzi ruszyły nad wodę, trudno jest wyjechać
  3. Jolanta Kwaśniewska po raz pierwszy publicznie poparła jednego z kandydatów na prezydenta. Powiedziała coś, co zaskoczyło wszystkich
  4. Kardynał Stefan Wyszyński wolałby to ukryć? Lokalna społeczność wspomina, jak targał dziewczęta za włosy i wiele innych
  5. Danuta Holecka chciałaby zapomnieć o nagraniu sprzed lat. Jej ukochane dziecko wołało o pomoc
  6. Ufo nad Japonią? Rząd kraju nie ma pojęcia czym jest tajemniczy obiekt

Źródło: [Gazeta.pl]

Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj wtv.pl na: Google News