TVP nie wybroni prezydenta. MATEUSZ SLODKOWSKI/AFP/East News, FaktŹródło: MATEUSZ SLODKOWSKI/AFP/East News, Fakt
Wszystkie wideo autora Michalina Kobla
Autor Michalina Kobla - 3 Września 2020

TVP nie wybroni już Dudy. Ujawniono akta sprawy ułaskawionego pedofila, było inaczej, niż przedstawiano

TVP a w szczególności "Wiadomości", broniły zacięcie Andrzeja Dudę przed samą metą wyścigu po fotel prezydencki. W ostatniej fazie kampanii opinia publiczna dowiedziała się o kontrowersyjnym ułaskawieniu, pod którym podpisał się kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Niestety dla niego, mimo zapewnień o bezpieczeństwie rodziny, do której domu wraca teraz skazany m.in. za pedofilię mężczyzna, ujawnione akta sądowe przeczą doniesieniom o "resocjalizacji".

Przypominamy, że na ostatnim etapie kampanii prezydenckiej 2020 roku, media ujawniły sprawę ułaskawienia przez Andrzeja Dudę Piotra C. Mężczyzna został skazany na 3,5 roku więzienia za znęcanie się nad rodziną i molestowanie własnej córki. Po opuszczeniu zakładu karnego, mimo prawnego zakazu, kontaktował się z bliskimi.

Nagle znany dziennikarz TVN przechodzi niespodziewanie do TVP Info. Sytuacja, jakiej jeszcze nie byłoNagle znany dziennikarz TVN przechodzi niespodziewanie do TVP Info. Sytuacja, jakiej jeszcze nie byłoCzytaj dalej

 -  Zwracam się do pana z prośbą o ułaskawienie mnie z części wyroku (...) Prośbę tę kieruję do pana ponieważ wyrok sądu uniemożliwia mojej rodzinie (...) i mi normalnie żyć jako rodzinie (...) nie posiadały dostatecznych środków do życia (na jedzenie mogły przeznaczyć wspólnie 5 zł dziennie). (…) Pan jako prezydent RP, a przede wszystkim jako ojciec i mąż na pewno zrozumie naszą chęć bycia normalną rodziną. Każdy z nas zapłacił za błędy. (...) Silne, normalne rodziny tworzą silne i normalne państwo. Państwo, którego pan jest prezydentem - czytamy we wniosku skazanego, który przez prezydenta został ułaskawiony z zakazu zbliżania się do rodziny.

TVP i politycy obozu rządzącego bronią decyzji Andrzeja Dudy

Po tym jak prasa zainteresowała się sprawą ułaskawienia, prorządowe media i politycy, zaczęli masowo brać Andrzeja Dudę w obronę. On sam usprawiedliwiał się argumentami, które mówiąc delikatnie, wzbudzały kontrowersje. - Sprawa dotyczyła jedynie zakazu zbliżania się. Inne kary były dawno wykonane (nie było gwałtu). To była sprawa rodzinna - tłumaczył się Duda.

wtv.pl - portal informacyjny"Pytanie na śniadanie" w nieznanym dotąd wydaniu. Uwagę widzów przykuł jeden szczegół - o co chodzi?Czytaj dalej

- To jest sprawa, w której kłamstwo, manipulacja i chęć zysku politycznego na tragedii rodziny pokrzywdzonej przestępstwem jest determinantą działań sztabowców Rafała Trzaskowskiego - oceniał z kolei zastępca szefa kancelarii prezydenta Paweł Mucha.

DZISIAJ GRZEJE: 1. Ogromne zmiany w 500 plus, oprócz dzieci dostaną też inni. Ponad 10 mln Polaków otrzyma pieniądze
2. Zaskakujący krok PKO BP. Znacznie ułatwi życie, ale jest haczyk
3.Rząd dalej straszy koronamandatami. Jednak sędziowie mają świetne wieści dla Polaków

Jednym z mediów, które od samego początku nie wierzyły tłumaczeniom prezydenta i jego bliskiego środowiska, był "Fakt". Sprzyjająca obozowi władzy prasa i telewizja, z TVP na czele, atakowała redakcję tabloidu, wyciągając przeciwko niej argument o "niemieckich wpływach". Tymczasem, w dzisiejszym "Fakcie" ujawniono kulisy sprawy, za którą skazany został Piotr C. Przedstawione szczegóły trudno będzie zanegować.

"Fakt" ujawnia porażające szczegóły ułaskawienia

 - Prawdopodobieństwo popełnienia przez opiniowanego podobnych czynów w przyszłości należy określić jako wysokie. (…) Heteroseksualna orientacja oskarżonego nie wyklucza podejmowania przez niego homoseksualnych, jak i dewiacyjnych kontaktów seksualnych - brzmi fragment opinii psychologicznej, jaką Piotrowi C. wystawiono w marcu tego roku. Niestety, dowiadujemy się z niej, że skazany nie przeszedł resocjalizaji i nadal stwarza zagrożenie dla otoczenia.

 - W zachowaniach seksualnych jest niekiedy impulsywny, nie potrafi odraczać gratyfikacji, źle toleruje frustrację i dąży do natychmiastowego rozładowania swoich impulsów popędowych, nie biorąc pod uwagę konsekwencji swoich zachowań - czytamy z kolei w opinii psychiatrycznej. Zeznając przed sądem biegły nie ukrywał wysokiego prawdopodobieństwa recydywy.

Z artykułu "Faktu" dowiadujemy się również, że negatywną opinię na temat Piotra C. wydał dyrektor więzienia, w którym był osadzony. - Bezkrytycznie wypowiadał się na temat popełnionego przestępstwa, a jego zachowanie w trakcie odbywania kary wskazywało na umiarkowaną prognozę penitencjarną - oceniał, proszony o informację, przez rozpatrujący wniosek o ułaskawienie sąd.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Marek zostawił list pożegnalny i nagle zniknął. Rodzina poprosiła o pomoc policję, właśnie wydano apel
  2. Vega posiada taśmy sutenerów, na których są politycy? Sprawdzono, czy reżyser mówi prawdę
  3. Powrót do szkół 1 września wcale nie jest bezpieczny? Rodzice nie kryją obaw i wątpliwości, mówią wprost
  4. Publicysta Radio Maryja namawia do użycia amunicji wobec LGBT. Wcześniej obrażał ofiarę księdza-pedofila
  5. Mateusz Morawiecki przyłapany na gorącym uczynku. Jego zasady nie obowiązują?
  6. Niestety, nie żyje. Czarny scenariusz się spełnił, miasto w żałobie

Źródło: Facebook/Jurek Owsiak