TVN. YouTube/Pomponik/16.12.19/ScreenŹródło: YouTube/Pomponik/16.12.19/Screen
Wszystkie wideo autora Alan Wysocki
Autor Alan Wysocki - 28 Listopada 2020

Bohater programu TVN w okropnych słowach drwił z gwałtu. Natychmiastowa reakcja, teraz stracił pracę

Stacja TVN ponownie, w ramach formatu rozrywkowego, wypromowała modela, który w skandaliczny sposób odniósł się do kobiet. Zarzucono mu obrażanie ofiar przemocy seksualnej. Marki, z którymi współpracował, rozwiązały z nim umowy.

Telewizja TVN od ostatniego finału programu dla początkujących modeli zmaga się z kryzysem wizerunkowym. Przypomnijmy, że w słynnym projekcie wypromowano Dominica, który w Stanach Zjednoczonych został skazany za podjęcie stosunku seksualnego z osobą nieletnią. 15-lata miała paść ofiarą gwałtu, gdy była nieprzytomna. D'Angelica wyjaśnił, że nigdy nie został uznany za winnego, lecz nie zaprzeczył samym doniesieniom. 

Niewiarygodne sceny w Gościu Wiadomości. Dziennikarz wypalił o zbrodniczych Niewiarygodne sceny w Gościu Wiadomości. Dziennikarz wypalił o zbrodniczych "bojówkach" i wolności słowa dzięki TVPCzytaj dalej

Dawny bohater TVN stracił część źródeł dochodu. "Myjcie się dziewczyny. Nie znacie dnia ani godziny"

W czasie, gdy na światło dzienne wychodzą nowe fakty w sprawie influencera, okazuje się, że inna gwiazda, promowane przez TVN, w okrutny sposób obraziła kobiety. Chodzi o Victora Stadnichenkę - byłego uczestnika drugiej edycji programu "Big Brother". 

Należy zaznaczyć, że nie są to osoby zatrudnione przez TVN, bądź współpracujące w medium. Obaj mężczyźni swoją sławę zyskali jednak właśnie dzięki komercyjnemu medium

Victor po zakończeniu prac na planie "Big Brothera" rozpoczął karierę w modelingu. W mediach społecznościowych ukazał się zaskakujący komentarz pod jednym ze zdjęć gwiazdy. "Moje ulubione Twoje myśli to: "Je*** osoby, które przeżyły gwałty" - zarzuciła niespodziewanie internautka.

Twórca Twórca "Don Stanislao" zabrał głos ws. pracy nad filmem. "Zaskoczył mnie wieczorny telefon od księdza kardynała"Czytaj dalej

Agresywna odpowiedź Stadnichenki wywołała istną burzę. "Myjcie się dziewczyny. Nie znacie dnia ani godziny" - odparł na Instagramie, cytowany przez "NaTemat". 

W sprawę zaangażowała się uczestniczka przedostatniej edycji "Top Model", Daria Dąbrowska. Feministka ujawniła wiadomości, jakie Victor miał skierować pod adresem innej dziewczyny. "Sama się gwałcisz ze swoimi myślami w internecie, czytając wszystko, co ci portale pokażą" - obrażał bohater popularnego programu TVN. 

TVN

DZISIAJ GRZEJE:
1. Wzrasta nasza świadomość w kwestii zdrowia i coraz bardziej o nie dbamy. Ale czy wiemy jak robić to dobrze?
2. TVP dostała 4,8 miliarda złotych z budżetu państwa. Inne państwowe spółki mogą tylko pomarzyć o takich pieniądzach
3. Od soboty nowe zasady w pracy, maseczki obowiązkiem. Wyjątków jest niewiele
4. Rzecznik policji: Funkcjonariusze nie wiedzieli, że zatrzymują dziennikarkę. Tymczasem na zdjęciach widać coś innego

Oburzona opinia publiczna wystosowała liczne wiadomości do marek Rebel Models i Reserved. Przedstawiciele obu firm byli proszeni o podjęcie pilnych działań celem zerwania współpracy z mężczyzną, który swoją sławę zawdzięcza telewizji TVN. Odpowiedzi były niemal natychmiastowe.

"Zapoznaliśmy się dokładnie z całą sytuacją. Jesteśmy firmą, której filarem są kobiety, więc dla nas poglądy głoszone przez tego modela są nie do przyjęcia. Zdecydowaliśmy o tym, że usuniemy z naszej strony wszystkie zdjęcia z Victorem Stadnichenko, a także nie będziemy kontynuować współpracy" - zawiadomiło Reserved.

Stanowcza reakcja przyszło również ze strony Rebel Models. "Pod naszymi skrzydłami nie będzie zgody na zachowania umniejszające krzywdom ofiar, dlatego w dniu dzisiejszym zdecydowaliśmy, by zakończyć współpracę z Victorem" - czytamy w stanowisku, cytowanym przez Darię Dąbrowską. 

Jurek Owsiak zobaczył spisywane nastolatki, nie wytrzymał i ruszył w stronę policji. Jurek Owsiak zobaczył spisywane nastolatki, nie wytrzymał i ruszył w stronę policji. "Nie jest wam wstyd?"Czytaj dalej

Na Instagramie do całej sprawy odniósł się bohater afery. Wskazał, że jego wpis został wywołany prowokacją ze strony internautki, a użyte przez niego określenie jest cytatem ze znanej fraszki Jana Izydora. Podkreślił także, że jego celem nie było obrażanie ofiar gwałtu, czy wspieranie patriarchalnej kultury, jednak część internautów uważa, że oświadczenie wynikało z nacisków agencji modelingowej. 

"Czy gdyby agencja nie popchnęła cię do przeprosin to dalej wyśmiewał byś gwałt?" - czytamy w komentarzu. 

 

TVN

TVN

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. W Warszawie trwają protesty. Przewodnicząca Strajku Kobiet nagle osunęła się na ziemię
  2. Ania Lewandowska zrewolucjonizowała przepis na placki ziemniaczane. Są lżejsze i delikatniejsze
  3. Szczegóły tajnego pogrzebu Henryka Gulbinowicza. Na grobie nietypowy wieniec
  4. "Pokaż, że masz jaja". Ostre słowa w stronę Przemysława Czarnka na antenie Polsat News
  5. "Uważaj na głowę". Niesamowita inicjatywa Szpitala Klinicznego w Krakowie
  6. Fatalne wieści. Zbliża się wielkimi krokami mróz, śnieg i prawdziwa zima, jakiej dawno nie było. Osoby planujące wyjazd powinny uważać
  7. Wiceszefowa Xiaomi wywołała gigantyczny skandal. Nie uwierzysz jak nazwała swoich klientów

[Facebook/Instagram/Daria Dąbrowska/NaTemat]