Andrzej Duda w TVN 24 zaliczył sporą wpadkę merytoryczną. screen program "Sprawdzam"; TVN 24; wydanie 22.01.2021 r.Źródło: screen program "Sprawdzam"; TVN 24; wydanie 22.01.2021 r.
Wszystkie wideo autora Agata Jaroszewska
Autor Agata Jaroszewska - 24 Stycznia 2021

Wpadka Andrzeja Dudy w głośnym programie. Mówił o sprawie niesprawiedliwie potraktowanej emerytki i pomylił izby

Słowa Andrzeja Dudy, które padły na antenie TVN24 zostały skomentowane przez Biuro Prasowe Sądu Najwyższego. Prezydent mówiąc o sprawie łódzkiej emerytki, ściganej za stratę Skarbu państwa w wysokości 5 groszy, pomylił izby.

  • Andrzej Duda w czasie podawania przykładu zmian na lepsze w polskim sądownictwie pomylił izby odpowiedzialne za wydanie wskazywanego wyroku
  • Prezydent odpowiadając na pytanie dziennikarza TVN24 Krzysztofa Skórzyńskiego, odniósł się do sprawy łódzkiej emerytki ściganej za stratę Skarbu państwa opiewającego na kwotę 5 groszy
  • Andrzej Duda wskazywał, że korzystne dla emerytki orzeczenie wydała stworzona przez PiS Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych
  • W rzeczywistości — potwierdza to komunika Biura Prasowego Sądu Najwyższego — była to istniejąca przed rządami PiS Izba Karna

W piątek 22 stycznia 2021 r. na antenie TVN 24 widzowie mogli oglądać wywiad Krzysztofa Skórzyńskiego z Andrzejem Dudą. Polityk sprawujący urząd prezydenta drugą kadencję nie ustrzegł się jednak kilku poważnych wpadek.

Co prawda największe zdziwienie wywołały wśród odbiorców TVN24 słowa Andrzeja Dudy na temat policji i jej działania (więcej na ten temat przeczytasz >TUTAJ<). Jednak warto zauważyć, że przekazane przez prezydenta informacje na temat sprawy emerytki niestety nie znalazły całkowitego potwierdzenia w rzeczywistości. Prezydent pomylił izby Sądu Najwyższego.

Andrzej Duda w TVN 24 mówił m.in o Sądzie Najwyższym

Jedno z pytań zadanych przez dziennikarza TVN24 Krzysztofa Skórzyńskiego dotyczyło tego, co realnie dla przysłowiowych "zwykłych Kowalskich" zmieniło się od momentu, kiedy partia matka prezydenta Andrzeja Dudy doszła do władzy.

Nieznane powiązania rodzinne Kożuchowskiej z Tadeuszem Rydzykiem. Niewiele osób wiedziałoNieznane powiązania rodzinne Kożuchowskiej z Tadeuszem Rydzykiem. Niewiele osób wiedziałoCzytaj dalej

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony głowy państwa, która ochoczo przystąpiła do pozytywnego wskazywania tego, że Polkom i Polakom ma żyć się obecnie zwyczajnie lepiej.

- No wreszcie Sąd Najwyższy orzeczeniami Izby do Spraw Nadzwyczajnych (chodziło zapewne o Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – przyp. red.) punktuje głupie orzeczenia sądów. Wczoraj czy przedwczoraj został tam wydany wyrok. Kobieta była ścigana przez całe lata o 15 groszy. Zasądzone wobec niej koszty procesowe wynosiły 130 ileś złotych i próbowano to od niej wyegzekwować. Więc po prostu nonsens, w postaci takiego orzeczenia, tym, że w ogóle sędziowie sobie tym głowę zawracali - mówił w czasie programu "Sprawdzam" na antenie TVN 24 Andrzej Duda.

- [...] to pokazuje beznadziejność polskiego wymiaru sprawiedliwości na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. [...] I to są kwestie bardzo trudne do naprawy dzisiaj i ten proces naprawiania polskiego wymiaru sprawiedliwości na pewno będzie długo trwał - wskazał Andrzej Duda odnosząc się do pytania Krzysztofa Skórzyńskiego

Szybko jednak ustalono, że słowa przekazane widzom TVN24 nie do końca pokrywają się z tym, co rzeczywiście miało miejsce. Prezydent w czasie zachwalania reformy sądownictwa przeprowadzanej przez Prawo i Sprawiedliwość (głównie Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę) pomylił wskazywane izby.

Nie izba stworzona przez PiS pomogła ściganej przez sądy emerytce

Wskazywana przez Andrzeja Dudę Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych powstała za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z narracją przedstawioną w czasie rozmowy z Krzysztofem Skórzyńskim na antenie TVN24 to właśnie ona miała wydać wyrok uniewinniający emerytkę ściganą za absurdalną kwotę, którą stracił skarb państwa - 5 groszy.

Łódzka emerytka została skazana przez dwa sądy: w 2009 przez Sąd Rejonowy Łódź-Widzew i później wyrok podtrzymany został przez sąd okręgowy. Emerytka miała zapłacić karę grzywny w wysokości 130 złotych oraz pokryć poczty sądowe w wysokości 170 złotych.

Absurdalny wyrok został cofnięty dopiero po złożeniu kasacji przez Prokuratora Generalnego. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez TVN24 to w związku z tą decyzją Sąd Najwyższy w grudniu uchylił wcześniejsze orzecznictwa.

Jak wskazuje TVN24, powołując się na informacje otrzymane przez Biuro Prasowe Sądu Najwyższego, Andrzej Duda, przytaczając przykład łódzkiej emerytki, nie uniknął merytorycznego błędu. To nie izba stworzona przez PiS (Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) zajmowała się tą sprawą.

Biuro Prasowe Sądu Najwyższego potwierdza błąd Andrzeja Dudy

Komunikat przesłany przez Biuro Prasowe Sądu Najwyższego do redakcji TVN 24 potwierdza, że sprawą ściganej przez sądy łódzkiej emerytki zajmowała się Izba Karna. Dodatkowo Biuro Prasowe Sądu Najwyższego dodało, iż prócz oczyszczenia emerytki z ciążącym na niej wyroku, kosztami procesorami obciążony został Skarb Państwa.

Rodło: TVN 24 

Artykuły polecane przez redakcję WTV: